Wznowiono lodołamanie na Odrze

19.01.2009
Zgodnie z ustaleniami ze strona polską podjęto na nowo akcję lodołamania na Odrze. W sobotę lodołamacze "Frankfurt", "Eber" i "Kienitz" wyszły ze Szczecina w kierunku Schwedt. W niedzielę ze swojego dotychczasowego miejsca postoju w Schwedt wyszły na Odrę lodołamacze "Gartz", "Hohensaaten" oraz "Usedom". Już w piątek dotarły do tego rejonu pierwsze lodołamacze polskie ze Szczecina.

W ostatnich tygodniach dochodziło tylko do krótkich działań lodołamaczy, gdyż znaczny wzrost nocnych mrozów i niekorzystny, północny wiatr uniemożliwił skuteczną ich akcję. Górna granica stałego lodu znajduje się obecnie w okolicach Frankfurtu.

W całych Niemczech podjęto akcję udrażniania kanałów i rzek, które po fali mrozów pokryły sie grubą warstwą lodu. Przywraca sie drożność na Menie, Mozeli, Neckarze, na Kanale Men-Dunaj oraz na ESK i MLK.

Zgodnie z ustaleniami ze strona polską podjęto na nowo akcję lodołamania na Odrze. W sobotę lodołamacze "Frankfurt", "Eber" i "Kienitz" wyszły ze Szczecina w kierunku Schwedt. W niedzielę ze swojego dotychczasowego miejsca postoju w Schwedt wyszły na Odrę lodołamacze "Gartz", "Hohensaaten" oraz "Usedom". Już w piątek dotarły do tego rejonu pierwsze lodołamacze polskie ze Szczecina.

Odra w okolicach Schwedt

W ostatnich tygodniach dochodziło tylko do krótkich działań lodołamaczy, gdyż znaczny wzrost nocnych mrozów i niekorzystny, północny wiatr uniemożliwił skuteczną ich akcję. Górna granica stałego lodu znajduje się obecnie w okolicach Frankfurtu.

W całych Niemczech podjęto akcję udrażniania kanałów i rzek, które po fali mrozów pokryły sie grubą warstwą lodu. Przywraca sie drożność na Menie, Mozeli, Neckarze, na Kanale Men-Dunaj oraz na ESK i MLK.

Dokuczliwe mrozy uwięziły wiele statków uniemożliwiając kontynuowanie rejsów zwłaszcza z rejonu w okolicach Braunschweigu i Magdeburga oraz w okolicach bliższych pasmom górskim.
Apis 19.01.2009 4,002

1 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Adam Reszka
    Adam Reszka
    "Nie poznał życia, kto nie służył..." - na lodołamaczach! Kiedy wskakiwało się na taflę lodu, to żołądek opuszczał się za każdym razem gdzieś w kolana. Po tych paru latach, kiedy zalodzenia praktycznie nie było, poznikali też kapitanowie lodołamaczy, którzy za nic nie wyszliby na Zbiornik Włocławski w pojedynkę. Zawsze działali w parze. Jeden atakował pole lodowe, drugi ubezpieczał. Często ten pierwszy zostawał na tafli i ten drugi go ściągał. Takie były prawidła taktyki lodołamania. A teraz widzę pod Śluzą Włocławek pojedyńczy, naprawiony już lodołamacz (o którym pisaliśmy, że przebił poszycie i tonął) bez pary. Jakaś nowa taktyka?
    - 19.01.2009 19:13
    Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
    Proszę Zaloguj by zagłosować.
    Niesamowite! (0)0 %
    Bardzo dobre (0)0 %
    Dobre (0)0 %
    Średnie (0)0 %
    Słabe (0)0 %
    Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
    Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies