Sikorski i E-70... dla poduszkowców

30.12.2008
- Zrobię wszystko, by droga wodna z Berlina przez nasze miasto do Kaliningradu stała się rzeczywistością - taką obietnicę złożył szef MSZ Radosław Sikorski.

Wszystkich zadziwił jednak Dombrowicz. Zapowiedział, że ratusz stara się o poduszkowiec, którym można by podróżować Brdą i Wisłą do Torunia. - Chcemy, by w ramach tego węzła można podróżować do Torunia poduszkowcem. To są marzenia jak najbardziej do spełnienia - zapowiada. Senator Zbigniew Pawłowicz mówił z kolei o szansach na realizację projektu, w który zaangażowanych jest sześć województw, w tym kujawsko-pomorskie. - Opracowana została cała koncepcja rewitalizacji połączenia Wisła-Odra - tłumaczył.

- Zrobię wszystko, by droga wodna z Berlina przez nasze miasto do Kaliningradu stała się rzeczywistością - taką obietnicę złożył szef MSZ Radosław Sikorski. - Chcemy, by w ramach tego węzła można podróżować do Torunia poduszkowcem - wtórował mu Konstanty Dombrowicz.

Sikorski święta Bożego Narodzenia spędzał w swoim dworku w Chobielinie. W poniedziałek skorzystał z zaproszenia prezydenta Bydgoszczy i wybrał się z nim na kilkunastominutowy spacer po Wyspie Młyńskiej. Mógł zobaczyć, jak zmienia się nadbrzeżny zakątek tuż za ratuszem. - Jestem pod wrażeniem, że tutaj tyle się dzieje. Jest pan dobrym biznesmenem, panie prezydencie - śmiał się do Dombrowicza, oglądając rozbudowującą się Wyspę.

Po przechadzce Sikorski uczestniczył w spotkaniu w ratuszu, podczas którego mógł usłyszeć szczegóły dotyczące bydgoskich planów na rozwój węzła wodnego i drogi wodnej E70, prowadzącej z Berlina do Kaliningradu. - Trasa ma prowadzić ze stolicy Niemiec, przez Gorzów Wielkopolski, Bydgoszcz, Malbork, Gdańsk, Elbląg aż do Kaliningradu i Kłajpedy - wylicza Stanisław Wroński z Miejskiej Pracowni Urbanistycznej.

- Gorąco popieram te projekty, tym bardziej, jeśli parlament się zgodzi, a prezydent Lech Kaczyński nie zawetuje, to mój resort w nowym roku będzie odpowiedzialny również za pracę Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej, a więc tym samym za projekty europejskie. Bydgoski jest na pewno jednym z ciekawszych i godnych realizacji - przyznaje.

Wszystkich zadziwił jednak Dombrowicz. Zapowiedział, że ratusz stara się o poduszkowiec, którym można by podróżować Brdą i Wisłą do Torunia. - To są marzenia jak najbardziej do spełnienia - zapowiada.

Senator Zbigniew Pawłowicz mówił z kolei o szansach na realizację projektu, w który zaangażowanych jest sześć województw, w tym kujawsko-pomorskie. - Opracowana została cała koncepcja rewitalizacji połączenia Wisła-Odra - tłumaczył.

Wicemarszałek senatu Marek Ziółkowski wystąpił 3 grudnia do ministra infrastruktury z projektem uchwały dotyczącej odbudowy tego obszaru wodnego. Uważamy, że musi to być projekt albo narodowy albo wieloletni. W przeciwnym razie nie uda się go sfinansować. Według ubiegłorocznych wyliczeń wynieść ma miliard złotych. Jeśli nie będzie przeszkód, to projekt zostałby wpisany do realizacji przez budżet państwa na 2010 rok - zakończył.
Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz 29.12.2008
zdjęcia: hovertech



Od redakcji:

Tworzenie drogi wodnej dla poduszkowców to łatwe zadanie: po prostu... nie trzeba nic robić. Poduszkowiec nie dość, że w pozycji spoczynkowej nie ma niemal żadnego zanurzenia to jeszcze unosi się ponad wodą i nie tylko wodą. Jest to jednak głównie pojazd do zadań ekstremalnych i nazywanie trasy dla pojazdów ekstremalnych "drogą wodną" jest nadużyciem. Ponadto trasa E-70 nie zaczyna się w Berlinie lecz w Antwerpii i nie prowadzi przez Gdańsk. Przypominam o tym jedynie dlatego, że rozpatrywanie projektu polskiego odcinka trasy E-70 w oderwaniu od innych tras europejskich przebiegających przez Polskę - między innymi E-40 (Wisła) i E-30 (Odra) - jest niepoważne.
Apis 30.12.2008 3,629

6 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Trawers
    Trawers
    Gdyby do głów gospodarzy tych sześciu regionów dotarło to, iż jeden wycieczkowiec taki jak "Saxonia" w atrakcyjnym dla bogatych klientów rejsie z Europy do Gdańska przez tę ich "trasę" - zostawiłby w kasie samorządów kilkakrotnie więcej szmalu niż stu kajakarzy (z całym szacunkiem dla kajakarzy) - może w końcu pojęliby, że oprócz kajaków i jachtów są inne jednostki pływające, że "droga wodna" to odpowiednie parametry, a nie "wodne bezdroża" dla poduszkowców. Pozdrawiam noworocznie Grin
    - 30.12.2008 21:33
    • krokodyl
      krokodyl
      BRAWO !!! dla Bravo - popieram i również pozdrawiam noworocznie.
      - 31.12.2008 00:02
      • D
        darpo23
        ja bym to wkleił z okazji prima aprilisu a nie na koniec roku.Cool
        - 31.12.2008 10:45
        • g_rzeczny_duszek
          g_rzeczny_duszek
          Uwaga, uwaga, Mrówa (szanowny pan radca Tadeusz Mrówczyński) znowu miesza. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że podpis jako autora T. Mrówczyński opracowania (Rewitalizacja E-70, do celów turystycznych (tylko), właśnie świadczy bardzo dobitnie o chęci mieszania przez swoje ostatnie dwa lata (przed tak bardzo oczekiwanym odejściem na "zasłużoną emeryturę"Wink
          Zgodnie z treścią opracowania, które to dla niego przygotowali "fachmani" z RZGW Poznań wynika, że będą przechodziły kapitalne remonty wszystkie śluzy i jazy, że zakola będą prostowane, że będą naprawiane wszystkie ostrogi, że będą pogłębiane wszystkie kanały śluzowe, że będzie nowe oznakowanie (do żeglugi nocnej), że będzie to kosztowało właśnie tyle pieniędzy, a wszystko po to aby E-70 miała klasę drugą drogi wodnej, tylko dla turystyki. Zabiegi czynione przez środowiska gospodarcze dla E-70 o czwartą klasę, T. Mrówczyński kwituje jako nieopłacalne i niepotrzebne.
          No cóż BETOLOG i to jaki...
          - 04.01.2009 16:34
          • Apis
            Apis
            Pan Mrówczyński, jego doradcy i chlebodawcy nie zdają sobie widać sprawy z tego, że używanie przez nich szumnych nazw w rodzaju: "międzynarodowy szlak E-70" tylko ich ośmiesza.... To tak jakby między dwa odcinki autostrady wcisnąć polną drogę i opatrzyć ją niebieską tabliczką "A-22" czy "A- ileśtam" ... Powinni zacząć używać w swoich tzw. "planach rewitalizacji" raczej nazw w rodzaju: "zaściankowy rów z wodą PL-70"...

            Może ogłosić konkurs na najśmieszniejszą nazwę? A niech się i Niemcy, Holendrzy i Belgowie, a nawet bracia Słowianie ze wschodu i południa pośmieją....

            Moja propozycja:
            Transkontynentalny szlak "KZGW-2030 z etapem 2015", zapewniający możliwość poruszania się "boso, ale w ostrygach" wyplutych za burtę swoich jachtów przez "decydentów bez patentów"
            - 04.01.2009 19:19
            • g_rzeczny_duszek
              g_rzeczny_duszek
              Mam pewien pomysł ; skoro Pan Minister Sikorski jest tak bardzo zainteresowany drogą wodną E-70, to nic nie stoi na przeszkodzie aby drogi wodne przejęło MSZ. Wszystko pasuje, bo oznaczenia; E-30, E-40, E- 70 to międzynarodowe oznaczenia i zlokalizowanie spraw dróg wodnych w tym Ministerstwie to było by COŚ.
              Zagranica traktowałaby poważnie nasze problemy, bo to sprawa międzynarodowa. Dotychczasowi dywersanci wycofaliby się do podziemia, albo gdzieś tam gdzie "diabeł ma młode".
              Sprawa polskich dróg wodnych uzyskałaby status Polskiej Racji Stanu i byłoby bardzo ciekawie, a jakie perspektywy ??? Shock

              Pozdrawiam noworocznie GrinGrinGrin
              - 06.01.2009 10:38
              Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
              Proszę Zaloguj by zagłosować.
              Niesamowite! (0)0 %
              Bardzo dobre (0)0 %
              Dobre (0)0 %
              Średnie (0)0 %
              Słabe (0)0 %
              Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
              Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies