W sobotę, 29 listopada 2008 lodołamacz czołowy BASIOR 1000 KM, 170 cm zanurzenia, (armator firma „Revers” kpt. Orłowskiego) w rejsie z Płocka do Włocławka na dyżur lodowy, wszedł na przeszkodę podwodną którą stanowią larseny zabite do przegrody śryżowej w szlaku żeglownym w km. 636 (1 km poniżej nabrzeża rozładunkowego Płock-Winiary). W wyniku kolizji statek doznał przebicia i zalania pomieszczeń socjalnych. Maszynownia jest sucha i sprawna.
Należy zauważyć, że Zalew Włocławski jest uznany za drogę wodną klasy Va z głębokością tranzytową 280 cm i zatem w szlaku żeglownym nie powinno być tego rodzaju przeszkód, a gdyby się takie pojawiły, powinny być przez służby liniowe administracji wodnej odpowiednio oznakowane.
W sobotę, 29 listopada 2008 lodołamacz czołowy BASIOR 1000 KM, 170 cm zanurzenia, (armator firma „Revers” kpt. Orłowskiego) w rejsie z Płocka do Włocławka na dyżur lodowy, wszedł na przeszkodę podwodną którą stanowią larseny zabite do przegrody śryżowej w szlaku żeglownym w km. 636 (1 km poniżej nabrzeża rozładunkowego Płock-Winiary). W wyniku kolizji statek doznał przebicia i zalania pomieszczeń socjalnych. Maszynownia jest sucha i sprawna.
Zejście z tej przeszkody uniemożliwia obniżony o 50 cm stan wody na Zbiorniku Włocławskim, wobec czego statek zawisł na przeszkodzie, a jeden z larsenów przebiwszy poszycie wszedł do środka kadłuba. Uszczelnienie kadłuba przez zatremplowanie będzie bardzo utrudnione z uwagi na zbyt duży przeciek, którego nie są w stanie usunąć pompy. Podsunięcie płachty awaryjnej nie wchodzi chwilowo w rachubę. Ratownicy oczekują podniesienia się lustra wody Zbiornika.
Istnieją obawy, że przy tym fatalnym wypadku żeglugowym zmiana kierunku wiatru ze słabego południowego na ostry zachodni, może spowodować niebezpieczne dla sytuacji falowanie, co w tym rejonie często się zdarza.
Należy zauważyć, że Zalew Włocławski jest uznany za drogę wodną klasy Va z głębokością tranzytową 280 cm i zatem w szlaku żeglownym nie powinno być tego rodzaju przeszkód, a gdyby się takie pojawiły, powinny być przez służby liniowe administracji wodnej odpowiednio oznakowane.
Wiadomość do naszej redakcji przysłał kpt.ż.ś. Adam Reszka ekspert ZPAŚ, na podstawie relacji naocznego świadka - kpt.ż.ś. Witolda Łożewskiego – wiceprezesa ZPAŚ.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies