Obrazek taki jak obok jeszcze długo nie będzie udziałem polskich portów śrólądowtch, które (niestety!!!) są kompletnie nieprzygotowane do przyjęcia takich ładunków.
Ale czy tego chcemy czy nie to jest kierunek rozwoju transportu międzynarodowego wspomagającego światową wymianę handlową. Europa dzięki dużej populacji (ponad 400 milionów osób) oraz relatywnie wysokiemu poziomowi dobrobytu, będzie nadal bardzo atrakcyjnym rynkiem zbytu dla produktów pochodzących z innych części świata.
Obecnie, około połowa obrotu towarowego pomiędzy Europą a krajami zamorskimi (Azja, Ameryka, Afryka) odbywa się przy zastosowaniu kontenerów, a w przyszłości wielkość ta będzie zwiększona do ok. 70%. Patrząc na rozwój tego rodzaju transportu przez ostatnich 10 lat mogę potwierdzić, że jest to bardzo dynamiczny rozwój.

Obrazek taki jak obok jeszcze długo nie będzie udziałem polskich portów śrólądowtch, które (niestety!!!) są kompletnie nieprzygotowane do przyjęcia takich ładunków.
Ale czy tego chcemy czy nie to jest kierunek rozwoju transportu międzynarodowego wspomagającego światową wymianę handlową. Europa dzięki dużej populacji (ponad 400 milionów osób) oraz relatywnie wysokiemu poziomowi dobrobytu, będzie nadal bardzo atrakcyjnym rynkiem zbytu dla produktów pochodzących z innych części świata.
Europa nadal będzie ważnym graczem na arenie międzynarodowej, ze względu na jej przewagę konkurencyjną pod względem wiedzy (innowacje) i organizacji (strategia lizbońska). W rezultacie, znaczna część regularnego handlu światowego będzie znajdować się w Europie. Produkty zrównoważonej gospodarki, opartej na wiedzy, z naciskiem na transport, dystrybucję i infrastrukturę, mogą stać się ważnymi produktami napędzającymi gospodarkę europejską.
Obecnie, około połowa obrotu towarowego pomiędzy Europą a krajami zamorskimi (Azja, Ameryka, Afryka) odbywa się przy zastosowaniu kontenerów, a w przyszłości wielkość ta będzie zwiększona do ok. 70%. Patrząc na rozwój tego rodzaju transportu przez ostatnich 10 lat mogę potwierdzić, że jest to bardzo dynamiczny rozwój.
Zaczynając od polskich portów morskich Gdynia-Gdańsk i Szczecina, widać jak bardzo stawiają one na rozwój konteneryzacji. W zespole Gdynia – Gdańsk są obecnie 4 prywatne terminale kontenerowe, a jeszcze 10 lat temu był tylko 1 i to w archaicznej strukturze. Do Gdyni regularnie (2-3 razy w tygodniu) przypływają feedery z kontenerami z Hamburga i Bremerhaven , a do Gdańska będzie przybijał mniejszy statek oceaniczny. Szczecin jeszcze 10 lat temu nie miał żadnego znaczenia w obrocie kontenerami, a dziś jest już liczącym się graczem, i jako jedyny przekazał środki z Unijnych dotacji w ramach RPO Transport na budowę nowoczesnego terminalu kontenerowego.
W całym kraju zaczęły powstawać lądowe terminale kontenerowe, głównie obsługujące ruch kolejowy – Poznań, Warszawa, Sławków, Wrocław. W najbliższej okolicy Wrocławia funkcjonują obecnie następujące terminale:
- Wrocław – terminal POLZUG, dziennie przeładowują ok. 200 TEU. Codzienne regularne połączenia z Bremerhaven i Hamburgiem zarówno w imporcie jak i eksporcie.
- Katy Wrocławskie – terminal firmy SCHAVEMAKER obsługujący ok. 20 TEU/dzień. Powstał w celu obsługi centrum LG.
- Brzeg Dolny – terminal firmy PCC Rail powiązaną z PCC Rokita. Obsługujący dziennie ok. 50/TEU.
Jeszcze 10 lat temu, nie było gdzie przeładować kontenera jak się popsuł samochód, a teraz można to zrobić przez cała dobę w 3 miejscach. Niestety żaden z tych terminali nie posiada połączenia z żadnym portem we Wrocławiu – druga sprawa to to że we Wrocławiu mamy tak naprawdę tylko terminal węglowy w Porcie Miejskim. Wrocławskie władze chyba nie do końca przemyślały lokalizacje tych terminali. O ile terminale w Kątach i Brzegu Dolnym powstały "przy okazji", to lokalizacja terminalu POLZUG w środku miasta (ul. Krakowska) jest chyba nieporozumieniem.
Jednak najbardziej prawdopodobnym do wykorzystania od zaraz jest terminal w Gliwicach, mimo że przy jego budowie dopuszczono się zanieczyszczenia kanału portowego. Terminal kontenerowy w Gliwicach jest kontenerową bramą dla całego Górnego Śląska. Jego potencjał jest planowany w składowaniu ok. 3000 TEU co oznacza przeładunek ok. 200 TEU dziennie. Terminal w Gliwicach ma jeszcze jedna zaletę – odległość od portu w Hamburgu. Jak wiadomo im większa odległość transportu śródlądowego tym bardziej jest on opłacalny.

Bardzo ważna jest jednak informacja z końca października – nowy terminal kontenerowy jest planowany w Koninie. Chcą go zbudować PKP Cargo i WCL (Wielkopolskie Centrum Logistyczne), na zlecenie władz Konina. Niestety będzie to kolejny terminal kontenerowy, który nie uwzględnia połączenia wodnego.
W tych przykładach widać, że potencjał kontenerowy naszego regionu (dorzecza Odry) jest ogromny i będzie się zwiększał z każdym rokiem. Warto się nad tym pochylić w trakcie dyskusji nad strategią rozwoju żeglugi śródlądowej, a może należy się przypatrzeć jak te terminale dochodziły do tego poziomu obrotów?
Dalsze informacje na temat kontenerów na śródlądziu w przygotowaniu.
Marcin Żurowski
Fotografie:
1.www.inlandshipping.com
2.www.scl.com.pl
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies