Ważą się losy wystawy "Rzeka-Miasto-Ludzie", a ogólnie waży się los Ośrodka "Pamięć i Przyszłość", pod kuratelą, którego wystawa została zorganizowana. Miała funkcjonować jeszcze minimum przez cały 2009, ale ostatecznie jak będzie nie wiadomo...
Ośrodek powstał w 2007 roku z inicjatywy Kazimierza Michała Ujazdowskiego, ówczesnego ministra kultury i dziedzictwa narodowego w rządzie PiS. Zajmuje się propagowaniem historii najnowszej na ziemiach zachodnich. Jego dyrektorem został asystent Ujazdowskiego Marek Mutor. Po wygranych przez PO wyborach nowy minister kultury Bogdan Zdrojewski zapowiedział jednak, że resort nie będzie prowadził ośrodka. Mimo to prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz zapowiedział kilka tygodni temu, że miasto przejmie tę instytucję. Aby tak się stało, odpowiednią uchwałę w tej sprawie muszą jeszcze przegłosować radni. Ma się to stać 27 listopada.
Ważą się losy wystawy "Rzeka-Miasto-Ludzie", a ogólnie waży się los Ośrodka "Pamięć i Przyszłość", pod kuratelą, którego wystawa została zorganizowana. Miała funkcjonować jeszcze minimum przez cały 2009, ale ostatecznie jak będzie nie wiadomo...
Ośrodek powstał w 2007 roku z inicjatywy Kazimierza Michała Ujazdowskiego, ówczesnego ministra kultury i dziedzictwa narodowego w rządzie PiS. Zajmuje się propagowaniem historii najnowszej na ziemiach zachodnich. Jego dyrektorem został asystent Ujazdowskiego Marek Mutor. Po wygranych przez PO wyborach nowy minister kultury Bogdan Zdrojewski zapowiedział jednak, że resort nie będzie prowadził ośrodka. Mimo to prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz zapowiedział kilka tygodni temu, że miasto przejmie tę instytucję. Aby tak się stało, odpowiednią uchwałę w tej sprawie muszą jeszcze przegłosować radni. Ma się to stać 27 listopada.
Dyskusja toczy się w sprawie bytu Ośrodka, ale wśród głosów dominują zdania o beznadziejności wszystkich inicjatyw
(link). Zachęcamy do wzięcia w niej udziału - niech wypowiedzą się ci, którzy ją już odwiedzili, a było ich ok 3000 w ciągu 1 miesiąca. Może wystawa na Złotej Kaczce się obroni. Są już wstępne zaproszenia do Koźla, Głogowa i Szczecina. Byłyby to więc kolejne społeczności, które mogłyby poznać do czego służyła i może służyć rzeka.