Stocznia "Malbo" we Wrocławiu przy kompletnym braku zainteresowania mediów wyekspediowała do Szczecina kolejny kadłub zbiornikowca rzecznego dla holenderskiego armatora. Studziesięciometrowy statek przeprowadzi w dół Odry kpt. Czesław Szarek.
Duży jak na nasze ale "normalny" jak na europejskie warunki rzeczne chemikaliowiec musi być prowadzony z zachowaniem szczególnych warunków. Oczywiście na zaniedbanej jako droga wodna Odrze trzeba stworzyć możliwość przejścia odcinka poniżej ostatniego piętrzenia w Brzegu Dolnym i dalej do Szczecina przez alimentację koryta wodą ze sztucznego zrzutu - tzw "fali". Zapraszam na filmową relację w dalszej części informacji.
Stocznia "Malbo" we Wrocławiu przy kompletnym braku zainteresowania mediów wyekspediowała do Szczecina kolejny kadłub zbiornikowca rzecznego dla holenderskiego armatora. Studziesięciometrowy statek przeprowadzi w dół Odry kpt. Czesław Szarek.
Duży jak na nasze ale "normalny" jak na europejskie warunki rzeczne chemikaliowiec musi być prowadzony z zachowaniem szczególnych warunków. Oczywiście na zaniedbanej jako droga wodna Odrze trzeba stworzyć możliwość przejścia odcinka poniżej ostatniego piętrzenia w Brzegu Dolnym i dalej do Szczecina przez alimentację koryta wodą ze sztucznego zrzutu - tzw "fali".
Z niekłamaną satysfakcją ale i z cichym smutkiem warto tu zaznaczyć, że zarówno prezes zarządu stoczni "Malbo" - Marcin Lubieniecki - jak i kpt. Czesław Szarek są absolwentami naszej, chyba pochopnie zlikwidowanej, wrocławskiej szkoły żeglugi.
Relacja filmowa:
Jesli nie możesz wyświetlić filmu -
pobierz go i wyświetl za pomocą Windows Media Player.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies