Chcieli mieć spokój - mają obietnicę cudu, czyli ekodyktatura cd.

22.10.2008
Na razie nic nie wskazuje na to, żeby na Wiśle poniżej Włocławka powstał w najbliższych latach kolejny stopień wodny. Jest natomiast możliwe, że włocławska zapora będzie wyremontowana i w ciągu pięciu lat zbudowany zostanie próg podpiętrzający.

Czy budowa kolejnej zapory w Nieszawie lub Ciechocinku, czego od dawna domagają się i mieszkańcy i lokalne władze, jest gorszym rozwiązaniem? Zdaniem prezesa Sadurskiego "to na razie plany piękne, ale nierealne". Budowie kolejnego stopnia wodnego poniżej Włocławka sprzeciwiają się bowiem ekolodzy.

- Bierzmy to, co nam dają, bo to służy miastu - twierdzi prezydent Włocławka Andrzej Pałucki.


Na razie nic nie wskazuje na to, żeby na Wiśle poniżej Włocławka powstał w najbliższych latach kolejny stopień wodny. Jest natomiast możliwe, że włocławska zapora będzie wyremontowana i w ciągu pięciu lat zbudowany zostanie próg podpiętrzający.

Takie informacje przekazał wczoraj Andrzej Sadurski, prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej zaproszony do Włocławka na sesję Rady Miasta. - Remont włocławskiej zapory i budowa progu podpiętrzającego to jedyny realny wariant, optymalny z punktu widzenia ochrony środowiska, a jednocześnie zapewniający bezpieczeństwo mieszkańcom Włocławka i regionu - twierdził.

Czy budowa kolejnej zapory w Nieszawie lub Ciechocinku, czego od dawna domagają się i mieszkańcy, i lokalne władze, jest gorszym rozwiązaniem? Zdaniem prezesa Sadurskiego "to na razie plany piękne, ale nierealne". Chodzi o to, że są niewielkie szanse na uzyskanie dotacji na tę inwestycję z Unii Europejskiej. (proszę nam udowodnić, że starano się o nie, a nie "gdybać", bo to jest mało spójne z unijną koncepcją ograniczenia o 20% emisji CO2 - przyp. red. ŻŚWDJ. )

Budowie kolejnego stopnia wodnego poniżej Włocławka sprzeciwiają się bowiem ekolodzy (dlaczego nie dodano, że polscy - i tylko ci opłacani przez Ministerstwo Środowiska - ekolodzy, a nie unijni? - por. art. "Tsunami po włocławsku" (link) - przyp.red. ŻŚWDJ)

Andrzej Sadurski przypomniał, że stopień wodny we Włocławku jest jedynym obiektem hydrotechnicznym w Polsce zagrożonym katastrofą budowlaną. - Czas się liczy - mówił. Tłumaczył też, że remont włocławskiej zapory, umocnienie brzegów i wybudowanie nowego stopnia piętrzącego zajmie 5 lat, podczas gdy budowa kolejnego stopnia pochłonęłaby w najlepszym wypadku najmniej 8 lat. (jeśli w tempie znanym z Malczyc na środkowej Odrze to pewnie nawet 100 lat... - przyp.red. ŻŚWDJ)

Próg za 350 milionów

Nowy próg podpiętrzający ma powstać 5 km poniżej stopnia wodnego, na wysokości włocławskiego osiedla Zazamcze.(5 kilometrów poniżej! Ciekawe jak ten próg mają pokonać statki, bo o śluzie przy tym "progu" sza... - przyp.red. ŻŚWDJ) Jego wybudowanie to wydatek rzędu 350 milionów złotych. Wraz z remontem zapory i zabezpieczeniem koryta rzeki koszt inwestycji oblicza się na 1,5 miliarda złotych. Dzięki temu rozwiązaniu przez kolejnych dwadzieścia, trzydzieści lat mieszkańcy Włocławka i regionu mogliby spać spokojnie. (A co potem? Kolejny "stopień podpietrzający"? - przyp.red. ŻŚWDJ)

Jednocześnie prezes KZGW zapewniał, że budowa progu nie niweczy planów budowy w przyszłości kolejnego stopnia wodnego na Wiśle. - Opłacalność tej inwestycji zwiększa się w miarę, jak rosną ceny energii elektrycznej - podkreślał. Wybudowanie kolejnego stopnia wodnego z elektrownią wodną pozwoli bowiem na uzyskanie odnawialnych źródeł energii elektrycznej (dlaczego więc nie budować go od razu tylko trwonić pieniądze? - przyp. red. ŻŚWDJ)

Kolejny cud nad Wisłą

Włocławscy radni z aprobatą odnieśli się do planu budowy progu podpiętrzającego, zapewniającego bezpieczeństwo mieszkańcom miasta i regionu. - To będzie kolejny cud nad Wisłą - mówił Rafał Sobolewski, przewodniczący Rady Miasta. Także prezydent Włocławka Andrzej Pałucki cieszył się z tego rozwiązania. - Bierzmy to, co nam dają, bo to służy miastu - twierdził.

Samorządowcy postanowili jednak zwrócić się do rządu z apelem o kontynuowanie działań mających na celu budowę kolejnego stopnia wodnego w Nieszawie lub Ciechocinku. Zbigniew Brenda, przewodniczący fundacji "Kaskada Dolnej Wisły" uważa jednak, że jeśli powstanie próg, to do budowy stopnia w Nieszawie lub Ciechocinku nie dojdzie.
Małgorzata Goździalska -
Gazeta Pomorska
Apis 22.10.2008 3,663

13 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • M
    multinet2000
    Panowie! Pobożne życzenia. Jeśli nie ma pieniędzy na inwestycje skanalizowanej drogi wodnej na rzece Odrze, to tym bardziej nie będzie na program budowy "Kaskady dolnej Wisły". I nic tu nie pomoże "zaklinanie deszczu". Teraz zwłaszcza będzie argumentacja, światowym kryzysem finansowym (jak znalazł). Władze Państwowe są odporne na argumentacje o zysku z transportu rzecznego, nawet ekologicznego. Budowa dróg lądowych jest priorytetem i "oczkiem w głowie" naszych przywódców. Z tych obietnic wyborczych będą rozliczani podczas zbliżającej się kampanii wyborczej. Rzeki mogą poczekać. Pieniędzy trzeba wyłożyć ogromną ilość. Dla kilkudziesięciu jednostek pływających? Żarty jakieś! Chciało by się, by wróciły dobre czasy ogromnych przewozów. Ale "to se ne vrati" Panowie. Przynajmniej w przewidywanym okresie czasu. Chyba, że będziemy zmuszeni do produkcji energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych, to przy okazji można liczyć na budowę śluz i dróg wodnych. Turystycznie stateczkiem, żaglówką lub kajakiem tak. I nic poza tym. Będziemy korzystać z dostępnych dróg wodnych do momentu aż wszystko się rozleci. I zostanie 50 cm wody do dyspozycji. Potem możemy tylko wianki rzucać na wodę, w noc świętojańską. Rzeczywistość jest brutalna, ale nie należy się na nią gniewać.
    Pozdrawiam
    - 22.10.2008 16:25
    • Adam Reszka
      Adam Reszka
      Byłem obecny na Debacie Otwartej zorganizowanej przez Krajową Radę Gospodarki Wodnej Ministerstwa Środowiska w dniu 8 października br. Prowadzący debatę Wiceprezes prof. Kraszewski za wszelką cenę dążył do uzyskania satysfakcjonującej go opinii o bezwzględnej słuszności budowy progu podpiętrzającego 5-7 km poniżej SW Włocławek. Obecni na sali reprezentanci organizacji pozarządowych (np. Stowarzyszenia Ochrony Moczarów, itp.) wspierali prowadzącego debatę nad podziw jednogłośnie. Jedynym głosem krytycznym z opcją "wariantu 4. - budowa SW Ciechocinek, byl niżej podpisany. Ale był to głos JEDYNY! (Nec Hercules contra plures!). Ciężko będzie z tymi sprawami nadal, ponieważ zawodzą nawet nasi starzy, wypróbowani Morscy i Rzeczni Przyjaciele. Ręce opadają!
      Pozdrawiam - kpt.ż.ś. Adam Reszka zniesmaczony i okresowo obezwładniony brakiem czasu ze względów osobistych.
      - 22.10.2008 19:24
      • M
        multinet2000
        Panie Adamie. Nie czuje się żadnym "Brutusem” wśród braci wodniaków śródlądowych. Lecz życzenia nasze rażąco rozmijają się z możliwościami finansowymi państwa Polskiego (tak sądzę).Uwielbiam matematykę. Ta jest do "bólu” obiektywna.
        Ogromnie ciekaw był bym argumentacji i analiz matematycznych naszych ekspertów (nie polityków) przy optowaniu za rozwiązaniami innymi niż transport drogowy i kolejowy. Nie sądzę, że przeliczenia wzięto z "sufitu” lub z „głowy”, czyli z niczego.
        Cała ta obecna sytuacja na światowych rynkach finansowych w połączeniu z "mizerią' finansów naszego kraju przypomina notoryczne "ściąganie za nogi w dół”. Na inwestycje w infrastrukturę i drogi wodne zawsze brakuje albo pieniędzy, albo woli politycznej. Można się z tym nie zgadzać, lecz przez ostatnie 60 lat tak zawsze było. Zwłaszcza w ostatnim okresie szczególnie żegluga traktowana jest "po macoszemu”.Takie są fakty. A z faktami trudno dyskutować.
        Wyrażenie innej od jedynie "słusznej” wizji, nie powinna zniesmaczać.
        Pozdrawiam
        - 22.10.2008 22:40
        • Adam Reszka
          Adam Reszka
          Multinetowi: Panie Ryszardzie! Jest Pan w wieku mojej córki. Mogę więc Panu naświetlić mój pogląd na sprawę bez obawy, że się Pan obrazi. Irytuje mnie przede wszystkim fakt, że kiedy tłumaczę decydentom konieczność planowania odbudowy szlaków żeglownych na ćwierćwiecze, to widzę przestrach w ich oczach, że nie można tego zrobić w ciągu ich 4-letniej kadencji. Kompletny brak wizji dla tej problematyki i kompromitująca niezdolność do planowania perspektywicznego. A jeśli chodzi o zasoby finansowe, to dam Panu przykład warszawski. Towarzystwo Przyjaźni Amerykańsko-Polskiej ubiega się o możliwość sfinansowania stopnia wodnego w Łomiankach, w celu stabilizacji lustra wody na Wiśle w obrębie miasta, wtykając nam dosłownie pieniądze do kieszeni. Bo im się zamarzyło postawienie na brzegu Królowej miniatury Statuy Wolności, pod warunkiem tego popiętrzenia. Ale nic z tego nie wyjdzie, bo ekolodzy z góry owo podpiętrzenie oprotestowali. Podobnie jest zresztą wszędzie indziej.
          Obawiam się, że wkrótce przestanę lubić zieleń. Pozdrawiam.
          - 23.10.2008 00:23
          • Apis
            Apis

            Cytat

            Uwielbiam matematykę. Ta jest do "bólu" obiektywna.
            Ja także, ale matematyką jest również rachunek ekonomiczny. Po co wydawać 1,5 mld złotych naszych pieniędzy na źle zrobioną i brzydką łatę na starych, a nie uszyć nowych, porządnych spodni?. Zysk z hydroelektrowni zwróci w przyszłości część nakładów a ten "próg podpietrzający" będzie tylko ciągle ssał kasę. Stać nas na to?

            W Polsce rzekomo nie ma na nic: na służbę zdrowia, na autostrady, na szkolnictwo, co nie przeszkadza nam szastać kasą na polityków i parlamentarzystów. Budźet prezydenta RP jest niemal równy budźetowi królowej Anglii i niemal dwukrotnie wyższy niż kanclerza bogatych Niemiec (!). Stać nas na to?

            We Wrocławiu powstaje most obwodnicy w najszerszym(sic!) miejscu Odry! Pod jego budowę wycięto bez protestów (opłaconych za zaniechanie?) zielonych bojówkarzy piękny kawał dziewiczego lasu. Ma być spektakularny i... drogi. Kosztuje już dwa razy tyle co oprotestowany przez ekoterror stopień wodny wraz z dającą zyski hydroelektrownią w Malczycach. Stać nas na to?

            Parlamentarzyści (niektórzy) kradną nam z kieszeni nienależne im diety nie tylko za "lewe" usprawiedliwienia, ale za grzech o wiele poważniejszy: "obecny ale nieprzytomny" przez cztery długie lata! Dzięki temu słyszymy wciąż argumenty, że "nic nie da się zrobić", bo protestują opłacani przez państwo eko-terroryści... Stać nas na to?

            Każdy totalitaryzm (zielony też) to ciemiężenie większości przez mniejszość poprzez karykaturę idei. Nie dość, że się nie sprzeciwiamy to jeszcze bojówkarzom się płaci... Ot, Polska wolna...
            - 23.10.2008 07:30
            • koj
              koj
              Kol. multinet2000 , kto powiedział, że SW Cichocinek ma stawiać III RP, istnieją na tym świecie pełnym złości i zazdrości ze strony KZGW i ekologów jeszcze bogate firmy które mogłyby wybudować całą kaskadę dolnej Wisły gdyby im na to pozwolono. Kol.multinet 2000 w budowie SW Ciechocinek najmniej chodzi o żeglugę, hydroelektrownia !!! to są realne i poważne pieniądze !!! Jeśli wpływy z energii elektrycznej po 10 latach pokrywają cały koszt budowy tamy i tejże elektrowni wodnej to nie nie widzę banku ktory by nie wszedł w kredytowanie tej inwestycji. To nie kredyty hipoteczne na 30 lat i więcej , ale pewny interes blokowany przez lobby węglowo-naftowo-gazowe.
              - 23.10.2008 09:28
              • Apis
                Apis

                Cytat

                interes blokowany przez lobby węglowo-naftowo-gazowe.
                A fuj! Ci od wzmożonej emisji CO2... Gdzie ekolodzy? W Brukseli miauczą o kolejne odroczenie kar za tę emisję...
                - 23.10.2008 09:43
                • M
                  multinet2000
                  Czuję się wywołany do tablicy. Czyżby dlatego, że śmiałem wyrazić swoją opinię inną od obowiązującej?. Niemożliwe! To zupełny przypadek. Ale reakcja na moją wypowiedź (aż dwóch niewątpliwych autorytetów w dziedzinie żeglugi śródlądowej) pozwala sądzić, że dotknąłem bardzo wrażliwego problemu. PIENIĘDZY.
                  Andrzeju! Argumenty które przytoczyłeś wnoszą niewiele do sprawy i są obok problemu. Kraj nas jest źle i rozrzutnie zarządzany. Fakt. Lecz uderzmy się we własne piersi. Taki jest nasz zbiorowy wybór. Ludzie ci nie pojawili się przypadkiem. Odpowiem na te wszystkie zarzuty krótko. Widać stać, skoro kraj jeszcze nie ogłosił bankructwa. Pytanie należało by postawić inaczej: Czy nie można tych skromnych środków budżetowych zainwestować (nie pomyłka) racjonalniej. Z wizją, koncepcją, perspektywicznie a nie doraźnie. Przerzucanie się tego typu argumentami nie posuwa sprawy do przodu. Należy zmienić system dystrybucji pieniędzy, a nie wdawać się słowne przepychanki. Ale jak to zrobić? Zapraszam do dyskusji
                  Pozdrawiam
                  - 23.10.2008 10:24
                  • koj
                    koj
                    Nikt nie miał zamiaru wywoływać do tablicy, tu nie chodzi tylko o żeglugę śródlądową, ale o całą gospodarkę wodną. Pytanie jest jedno czy stać nas na taką rozrzutność, by nie budować kaskady dolnej Wisły głównie w celach energetycznych??O magazynowaniu wody nie wspomnę, bo chyba jest jasne , że w Polsce wody brakuje. Jeśli chodzi o politykę... jestem monarchistą, tylko KRÓL dba o swoje KRÓLESTWO, bez urządzania pozornych "wyborów" co cztery lata. Króla Kazimierza III Wielkiego w Polsce dobrze się wspomina, dokonał on wielkich rzeczy z których korzystamy do dziś. Zrobił to nie depcząc ówczesnego pokolenia jak to czynili tyrani w XX wieku.
                    Myślę, że na tej stronie nie ma sensu dyskutować na tematy polityczne to do niczego nie prowadzi.
                    Co sądzicie o założeniu - Ekologiczne Stowarzyszenie Nasze Drogi Wodne - czy jakoś tak, może nawet środki z ministerstwa środowiska by się dla nas znalazły.
                    - 23.10.2008 10:48
                    • Apis
                      Apis
                      Ryśku Drogi... Zostałem źle zrozumiany najwyraźniej WinkTo nie Ciebie wywołuję do tablicy...

                      Nasz portal i te komentarze czytają nie tylko ludzie żeglugi - czytają tez politycy, parlamentarzyści, przedsiębiorcy, naukowcy i samorządowcy. Nie można bez końca nie robić nic tłumacząc się, że to wszystko kosztuje a my jesteśmy biedni. Należy też podpowiadać społeczeństwu, aby wywierało wpływ na tych, których wybrali!

                      Protesty i unieważnianie przetargów (gdy jakaś "droga" firma przegra) jak żywo przypomina epokę "liberum veto"! Ta dzisiejsza "szlachta" domaga się może nie "złotej", ale "zielonej wolności" w imię całkowicie prywatnych, wielkich interesów. Skoro takie kokosy na Polsce da się zarabiać - nie mówmy że jesteśmy biedni. Co najwyżej głupi... Przed- i po szkodzie.

                      Bo my - Polacy - gdy mamy wolność - nie potrafimy się rządzić i prywata wyłazi zza każdego węgła Rzeczypospolitej. Jednoczymy się dopiero w obliczu wroga. Uznajmy więc głupotę za wroga i jednoczmy się!
                      - 23.10.2008 11:09
                      • M
                        multinet2000
                        Andrzeju! Podpisuję się pod tym w całej rozciągłości. Koj, jestem z przekonań konserwatystą, a do tego (tfuj) liberałem. Czyli wiem, o czym mówisz. Jak widać system demokratyczny (którego nie jestem orędownikiem) polega na tym, że kto jest bliżej i ma większą siłę przebicia ten wyrwie najwięcej. A jak doświadczenie uczy, największą siłę przebicia ma baran. I tym optymistycznym akcentem ...........
                        Pozdrawiam serdecznie , ciesząc się z tak wspaniałej reakcji na (może nieco prowokującą) moją wypowiedź. I niech ktoś mi teraz powie, że nie leży na sercu nam pomyślność naszego kraju.
                        Nie kierujemy się przecież partykularnymi interesami. Wielu z nas nie pracuje w żegludze. A nawet
                        w jej pobliżu. Znając jednak na tym (jesteśmy zawodowcami), bardzo nas boli gdy widzimy brak zrozumienia dla spraw gospodarki wodnej widzianej całościowo. I nie przechodzimy nad tym obojętnie. Apelując (gdzie się da), protestując i wyjaśniając istotę problemu. Czasami los pomaga nam przebić się
                        ze swoimi poglądami i wiedzą (np. podczas powodzi stulecia), potem znowu robi się cisza. Aż do następnego razu, kiedy zaczną larum grać.
                        - 23.10.2008 13:03
                        • koj
                          koj
                          Przesyłam coś co znalazłem dziś w prasie, nasze państwo ma rozdwojenie jaźni!
                          Nasz Dziennik 23/10/2008 - dział Polska
                          Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej obiecuje wspieranie finansowe inwestycji związanych z wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii (OZE). Małgorzata Skucha, wiceprezes zarządu NFOŚiGW, przewiduje, że na lata 2009-2010 zostaną wydane na ten cel prawie 3 mld złotych. Ale jednocześnie przyznaje, że może nie wystarczyć pieniędzy na wszystkie przedstawione Funduszowi projekty.

                          - Zależy nam na efekcie ekologicznym. Polska ma zobowiązania, które ma zrealizować. My chcemy przyłożyć rękę do tego, żeby zostały one szybko i skutecznie spełnione. Więc mam nadzieję, że subfundusz, na którym mamy w tej chwili ponad 420 mln zł, a w przyszłym roku liczymy na to, że w pierwszym kwartale czy do jego końca z opłat zastępczych i skarg wpłynie co najmniej tyle samo albo i więcej - oznajmiła na konferencji Małgorzata Skucha. Wiceprezes poinformowała, że NFOŚiGW będzie dofinansowywał w ramach programu m.in. budowę lub modernizację elektrowni wodnych, instalacji wytwarzania energii cieplnej przy udziale biomasy oraz instalacji pozyskiwania energii z wód geotermalnych. - Wnioski na dofinansowanie ze środków NFOŚiGW w 2008 r. na przedsięwzięcia z OZE i zakresu ochrony powietrza można składać w Kancelarii NFOŚiGW jedynie do 31 października 2008 roku. Natomiast wnioski na 2009 r. będą przyjmowane od stycznia przyszłego roku według wcześniej podanego na stronie www.nfosigw.gov.pl harmonogramu - poinformowała Skucha.
                          Według niej, w przygotowaniu są trzy programy finansowania OZE na lata 2009-2010, w zależności od wielkości projektowanych inwestycji. Fundusz będzie mógł udzielać preferencyjnych kredytów lub dotacji na częściowe pokrycie kosztów. Wiceprezes dodała, że ubiegać się o wsparcie z NFOŚiGW może każdy podmiot podejmujący realizację przedsięwzięć z zakresu OZE i wysokosprawnej kogeneracji. - Mamy możliwość wyboru tych przedsięwzięć, których najniższe koszty wygenerują jak największy efekt ekologiczny. Dokonujemy tego w ramach kolejnych sesji, porównań projektów i wybierania najlepszych - zauważyła Skucha. Jednocześnie przyznała, że na wszystkie projektowane przedsięwzięcia może nie wystarczyć pieniędzy w budżecie NFOŚiGW.
                          Jacek Dytkowski
                          - 23.10.2008 13:31
                          • K
                            kaczor_g
                            Brak kasy nie jest argumentem żadnym coś słyszałem o ok 190 mld zł z budżetu Państwa (za lata 2006-2008)..... nie licząc Unijnych pieniędzy - niewykorzystanych przez GDDKiA . Więc kasa jest liczy się skuteczny lobbing. A tu chyba akurat najlepszą pozycję mimo wszystko mają samorządy. Energetyka nie puki Państwo będzie walczyć o większe limity CO2 nie będzie zainteresowana budową hydroelektrowni bo taniej jest produkować prąd z węgla takiego lub innego...
                            Ze studiów pamiętam np że hydroelektrownia na Dunaju (stopień MELK) produkuje tyle mocy co jeden blok Bełchatowa, a bełchatów ma 5 albo sześć bloków. Nie mówiąc o atomowym prądzie. Więc na energetykę w obecnej sytuacji bym nie liczył.
                            Popatrzcie na to oczami górników. Popatrzcie na to oczami kolejarzy. Popatrzcie oczami TIRowców i tirówek Smile
                            Nec herkules contra plures.
                            Musi się znaleźć ktoś kto powie, że nie opłaca się to właśnie w perspektywie lat np 50 ciu. - bo pylica górników, bo wcześniejsze emerytury górników kolejarzyetc, bo schorzenia ludności wynikające z zanieczyszczenia itd Wtedy coś ruszy.
                            - 29.10.2008 15:04
                            Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                            Proszę Zaloguj by zagłosować.
                            Niesamowite! (0)0 %
                            Bardzo dobre (0)0 %
                            Dobre (0)0 %
                            Średnie (0)0 %
                            Słabe (0)0 %
                            Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                            Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies