W dniu 16.10.2008 odbyło się posiedzenie KRGW, na którym obecni byli przedstawiciele środowiska związanego z żegluga śródlądową. Reprezentanci armatorów śródlądowych, stoczni rzecznych, spedytorów, przedsiębiorców i samorządów lokalnych żywotnie zainteresowanych ożywieniem tras żeglugowych na swoim terenie po raz kolejny z niesmakiem wysłuchali pod swoim adresem uwag w rodzaju: "wichrzyciele", "krzykacze nie potrafiący przedstawić jasno swoich postulatów" i tym podobnych.
Jak powiedział Helmut Schmidt: "Cały kłopot polega na tym, że głupcy są pewni siebie, a mądrzy pełni wątpliwości". Arogancja i dyskredytowanie adwersarzy w celu przeforsowania własnych, "jedynie słusznych" poglądów kojarzy się dość jednoznacznie z gomułkowską epoką "zaplutych karłów reakcji". Czy w miejsce czerwonego czeka nas zielony totalitaryzm? 
W dniu 16.10.2008 odbyło się posiedzenie KRGW, na którym obecni byli przedstawiciele środowiska związanego z żegluga śródlądową. Reprezentanci armatorów śródlądowych, stoczni rzecznych, spedytorów, przedsiębiorców i samorządów lokalnych żywotnie zainteresowanych ożywieniem tras żeglugowych na swoim terenie po raz kolejny z niesmakiem wysłuchali pod swoim adresem uwag w rodzaju: "wichrzyciele", "krzykacze nie potrafiący przedstawić jasno swoich postulatów" i tym podobnych.
Przypominamy, że do KRGW wystosowano pismo - publikowane u nas w serwisie
(link) - w sprawie stanowiska ZPAŚ odnośnie wprowadzania tzw dyrektywy ptasiej na obszarach dolin rzecznych. Jeśli określa się zawarte w nim argumenty mianem "wichrzycielstwa i krzykactwa" - bardzo źle świadczy to o kulturze politycznej członków KRGW, KZGW i Ministerstwa Środowiska.
Jak powiedział Helmut Schmidt: "Cały kłopot polega na tym, że głupcy są pewni siebie, a mądrzy pełni wątpliwości". Arogancja i dyskredytowanie adwersarzy w celu przeforsowania własnych, "jedynie słusznych" poglądów kojarzy się dość jednoznacznie z gomułkowską epoką "zaplutych karłów reakcji". Czy w miejsce czerwonego czeka nas zielony totalitaryzm? Czy wszelka ludzka działalność zostanie podporządkowana widzimisię (żeby nie powiedzieć terrorowi) mniejszości?
Swoistą odpowiedzią niech będzie publikowany u nas satyryczny (a raczej tragikomiczny) artykuł -
"S.O.S. bardzo poważnie" . Przyjdzie kiedyś koza do woza....
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies