Jakiś czas temu informowaliśmy o szczegółowych kontrolach Policji Ochrony Wód (WSP) i kwestionowaniu polskich kwalifikacji zawodowych, które nie są zgodne z niemieckimi uprawnieniami. W pierwszym momencie byliśmy oburzeni podobnie jak kapitanowie zatrzymywanych statków. "Szykany" jednak okazały się "bolesną prawdą" i efektem porozumienia między Rządem Federalnej Republiki Niemiec i Rządem Rzeczpospolitej...
Odświeżam temat ponieważ Dyrektywa 91/672/EWG została jednostronnie naruszona na niekorzyść Polski i kapitanów klasy B. Otóż w jej treści jest to określone zupełnie inaczej niż interpretują to teraz organy kontrolne Republiki Federalnej Niemiec. Pytamy więc ponownie: skąd wzięła się ta "nadgorliwość" strony polskiej w porozumieniu dwustronnym między rządem RP a RFN? Kto personalnie odpowiada za nadanie umowie brzmienia, powodującego całkowite deprecjonowanie (zrównanie ich ze sternikami) polskich kapitanów kl B, posiadających kwalifikacje zawodowe identyczne z kapitanami kl A? Czy sprawa została lub zostanie "wyprostowana"?
Jakiś czas temu otrzymaliśmy informację od kolegów pływających na polskich jednostkach na terenie wschodnich Niemiec o szczegółowych kontrolach Policji Ochrony Wód (WSP) i kwestionowaniu polskich kwalifikacji zawodowych, które nie są zgodne z niemieckimi uprawnieniami.
W pierwszym momencie byliśmy oburzeni podobnie jak kapitanowie zatrzymywanych statków. "Szykany" jednak okazały się "bolesną prawdą" i efektem porozumienia między Rządem Federalnej Republiki Niemiec i Rządem Rzeczpospolitej...
Ciekawi nas jednak inna sprawa : -
KTO W IMIENIU POLSKIEGO RZĄDU PODPISAŁ poniższe porozumienie?
Cytuję dokument niemieckiego Rządu w/g oficjalnego tłumaczenia na język polski ponieważ do polskiej wersji tego porozumienia nie udało mi się dotrzeć:
"(VkBL 2005 Str. 802) Nr.244
Uznanie żeglarskich książeczek pracy w/g § 112 Ust.3 Kodeksu w sprawie Badań Statków Śródlądowych - tutaj: polskie żeglarskie książeczki pracy.
Nie naruszając uregulowań Artykułu 7 Umowy pomiędzy Rądem Republiki Federalnej Niemiec a Rządem Rzeczpospolitej Polski o Żegludze Śródlądowej w sposób bezpośreni uznawana jest żeglarska książka pracy wystawiana przez polską administrację żeglugową jako świadectwo kwalifikacji w/g § 112 Ust. 3 Kodeksu w sprawie Badań Statków Śródlądowych (BinSchUO) w wersji do zastosowania według §1 Rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2005 roku (VkBL 2005 Str.440) na śródlądowych drogach wodnych za wyjątkiem Renu.
Bonn, dnia 30 grudnia 2005 roku"
I nie ma w tej umowie nic SZCZEGÓLNEGO .... Polskie załogi zgodnie z wpisami w żeglarskich książkach pracy pływały spokojnie po terenie całej Europy, aż.... znalazł się jeden nadgorliwy niemiecki Policjant pełniący obowiązki szefa Policji Ochrony Wód (WSP) w Hohenssaten zastępując kolegę bądącego na urlopie. Policjant ten przeczytał dokładnie porozumienie i ... zobaczcie sami :
"Funkcja wpisana w polskiej książeczce pracy i jej niemiecki odpowiednik:
1.polski młodszy marynarz, marynarz i starszy marynarz = niemieckiemu "Decksmann'owi"
2.polski bosman to niemiecki Matrose, Bootsmann w zastosowaniu rozdziału 23 RheinSchUO w/g § 112 Ust. 1 BinSchUO
3.polski strenik to niemiecki Steuermann
4.polski porucznik żeglugi śródlądowej to niemiecki Steuermann
5.polski kapitan - klasy B żeglugi śródlądowej to niemiecki Steuermann
6.polski kapitan - klasy A żeglugi śródlądowej to niemiecki Schiffsführer
w/g Dyrektywy 91/672/EWG (wzajemne uznawanie wewnątrzpaństwowych patentów marynarskich w zakresie żeglugi śródlądowej statkami towarowymi i pasażerskimi)
LS 26/6263.1/9
Federalne Ministerstwo Komunikacji, Budownictwa i Rozwoju Miast"
polski kapitan - klasy B żeglugi śródlądowej
oraz niemiecki Schiffsführer klasse A
Józef Węgrzyn
Cytowana tu Dyrektywa 91/672/EWG (
pobierz plik .pdf) została jednostronnie naruszona na niekorzyść Polski i kapitanów klasy B. :
"
Artykuł 1
Do celów niniejszej dyrektywy krajowe patenty żeglarskie uprawniające do przewozu towarów i osób żeglugą śródlądową, określone w załączniku I, sa dzielone w nastepujący sposób:
Grupa A: patenty żeglarskie ważne na wodnych drogach o charakterze morskim określonych w załączniku II,
Grupa B: patenty żeglarskie ważne na pozostałych wodnych drogach Wspólnoty, z wyjątkiem rzek Ren, Lek i Waal."
Dalej jest to doprecyzowane:
"
Art.3 pkt 2.
Nadal ważne patenty żeglarskie, wymienione w załączniku I grupa B, są wzajemnie
uznawane przez Państwa Członkowskie za patenty ważne, uprawniające do żeglugi po wodnych drogach śródlądowych z wyjątkiem tych, dla których wymagany jest patent uprawniający do żeglugi po Renie lub które wymienione są w załączniku II, w taki sposób jak gdyby patenty te zostały wydane przez same Państwa Członkowskie."
Wyjaśnienie strony niemieckiej w sprawie wzmożonej kontroli kwalifikacji polskich załóg zawierało tabelę. W tabeli odniesiono brzmienie tej dyrektywy jedynie do klasy A podczas gdy dotyczy ona także klasy B.

Pytamy więc ponownie: skąd wzięła się ta "nadgorliwość" strony polskiej w porozumieniu dwustronnym między rządem RP a RFN (UE)?
Kto personalnie odpowiada za nadanie umowie brzmienia, powodującego całkowite deprecjonowanie (zrównanie ich ze sternikami) polskich kapitanów kl B, posiadających kwalifikacje zawodowe identyczne z kapitanami kl A? Jedyna różnica między klasami A i B to posiadanie uprawnień na tzw morskie wody wewnętrzne, które z żeglugą po znakomitej większości akwenów śródlądowych Europy nie mają nic wspólnego. Dotyczą bowiem na ogół wejścia na wody portów morskich w ujściu rzek.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies