Zbiornikowiec zderzył się na Łabie z frachtowcem

08.08.2008
Dopiero teraz po powrocie z urlopu mogę przekazać Wam informację o kolizji dwóch statków zbiornikowca TMS "Undine" i frachtowca MS "Aldebaran", do której doszło na Łabie 16 lipca br. poniżej śluzy Geesthacht w Altengamme.

W Altengamme statki miały się minąć prawymi burtami.... MS "Aldebaran" swoją dziobową kotwicą zawadził burtę TMS "Undine" i rozpruł ją jak "puszkę konserw", uszkadzając kilka zbiorników załadowanych Dieslem. Około 120 ton cennego ładunku wypłynęło zanieczyszczając na długości 10 km Łabę w kierunku Hamburga (właśnie rozpoczął się odpływ).

Dopiero teraz po powrocie z urlopu mogę przekazać Wam informację o kolizji dwóch statków zbiornikowca TMS "Undine" i frachtowca MS "Aldebaran", do której doszło na Łabie 16 lipca br. poniżej śluzy Geesthacht w Altengamme.

TMS "Undine" załadowany w Shellu Hamburg 920 ton Diesla ( około 1 mln. litrów ) o 2-ej nad ranem wyszedł z portu na południową Łabę.Był mocny przypływ i szedł on z dużą prędkością (około 17 km/h) w górą rzeki. Około 4 nad ranem kiedy przypływ osiągnął swój maxymalny stan i miał pod dnem prawie 4 m wody spotkał wychodzącego z kanału śluzowego dużego ( 95 m, 1800 ton ) idącego w dół Łaby do Cuxhaven frachtowca.

W Altengamme statki miały się minąć prawymi burtami.... MS "Aldebaran" swoją dziobową kotwicą zawadził burtę TMS "Undine" i rozpruł ją jak "puszkę konserw", uszkadzając kilka zbiorników załadowanych Dieslem. Około 120 ton cennego ładunku wypłynęło zanieczyszczając na długości 10 km Łabę w kierunku Hamburga (właśnie rozpoczął się odpływ).

Powiadomione o kolizji służby ratunkowe straży pożarnej i policji wodnej przystąpiły natychmiast do akcji ratowniczej, w której brało udział ponad 100 ludzi. TMS "Undine" zdołał o własnych siłach dopłynąć do kanału śluzy Geesthacht, gdzie zabezpieczono go szczelną pływającą barierą przeciwwyciekową, a pozostałą część ładunku (około 800 ton) przepompowano na cumujący poniżej śluzy TMS "Dettmer 95". Wstrzymano natychmiast ruch na Łabie. Helikopter policyjny obserwował z pomietrza przemieszczającą się plamę oleju informując o tym służby ochrony środowiska.W akcji ratowniczej uczestniczyły też dwie jednostki zbierające olej z wody. Nie było zagrożenia dla mieszkańców pobliskich miejscowości oraz nie odnotowano strat zwierząt i ptactwa.

MS "Aldebaran" popłynął dalej i zatrzymał się w Hamburgu do oględzin skutków zderzenia. Obaj kapitanowie byli trzeźwi. Przekroczyli jednak dopuszczalny czas pracy bez odpoczynku wynoszącego 6-8 godz.

Przyczyny wypadku bada komisja WSA i policji wodnej z Lauenburga. Była to najpoważniejsza od 4 lat awaria kiedy to w lipcu 2004 roku doszło w porcie Parkhafen w Hamburgu do zderzenia śródlądowego zbiornikowca "ENA 2" z morskim kontenerowcem "Pudong Senatorr". Wówczas następstwem była katastrofa ekologiczna, spowodowana wyciekiem 950 ton kwasu siarkowego z "ENA 2". U kapitana tego statku stwierdzono alkohol we krwi i został on później prawomocnie skazany wyrokiem sądu oraz odebrano mu dożywotnio uprawnienia do samodzielnego prowadzenia statku.

Kilka razy w naszym serwisie podawaliśmy informacje o przypadkach polskich kapitanów zatrzymywanych podczas wykonywania obowiązków służbowych i znajdujących się w stanie....i co ? No i wielu z nas protestowało.... przeciwko dziennikarzom podającym "tendencyjne" wiadomości. Myślę, że ten hamburski wyrok jest odpowiedzią na ....nasze głupie protesty.

TMS "Undine" - jak dowiedziałem się w poniedziałek od maklera ubezpieczeniowego - nie będzie remontowany i zostanie pocięty na przysłowiowe żyletki....
kpt.Józef Węgrzyn - na podstawie "Aller-Zeitung.de"

18 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Szafranek
    Szafranek
    Piszesz Józiu o wypadku w którym jak zwykle bierze udział człowiek,czynnik zewnętrzny jakim jest przypływ czy odpływ ma tu napewno duże znaczenie,ale decyzje jednak podejmuje człowiek.Co dotrzeżwości uważam,że każdy bez względu na zajmowane stanowisko na statku powinien w czasie rejsu być poprostu trzeżwy i to nie podlega żadnej dyskusji.Natomiast jeżeli chodzi o akcję ratowniczą to my jesteśmy tak ze sto lat za Murzynami {nie obrażając murzynów},nie mamy nic czym by można było się pochwalić,a nasze służby Gospodarki Wodnej nie potrafią nawt zapewnić odpowiedniej wody w naszych rzekach.A na czas pracy naszch załóg nikt już od dawna nie zwraca uwagi,a pośpiech to najgorszy wróg w naszej branży.Pozdrawiam serdecznie Krzyś.Shock
    - 11.08.2008 21:15
    • Adam Reszka
      Adam Reszka
      Skipper dał nam ciekawą informację.
      Kolizje i związane z tym awarie były i będą. Bez precyzji i czujności człowieka nie jest im w stanie zapobiec nawet najnowsza technika telematyczna. Nigdy nie zapomnę kolizji z filarem mostu kolejowego na Przeróbce w Gdańsku, kiedy podczas silnego wiatru północnego który podpiętrzył wodę na Martwej Wiśle zdryfowało nas ostro i przywaliliśmy prawym tamborem w lewy filar - na szczęście nie uszkadzając koła łopatkowego. Ale łazienkę diabli wzięli, a na werandzie dziobowej pasażerom kieliszki pospadały ze stołów. Pod tym niskim mostem przechodziliśmy zawsze ze zdemontowaną sterownią i cokołem koła sterowego, a sterowanie odbywało się parową maszynką sterową awaryjnie z pokładu bez widoczności dziobu na komendy "oka". Za mostem natychmiast montowany był ster. Zanim doszliśmy do Warszawy przy pracy w dzień i w nocy szkody zostały usunięte i zamalowane a awaria nie została zgłoszona. Ostatnie pociągnięcia pędzlem waląc się juz z nóg robiliśmy w Młocinach, a w Warszawie farba była jeszcze mokra. O zderzeniach, przebiciach kałuba i tremplowaniach nie będę już wspominał.
      Pozdrawiam Cię Józku - Adam Wink
      - 11.08.2008 23:55
      • x5
        x5
        W piątek spotkałem na Łabie TMS "Undine" w jego ostatnim rejsie.Koszty naprawy przekroczyły wartość ubezpieczenia.Zbiornikowiec za cenę złomu kupiła harburska stocznia "Jöhnk-Werft".
        Właśnie w tej stoczni modernizowany jest frachtowiec GMS "WERRA", którym będę dowodził.
        Myślę, że we wrześniu wyjedziemy na Łabę pracując już na własny rachunek na europejskich drogach wodnych ....

        Pozdrawiam Adam i dziękuję za komentarz
        - 18.08.2008 09:20
        • Adam Reszka
          Adam Reszka
          Cieszę się niezmiernie razem z Tobą z pomyślnej modernizacji frachtowca GMS "WERRA". Osobne gratulacje złożę w momencie, kiedy znajdziesz się na mostku wyprowadzając swój już "Okręt" ze stoczni Joenk-Werft.

          Pozdrawiam marynarskim gestem dłoni - Adam Wink
          - 18.08.2008 15:48
          • koj
            koj
            Ja mam do Pana Adama Reszki wielką prośbę, by jak najwiecej opowiadał o dawnej żegludze wiślanej.
            - 19.08.2008 13:04
            • przylodz
              przylodz
              Właśnie, te opowiadania są nadzwyczaj zajmujące. Lekko się je czyta. Często zaprawione są humorem. Myślę, że Koj ma dobry pomysł. Przyłączam się do tej prośby. Panie Adamie, prosimy o więcej fajnych opowieści!
              - 19.08.2008 15:37
              • x5
                x5
                Zamieściłem tego Newsa bo uznałem, że zainteresuje on naszą załogę.
                Widzę jednak, że europejska żegluga profesjonalna jest tak daleko, że nie warto pisać na ten temat.
                Przepraszam tutaj Szafranka Krzyśka Sz. i komandora Adama R. dziękując jednocześnie za rzeczowe komentarze.
                Oczywiście Adam piszesz doskonałe artykuły i są one właśnie w dziale o takiej tematyce.Natomiast News jak sama nazwa mówi jest....
                Pisanie komentarzy tylko po to, żeby je pisać jest pomyłką.
                Przyznam się, że nie znam się na kajakarstwie i pływaniu po "rosie" dlatego moje wiadomości nie są lekkie i przyjemne.
                ....Adam wiemy, że Ty jesteś profesjonalistą prosimy więc o więcej fajnych opowieści bo te Newsy Skippera są nędzne....
                Tak to odebrałem i dziękuję za szczerość.
                Obiecuję, że nie będę zamieszczał więcej informacji o europejskiej żegludze śródlądowej.
                Jednak ja też jestem profesjonalistą w swoim zawodzie i ci co mnie znają wiedzą o tym.
                Pozdrawiam
                - 19.08.2008 19:39
                • przylodz
                  przylodz
                  Józek! Ani przez chwilę nie przyszło mi do głowy, żeby Cię swoim komentarzem ( zapewne i Kojowi też) obrazić. Masz rację, pisząc o trzeźwości ( sam walczyłem o to, by nie usprawiedliwiać nietrzeźwiości podczas prowadzenia statku). Twoje newsy są bardzo zajmujące i ciekawe, jak też artykuły, które piszesz. Pisz i już! Ponadto trzeba Ci wiedzieć, że staram się nie komentować bardzo profesjonalnych wiadomości, z tej prostej przyczyny, że profesjonalistą nie jestem, toteż swoje komentarze ograniczam do sfery mi dostępnej. Opowieści Pana Adama Reszki naprawdę są zajmujące, a jego komentarz do Twojego artykułu, jakby złagodził nieco wymowę tego newsa, wszak wypadki się zdarzają i nasze zachowania przy nich są różne, jak to z naprawą statku po kolizji z mostem, w drodze powrotnej do Warszawy. Nie dąsaj się już, no, nie dąsaj!Wink
                  - 19.08.2008 19:56
                  • Adam Reszka
                    Adam Reszka
                    Skipper - Drogi Józku - Żelazny Kapitanie!
                    Obawiam się, że źle nas zrozumiałeś. Moj komentarz to nie aktualna rzeczywistość na unijnych drogach wodnych, ale reminiscencja sprzed 59 lat z zapyziałej obecnie Wisły. Twoje interesujące wypowiedzi wprawiają nas w nieukrywany podziw i są czytywane przez wiele osób z naszego grona - sprawdź liczbę "czytań"! I nie obrażaj się na nasze mierne wypowiedzi, które nie stanowią w żadnym wypadku aktu dezaprobaty. Jest wręcz przeciwnie. Ergo zachęcam Cię stanowczo do kontynuowania tej działalności informacyjnej, bo jeśli jej zabraknie, będziemy odcięci od źródła wiedzy o żegludze naszego zachodniego sąsiada i ciekawych zdarzeń nawigacyjnych na śródlądowych drogach wodnych które codziennie przemierzasz z otwartymi oczami, dostrzegając przypadki, o których nie dowiedzielibyśmy się z innych, niedostępnych zresztą dla nas źródeł. Zapewniam Cię, że Twoje teksty są przez nas chciwie konsumowane jako materiał poznawczy.
                    Pozdrawiam - Adam z nadzieją, że zmienisz zdanie i nie pokarzesz nas milczeniem Wink
                    - 19.08.2008 21:10
                    • koj
                      koj
                      Witam
                      Drogi Józefie to raczej moje doniesienia z Wisły są nędzne.
                      Dzieki Tobie pokazuję różnym ludziom jak powinna wyglądać żegluga w Polsce.
                      Skipper mam jeszcze prośbę, wklej na stronę trochę zdjęć marin które mijasz będąc w pracy. Tu na Wiśle myślą , że jak wbiją dwie dalby to będą mieli szlak żeglugowy.
                      Pozdrawiam serdecznie
                      Zbyszek
                      - 20.08.2008 08:23
                      • Adam Reszka
                        Adam Reszka
                        Kojowi i Przylodzowi: Panie Zbyszku i Panie Adamie!
                        Ja nawet nie zdawałem sobie sprawy z faktu, że moje wspominki sprzed półwiecza mogą być ciekawe. W tej chwili zajęty jestem analizą sytuacji na szlakach żeglownych, przygotowując wstępne opracowanie do E-70, ale pomyślę o czymś bardziej frapującym. Te drobne komentarze są wynikiem prowokacji tematycznej autorów tekstów news`ów, kiedy pd wrażeniem chwili dorzucam swoje przysłowiowe "trzy grosze".
                        Pozdrawiam Panów - Adam Reszka Wink
                        - 20.08.2008 08:48
                        • koj
                          koj
                          Trochę jest mi "..." nie wiedziałem, że Skipper odbierze tak moją wypowiedź. Stan żeglugi środlądowej za Odrą wiadomo jaki jest, dobrze , że Skipper o tym nas informuje, natomiast w Polsce... czeka nas długa i mozolna praca, by żeglugę śródlądową doprowadzić do jako takiej kondycji. "Wspominki sprzed półwiecza" dla mnie są ważne, stanowią one pewną formę rewitalizacji żeglugi śródlądowej. Trzeba ludziom pokazać: patrzcie jak jest za Odrą, popatrzcie i posłuchajcie jak było u nas...widzicie jak jest teraz u nas, a może być tak jak jest za Odrą.
                          Pozdrawiam
                          Zbyszek
                          - 20.08.2008 12:27
                          • x5
                            x5
                            A-hoy sympatyczni Koledzy!
                            Wszyscy jesteśmy promotorami polskiej żeglugi.
                            Ja pokazuję jak jest na Zachodzie, ale pamiętam też jak było drzewniej w Polsce...
                            Wczoraj "poniosło mnie po główkach" jak mówili odrzeńscy łodziarze tremplując przebitą przez nieuwagę barkę.
                            Miałem ciążki dzież i chyba...chciałem się pokłócić trochę na stronie.
                            Dzisiaj jak po burzy znów świeci słońce.
                            Dziękuję Wam za uznanie i chylę przed Wami czoła.
                            Pozdrawiam z Scharnebecku, gdzie skończyłem właśnie pracą.
                            Józek
                            - 20.08.2008 21:33
                            • Adam Reszka
                              Adam Reszka
                              Martwiliśmy się Józku, że się na nas obraziłeś. Na szczęście myliliśmy się zapominając, że monopol na obrażanie się posiada w naszym Kraju zgoła inna Osoba (osóbka?). Poadrawiam - Adam uspokojony Wink
                              - 20.08.2008 23:54
                              • S
                                Szaflik
                                Tak wygląda mijanka w wykonaniu dwóch niemieckich kapitanów.Nie mowie w ogóle o mijaniu bm-ek przez niemieckie tankowce na MLK...Bm 5207 pozdrawia Pana Kapitana tms.Elan!Cool
                                - 21.08.2008 00:07
                                • K
                                  K Domagala
                                  Józef - Ty sie nie denerwuj zbyt pochopnie,tylko opisuj nam wszystkie wydarzenia,ja dzieki Tobie dowiedziałem sie sporo ciekawych rzeczy zwiazanych z żeglugą i dzięki Ci za to.
                                  - 21.08.2008 22:15
                                  • Szafranek
                                    Szafranek
                                    I tak to Józiu wygląda,co Byś nie napisał musi się obrócić przeciwko nam bo to my od czasu do czasu pływający po różnych akwenach śródlądowych stanowimy trzon marynarzy szuwarowo bagiennych, którzy walcząc z przeciwnościami losu i nie tylko od nas zależnych,próbujemy podtrzymać na duchu nie dowiarków,którzy myślą,że wystarczy wśąść na statek a przygoda juz gotowa,a to nie tak,każde wydarzenie ma swój początek i koniec,jeżeli koniec jest wmiarę szczęśliwy to możemy mówić o przygodzie,ale jeżeli jest odwrotnie no to szukamy przyczyn bo nie ma skutków bez przyczyny,i że by móc wyeliminować przyczynę musimy sobie zdawać sprawę z odpowiedzialności jaka nanas spoczywa,a to nie zawsze jest odnas zależne,no chyba że się dobrze bawimy.Pozdrawiam serdecznie Szafranek.Cool
                                    - 01.09.2008 23:35
                                    • F
                                      Fidelis
                                      Halo ,halo-kapitanie nasz nauczycielu,to b.brzydko wyrazac sie w ten sposob o naszej KROLOWEJ , cyt.,,ZAPYZIALA WISLA''w/w panskim komentarzu.Ciesze sie , ze jeszcze plynie i napewno bedzie plynac,nawet w tedy kiedy ostatni z roduPOLAKOW zginie...A awarie sie zdarzaly i zdarzac sie beda,mimo wszystko, nie przestaje cenic i szanowac p.Adamie, pozdrawiam, wislak z Plocka
                                      - 14.04.2009 13:05
                                      Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                                      Proszę Zaloguj by zagłosować.
                                      Niesamowite! (0)0 %
                                      Bardzo dobre (0)0 %
                                      Dobre (0)0 %
                                      Średnie (0)0 %
                                      Słabe (0)0 %
                                      Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                                      Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies