4-letni chłopiec utonął na Pomorzu po wypadnięciu ze skutera wodnego. Do tragedii doszło przedwczoraj, ale policja poinformowała o niej dopiero dziś.
35-letni mężczyzna zabrał troje dzieci na przejażdżkę skuterem po prywatnym jeziorze koło Grudziądza. Podczas zawracania, gdy skuter wjechał we własną falę, cała czwórka wpadła do wody. Mężczyzna natychmiast wyłowił dwoje dzieci. Trzecie dziecko, jego syn, nie wypłynęło na powierzchnię. Przebywające nad jeziorem inne osoby włączyły się w akcję ratunkową.
4-letni chłopiec utonął na Pomorzu po wypadnięciu ze skutera wodnego. Do tragedii doszło przedwczoraj, ale policja poinformowała o niej dopiero dziś.
35-letni mężczyzna zabrał troje dzieci na przejażdżkę skuterem po prywatnym jeziorze koło Grudziądza. Podczas zawracania, gdy skuter wjechał we własną falę, cała czwórka wpadła do wody. Mężczyzna natychmiast wyłowił dwoje dzieci. Trzecie dziecko, jego syn, nie wypłynęło na powierzchnię. Przebywające nad jeziorem inne osoby włączyły się w akcję ratunkową.
Nurkowano w miejscu, w którym chłopiec zniknął pod wodą. Po chwili wyciągnięto nieprzytomnego 4-latka. Do czasu przyjazdu karetki pogotowia reanimowano chłopca, który jednak zmarł po przewiezieniu do szpitala. Postępowanie w tej sprawie prowadzą policjanci z komendy miejskiej w Grudziądzu. To nie jedyna w ostatnich dniach ofiara wody na Pomorzu i Kujawach. Wczoraj późnym wieczorem w miejscowości Słonawy w gminie Szubin utonął w jeziorze mężczyzna.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies