Rzeka nie jest ściekiem

17.07.2008
Greenpeace Polska rusza z nową kampanią dotyczącą czystości polskich rzek. Akcja zostanie zainaugurowana ok godz.10.00 17 lipca 2008 w Krakowie.

Rzeki są układem krwionośnym naszej planety. Od zarania dziejów ludzie osiedlali się nad brzegami rzek i jezior, które były dla nich źródłem wody i pożywienia, szlakami transportowymi. Niektóre religie podnosiły je do godności przedmiotów kultu.

Jednak w ciągu ostatnich stu lat rozwój cywilizacji i uprzemysłowienie zamieniły wiele rzek w ścieki. Zjawisko to szczególnie dobrze widoczne jest w Polsce gdzie jeszcze do niedawna woda traktowana była jako zasób niewyczerpalny, który odnawia się sam z siebie. Priorytetem gospodarki centralnie sterowanej była produkcja i uprzemysłowienie. Ochrona wód przegrywała w pojedynku z ekonomią. Jednym z największych emitorów ścieków do Wisły jest jednak nie zakład przemysłowy, nie żegluga, ale miasto Warszawa, z którego niemal 50% ścieków trafia bez oczyszczenia wprost do rzeki.

Rzeki są układem krwionośnym naszej planety. Od zarania dziejów ludzie osiedlali się nad brzegami rzek i jezior, które były dla nich źródłem wody i pożywienia, szlakami transportowymi. Niektóre religie podnosiły je do godności przedmiotów kultu.

Jednak w ciągu ostatnich stu lat rozwój cywilizacji i uprzemysłowienie zamieniły wiele rzek w ścieki. Zjawisko to szczególnie dobrze widoczne jest w Polsce gdzie jeszcze do niedawna woda traktowana była jako zasób niewyczerpalny, który odnawia się sam z siebie. Priorytetem gospodarki centralnie sterowanej była produkcja i uprzemysłowienie. Ochrona wód przegrywała w pojedynku z ekonomią. Obecnie, mimo, że wejście Polski do Unii Europejskiej wymusiło wdrożenie do naszego prawa przepisów dotyczących ochrony wód przed zanieczyszczeniami, polskie rzeki w większości charakteryzują się złą jakością. Wciąż duża ilość nie oczyszczonych lub tylko częściowo oczyszczonych ścieków trafia do naszych rzek. Wraz z nimi emitowane są substancje organiczne nadmiernie użyźniające wodę oraz substancje toksyczne, kumulujące się w naszych organizmach, powodujące szereg chorób, od alergii po raka. Równocześnie na skalę całego kraju prowadzone są prace zmierzające do regulowania rzek, co znacząco zmniejsza ich zdolność do samooczyszczania się.

Chyba tylko Greenpeace widzi te prace i to w całej Polsce, bo my nie widzimy ich nawet w skali jednej rzeki... Jak zwykle myli się regulację z jakimiś innymi działaniami (jakimi?) - przypis redakcji

Ta sytuacja musi się skończyć. Dlatego Greenpeace rozpoczął kampanię zmierzającą do pełnej implementacji prawa europejskiego, co w efekcie ma doprowadzić do oczyszczenia rzek w naszym kraju.

Zaczynamy od Wisły. Ta królowa polskich rzek jest dramatycznie zanieczyszczona na znacznej części swojej długości. Wody Wisły i jej dopływów w południowej Polsce są zanieczyszczane w dużym stopniu przez kopalnie węgla kamiennego oraz przemysł hutniczy i chemiczny. Do wód górnego odcinka trafiają również nie oczyszczone ścieki komunalne pochodzące z aglomeracji śląskiej. W tej części, od źródeł do Sandomierza, Wisła mija przemysłowe ośrodki województwa małopolskiego, takie jak Oświęcim i Kraków. W dorzeczu górnej Wisły znajduje się również Dunajec, niosący zanieczyszczenia mające źródło w dużym ośrodku chemicznym w Tarnowie.

W środkowym biegu Wisła zasilana jest kilkoma dużymi dopływami, takimi jak San, Wieprz, Pilica, Narew. Jest to teren małej koncentracji przemysłu, gdzie jednymi z największych ośrodków są Puławy, oraz pojedyncze zakłady znajdujące się w województwie lubelskim i podkarpackim. Jednym z największych emitorów ścieków do Wisły jest jednak nie zakład przemysłowy, ale miasto Warszawa, z którego niemal 50% ścieków trafia bez oczyszczenia wprost do rzeki. Na dolnym odcinku (od ujścia Narwi po ujście Wisły do Bałtyku) do Wisły trafiają ścieki pochodzące z dużych zakładów przemysłu chemicznego. Niektóre z tych miejsc pokazujemy na tej wystawie.

Jednak Wisła to także piękno. Piękno które na niektórych odcinkach wymknęło się destrukcyjnej działalności człowieka i zachowało swój pierwotny kształt. Do takich miejsc należy m.in. Małopolski Przełom Wisły i Wisła Środkowa, których zdjęcia prezentujemy na wystawie.

Wiosną 2008 roku Greenpeace pobrał próbki ścieków pochodzących z dużych zakładów przemysłowych leżących w dorzeczu Wisły. Wyniki nie pozostawiają złudzeń. Substancje, które znaleźliśmy m.in. pestycydy i metale ciężkie utwierdziły nas w przekonaniu, że nasza kampania, której częścią jest ta wystawa, musi być przeprowadzona. Wisłę trzeba oczyścić.

Greenpeace Polska rusza z nową kampanią dotyczącą czystości polskich rzek. Akcja zostanie zainaugurowana ok godz.10.00 17 lipca 2008 w Krakowie. Przez cały dzień, przy Bulwarze Czerwieńskiego nad Wisła, krakowianie będą mogli oglądać wystawę fotografii oraz uczestniczyć w chrzcie tratwy, która odbędzie 6-cio tygodniowy rejs z Krakowa do Gdańska. Po drodze, w 10-ciu miastach, uczestnicy rejsu będą informować o problemie ekologicznej dewastacji Wisły, prezentować wystawę fotografii oraz zbierać podpisy pod petycją do polskiego rządu, w której domagają się podjęcia działań na rzecz oczyszczenia polskich rzek.
źródło: Onet
fot. Artur Tabor
Apis 17.07.2008 7,424

9 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Adam Reszka
    Adam Reszka
    Patrzcie Państwo! Greenpeace "odkrył Amerykę"! Zauważył, że Warszawa usuwa swoje ścieki do Wisły! Kongenialne spostrzeżenie!
    Do tego zmuszemi byli zaprzęgnąć implementacyjne badania naukowe oparte na informatycznych dociekaniach, których wyniki musieli uzyskać za pomocą specjalistycznego sprzętu komputerowego i odpowiednich metod oprogramowania systemu badawczego. Zachodzi domniemanie, że pojawili się oni jak jacyś nibykosmici z Księżyca, i to co zastali na Ziemi jest dla nich zdumiewającym odkryciem. Tymczasem rzeczni marynarze wiślani którzy doskonale znali podwarszawskie akweny, nigdy nie stawali na nocny postój na odcinku Wisły pomiędzy Bielanami a Modlinem, ponieważ woda tam - jak oni to odczuwali - śmierdziała (obecnie kolektor ściekowy ma ujście w Młocinach). Chodząc od r. 1949 na parowcach "pasażersko" na trasie Warszawa-Gdańsk-Warszawa doskonale ten odcinek rozpoznałem bez kosztownych badań implementacyjnych. Nie chciałbym przytaczać moich uprzednich wypowiedzi, bo mogę być posądzony o powtarzanie ich jak przysłowiową mantrę, ale zmuszony jestem jeszcze raz wyjaśnić, że Wisła nie jest jedyną w Europie rzeką dziką, lecz jest ona rzeką zdziczałą w wyniku niewłaściwej gospodarki wodami przez odpowiedzialne za ten stan ministerialne instytucje rządowe, które z niszczycielskim zamiarem przywrócenia ich charakteru do stanu z XVI wieku, poniechały od r. 1972 kontynuacji koncepcji budowli hydrotechnicznych nie remontując też starych - jak ostrogi, opaski i przetamowania - co jest przyczyną degradacji ustalonego w okresie międzywojennym koryta, dekapitalizacji wspomnianych budowli hydrotechnicznych i związanym z tym zniszczeniem wiślanych szlaków żeglownych. Dobrze byłoby, gdyby Greenpeace powalczył o te ścieki z Prezydencją Warszawy i pomyślał o wiślanych sprawach przeciwpowodziowych, bo na Wiśle od dawna nie było niebezpiecznych wezbrań. I niechaj ta organizacja przyjmie do wiadomości, że zaniechanie remontów budowli hydrotechnicznych na Wiśle może doprowadzić do zaskakujących efektów - podobnych do powodzi wrocławskiej w r. 1997 - bo do Warszawy wbrew oczekiwaniom opartym na ostatnich niskostanach, może przyjść woda wysoka jako "woda stuletnia" od dawna nie notowana, która bezwzględnie zaleje tunel na Wisłostradzie, o ile nie Saską Kępę i Siekierki. I przyjdzie taki rok, kiedy "WODA STULETNIA" pojawi się jak deus ex machina zaskakując tych, którzy o jej nadejściu powinni myśleć zawczasu. Apeluję zatem do szlachetnych moich antagonistów, aby w swym działaniu brali pod uwagę interesy gospodarcze naszego Kraju i przypomnieli sobie, czym powinno być "myślenie o Rzeczypospolitej".
    - 18.07.2008 02:23
    • Apis
      Apis
      Według informacji ze strony http://www.eko.or... - mamy w Polsce sporo organizacji, które za cel wyznaczyły sobie walkę o czystość wód i powietrza oraz ochronę przyrody. Znakomita większość ma status stowarzyszeń i fundacji będących organizacjami pożytku publicznego i wszelkimi sposobami walczy o dotacje (także rządowe) czerpiąc pełną garścią ze społecznych (naszych) pieniędzy nawet jeśli z niektórymi wcale sie nie utożsamiamy.

      Kiedyś, na naszej stronie - na przykładzie "Klubu Gaja", który otrzymywał rocznie ponad 400 000 zł dotacji, z czego niemal 2/3 z Ministerstwa Środowiska i jego terenowych agend - dowiedzieliśmy się skąd biorą się pieniądze na happeningi, demonstracje itd. Pomnóżmy więc te niemal pół miliona złotych przez poniższą listę (ponad 60 organizacji), dodajmy ponadnarodowe Greenpeace i WWF, a dojdziemy do wniosku, ile spraw można byłoby rozwiązać dysponując takim budżetem.

      Ananda Marga w Polsce
      BÓR Ekologiczne Stowarzyszenie Myśliwych
      Centrum Edukacji Ekologicznej
      Centrum Prawa Ekologicznego
      Dolnośląska Fundacja Ekorozwoju
      Dolnośląskie Towarzystwo Cyklistów
      ECEAT -POLAND Europejskie Centrum dla Rolnictwa Ekologicznego i turystyki oddział w Polsce
      Eko-Unia
      Federacja Zielonych GAJA
      Fundacja Edukacji i Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego
      Fundacja Edukacji i Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego
      Fundacja Ekologiczna "Zielona Akcja"
      Fundacja Finestra
      Fundacja Karkonoska
      Fundacja Kultury Ekologicznej
      Fundacja Na Rzecz Dzieci Zagłębia Miedziowego
      Fundacja na Rzecz Energii Ekologicznej ECONERGIA
      Fundacja Odnowy Ziemi Noworudzkiej
      Fundacja Wolne Inicjatywy Edukacyjne
      Fundacja Zielonej Ligi
      Komitet Obywatelski Ziemi Kłodzkiej
      Lubańskie Stowarzyszenie Ekologiczne "AGENDA 21"
      Oddział Polskiego Towarzystwa Turystyczno - Krajoznawczego w Żyrardowie
      Ośrodek Działań Ekologicznych "Źródła"
      Ośrodek Edukacji Makrobiotycznej
      Polski Klub Ekologiczny Okręg Dolnośląski
      Polskie Towarzystwo Przyjaciół Przyrody "pro Natura"
      Semper Avanti
      Stowarzyszenie "Jowisz"
      Stowarzyszenie "Ogrody Dolnośląskie" we Wrocławiu
      Stowarzyszenie "Zdanie"
      Stowarzyszenie "Wybrani w górach"
      Stowarzyszenie "Zielona Droga"
      Stowarzyszenie EKO IDEA
      Stowarzyszenie Ekologiczne "ETNA"
      Stowarzyszenie Ekologiczne "Eko-Unia"
      Stowarzyszenie EkoLubelszczyzna
      Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych EFFATA
      Stowarzyszenie na Rzecz Edukacji Ekologicznej "Dolina Baryczy"
      Stowarzyszenie Na Rzecz Ekologii Humanistycznej EKOS
      STOWARZYSZENIE NA RZECZ OCHRONY OBSZARÓW NATURALNYCH
      Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Gospodarczego i Kulturalnego Gminy Wińsko
      Stowarzyszenie na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju
      Stowarzyszenie Ochrony Środowiska i Zdrowia "ANTY-SPAL"
      Stowarzyszenie Ochrony środowiska "Pradolina Odry"
      Stowarzyszenie Ośrodek Edukacji Makrobiotycznej
      Stowarzyszenie Partnerstwo dla Odry
      Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi z siedzibą w Makowie
      Stowarzyszenie Przyrodniczo-Kulturowe "Panorama Wierzbia"
      Stowarzyszenie Rozwoju Ekologicznego
      Stowarzyszenie Wspierania i Rozwoju Wsi "Ecoeurowieś"
      Towarzystwo Przyjaciół Karpnika
      Towarzystwo Przyjaciół Ziębic "Ducatus"
      Towarzystwo Przyrodnicze BOCIAN
      Towarzystwo Turystyki Rowerowej "CROSS"
      Towrzystwo Przyjaciół Doliny Białej Lądeckiej "Kruszynka"
      WWF Światowy Fundusz Na Rzecz Przyrody
      Zachodnio Sudeckie Towarzystwo Przyrodnicze
      Zielona Kultura

      - 18.07.2008 11:30
      • Adam Reszka
        Adam Reszka
        Dobra robota Andrzeju. Opublikowanie tego wykazu otworzy wielu osobom oczy. A w Warszawie działa aktywnie jeszcze inne ugrupowanie głoszące ogłupiające hasła zachowania Wisły "dzikiej", mianowicie Fundacja "Ja, Wisła", kierowana przez aktywnego młodzieńca Przemka Paska, który zbudował metodą szkutniczą 9-metrową pychówkę, darmo wożąc przygodnych spacerowiczów po basenie nieczynnego Portu Czerniakowskiego. Dobrą inicjatywą tej Fundacji jest budowa galara, który ma pełnić funkcję przewozu międzybrzegowego.
        Aby Wisłę przybliżyć mieszkańcom stolicy, należy bezwzględnie ustabilizować poziom lustra wody w obrębie Warszawy przez budowę jazu w Łomiankach wg propozycji inż. Jerzego Kocota, który podpiętrzyłby wodę o 5,5 m do poziomu lustra Jeziora Zegrzyńskiego, dzięki czemu Śluza Żerań byłaby otwarta na przestrzał, a zamykana tylko podczas wezbrań. Dzięki tej operacji bardzo łatwo możnaby zagospodarować brzegi Wisły, a żegluga spacerowa tramwajów wodnych i regularna do Pułtuska odbywałaby się bez przeszkód. Jednak ugrupowania ekologiczne oprotestowały ten projekt z aprobatą Ministerstwa Środowiska, motywując swe stanowisko obroną miejsc lęgowych ptaków i zniszczeniem jednej wiślanej kępy uznanej za rezerwat. Jeśli w KZGW coś się nie zmieni na lepsze, nic na rzekach nie zdziałamy. Ten sezon nawigacyjny będzie dla "naszych" inicjatyw krokiem ostatniej szansy. Wyniki tych usiłowań omówię przy końcu roku.
        - 18.07.2008 16:02
        • koj
          koj
          Wreszczie do różnych osób dociera fakt, że w Polsce występują problemy z brakiem wody. Niestety jeszcze do pewnych ludzi nie dociera, że jak się ma czegoś mało, to należy dane dobro np wodę magazynować w chwili gdy jest jej dużo...
          - 23.07.2008 12:57
          • koj
            koj
            Znalazłem coś takiego w sieci i to ekologo się pewnie nie spodoba:

            W trakcie spotkania przedstawiciele EdF Polska Sp. z o.o. przedstawili następujące stanowisko w sprawie projektu EW Młoty oraz innych działań gospodarczych w obszarze energetyki wodnej na terenie Polski:

            Firma EdF Polska Sp z o.o. jest zainteresowana wzmocnieniem własnej pozycji na rynku energetycznym w Polsce. Przygotowuje plan działań zmierzających w tym kierunku. W przypadku pojawienia się korzystnych warunków ekonomicznych (w tym: popyt na energię szczytową przy jednoczesnym zróżnicowaniu ceny za energię szczytową i pozaszczytową oraz autentyczne uruchomienie rynku usług systemowych) i technicznych (głównie: infrastruktura sieciowa) oraz sprzyjającej postawy administracji rządowej i lokalnej, firma przystąpi chętnie do wznowienia inwestycji elektrowni szczytowo – pompowej Młoty, jak również jest zainteresowana udziałem w projektach budowy dużych elektrowni wodnych jak np. kaskady klasycznych elektrowni wodnych na rzece Wiśle.
            Koncern EdF dysponuje dostatecznym kapitałem, by samodzielnie prowadzić ww. inwestycje. Jest jednak zainteresowany wspólnymi przedsięwzięciami ze wszystkimi podmiotami, które mogą otworzyć nowe lub rozszerzyć dotychczasowe możliwości inwestowania. Z uwagi na znajomość lokalnych uwarunkowań, dostęp do potencjalnych lokalizacji a także z innych względów, firma EdF Polska jest szczególnie zainteresowana współpracą z polskimi podmiotami gospodarczymi
            - 05.08.2008 15:55
            • przylodz
              przylodz
              Niestety Kolego Koj, tym razem muszę trochę powrzucać kamyczków do Twojego ogródka. Napisałeś, że "Ekologom to się nie spodoba" Błąd! Należy wyraźnie oddzielić prawdziwych ekologów, a więc ludzi, którzy uzmysławiają nam prawdziwe zagrożenia i problemy dotyczące środowiska od EKOTERRORYSTóW, którzy wykorzystując fakt, że ekologia jest w modzie i łatwo będzie dotrzeć do umysłu przeciętnego człowieka, zapewne przywiążą się do czegoś łańcuchem, domagając się grubych pieniędzy za samouwolnienie. Ciekawe, że są ludzie, którzy wierzą w dobre intencje tych ekoterrorystów. Myślę, że czas właśnie o tym ludziom powiedzieć, że to wszystko ( z przeproszeniem) pic i, jak to mówią młodzi, wielka ściema!
              - 05.08.2008 20:49
              • koj
                koj
                Kolego Przylodz, wcale mi nie wrzuciłeś kamyków do ogródka, myślę tak samo jak ty, (to moje niedbalstwo zamiast "ekologom" napisałem ekologo bez cudzysłowia)
                Proszę przeczytać co na temat stopnia we Włocławku mówi nasz kochany i najdroższy minister środowiska (znany jest z tego, jakoś bardzo nie lubi hydroenergetyki).
                http://www.mos.go...8.04.shtml
                Proszę posłuchać, jest tam zapis audio, jak wypowiada się minister i profesor? ja na egzaminie za taką wypowiedź (cyt. "y y yyy y"Wink dostałbym pałę...
                Zatrząsło mną jak pan minister powiedział, że elekrownia wodna przy stopniu Nieszawa lub Ciechocinek będzie miała moc ok 30 MW, skąd ten pan wziął takie dane?!
                Wystarczy sięgnąć do internetu.
                http://www.hydrop...amp;ID=670
                Pozdrawiam
                - 06.08.2008 08:18
                • przylodz
                  przylodz
                  Zaiste, tylko pozazdrościć Panu Ministrowi elokwencji. Zwraca uwagę to wyraziste yyyyyyyyyy!, no i te liczne megawaty! Ciekawa wypowiedź. Konkluzja też ciekawa. Projekt realizowany jest przez czterdzieści lat!, więc czemu to my mamy się podkładać? ( w domyśle obecna ekipa rządząca). Wydamy sobie te kilkanaście milionów rocznie na utrzymanie obecnego stanu i będziemy liczyli na to, że zapora nas przetrzyma... A po nas, to choćby potop...
                  - 06.08.2008 14:46
                  • koj
                    koj
                    Witam
                    Wiem, że macie mnie już dość, ale coś wam pokażę:

                    Minister porównał czas budowy wariantów 2, 3 i 4. Budowa progu trwałaby nie dłużej niż 4 lata i byłaby w dużej mierze sfinansowana ze środków unijnych, natomiast czas budowy jednej z dwóch zapór to 8-10 lat. Pieniądze na jej realizację pochodziłyby z budżetu państwa lub wiązałaby się ona z koniecznością znalezienia partnera komercyjnego. Minister powiedział też, że w każdym wymienionym wyżej przypadku trzeba wykonać remont zapory. Remont oraz budowa progu piętrzącego kosztowałby ok. 1,4 mld zł; 3,2 mld zł zapora budowana w Nieszawie, a 3,5 mld zł zapora w Ciechocinku.

                    Dlaczego nie napisano, że cena budowy zapory w Nieszawie lub w Ciechocinku obejmuje też cenę remontu stopnia Włocławek,

                    Przy stopniach mają powstać elektrownie wodne
                    Ciechocinek - 60,00 MW
                    Nieszawa - 46,50 MW
                    Pan Minister mijał się z prawdą, mówił o mocach 30-40 MW.

                    Ojciec Dyrektor chce wybudować elektrownię geotermalną:
                    Szef Radia Maryja na pierwszy etap prac - odwiert badawczy na głębokość 3 tys. m - potrzebuje 27 mln zł. Tam spodziewa się znaleźć wodę o temperaturze 80-95 stopni C. Jednak do eksploatacji ciepłych źródeł do ogrzania kompleksu Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej konieczna będzie kolejna inwestycja - tzw. odwiert tłoczący, który pochłonie następne kilkanaście milionów. To jednak nie koniec planów redemptorysty. O. Rydzyk chce przetwarzać energię z podziemnych źródeł na prąd, planuje także budowę kompleksu basenów leczniczych - o ile woda będzie miała odpowiednie właściwości. To dalsze miliony złotych. Jeśli jednak Lux Veritatis wzniesie elektrownię o planowanej mocy dwóch megawatów, zakład stanie się prawdziwą żyłą złota. Sama sprzedaż prądu (zgodnie z prawem będzie musiał go odkupić zakład energetyczny) może przynieść redemptoryście 1,7 mln zł. Do przychodów ze sprzedaży energii trzeba doliczyć jeszcze sprzedaż tzw. zielonych certyfikatów, które są warte dwa razy tyle co sama energia. Certyfikaty, czyli świadectwa pochodzenia energii, dostaje z Urzędu Regulacji Energetyki każdy producent prądu ze źródeł odnawialnych. Ich cena to 242 zł za 1 MWh. Oznacza to, że o. Rydzyk mógłby za nie dostać blisko 3,4 mln zł. Świadectwa można sprzedać na Towarowej Giełdzie Energii, kupują je spółki handlujące prądem, które zgodnie z wymogami Unii Europejskiej muszą wykazać się odpowiednim udziałem energii ze źródeł odnawialnych. - Chcemy zbudować wzorcowy zakład geotermalny. Zależy nam też na tym, by na jego przykładzie w całym kraju powstawały podobne zakłady - wskazuje o. Król w "ND".

                    jacek.holub@torun.agora.pl


                    Z wyliczeń tu przeprowadzonych wychodzi , że za 2 MW można rocznie zarobić ok 5.000 000,00 PLN

                    46,50 MW = 116.250.000,00 PLN rocznie
                    60,00 MW = 150.000.000.00 PLN rocznie

                    Panowie zostawiam to bez komentarza.
                    - 08.08.2008 10:14
                    Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                    Proszę Zaloguj by zagłosować.
                    Niesamowite! (0)0 %
                    Bardzo dobre (0)0 %
                    Dobre (0)0 %
                    Średnie (0)0 %
                    Słabe (0)0 %
                    Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                    Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies