Kiedy planuje się jakiekolwiek inwestycje żeglugowe czy hydroenergetyczne na Odrze i Wiśle, mające słuzyć bardzo wielu podmiotom i całemu społeczeństwu oraz jak najlepiej rozumianej ochronie zasobów naturalnej przyrody realizowanej poprzez rozwój najczystszej ekologicznie formy transportu i pozyskiwania energii (bez emisji CO2) - tzw. "zieloni" zjawiają się natychmiast ze swoimi happeningami i transparentami...
Kiedy zaś w imię partykularnych interesów wąskiej grupy nadzianych (czytaj: robienia szmalu na innej wąskiej grupie nadzianych) niszczy się naturalny krajobraz i anektuje pod betonowanie naturalne siedliska ptaków - "zielonych" ani widu ani słychu... 
Kiedy planuje się jakiekolwiek inwestycje żeglugowe czy hydroenergetyczne na Odrze i Wiśle, mające słuzyć bardzo wielu podmiotom i całemu społeczeństwu oraz jak najlepiej rozumianej ochronie zasobów naturalnej przyrody realizowanej poprzez rozwój najczystszej ekologicznie formy transportu i pozyskiwania energii (bez emisji CO
2) - tzw. "zieloni" zjawiają się natychmiast ze swoimi happeningami i transparentami... Nie przebierając w słowach i epitetach pod naszym - armatorów i marynarzy rzecznych - adresem, szermując na lewo i prawo swoim ulubionym słówkiem "spływaj..." - skutecznie torpedują od lat wszelkie naprawdę najmniej groźne z punktu widzenia ochrony środowiska inwestycje.
Kiedy zaś w imię partykularnych interesów wąskiej grupy nadzianych (czytaj: robienia szmalu na innej wąskiej grupie nadzianych) niszczy się naturalny krajobraz i anektuje pod betonowanie naturalne siedliska ptaków - "zielonych" ani widu ani słychu...

Na zamieszczonych fotkach prezentuje się w całej krasie budowany w Mikołajkach prześliczny hotel połączony z apartamentami na Wyspie (nomen omen) Ptasiej. To zapewne kurki wodne i kormorany mieszkać tam będą, spacerując przeszklonym tunelem do SPA i z powrotem... Kogo interesują szczegóły - odsyłam na stronę projektu i inwestora:
www.inpro.com.pl/mikolajki
Oferta ta korzysta z reklamy Serwisu Wirtualna Polska i ląduje we wszystkich skrzynkach pocztowych internautów posiadających konta w tym portalu. Gdybyśmy próbowali umieścić tam nasz apel o dokończenie inwestycji Kaskady Dolnej Wisły - zaraz wypełzłyby z mchu i paproci zielone krasnale... Porty, śluzy, stocznie jak i cała żegluga rzeczna jest be, więc należy je burzyć, równać z ziemią. Postawione na ich miejscu betonowo-szklane pudła apartamentowców są "cacy i cool". Ciekaw jestem, czy takie samo zdanie wypowiedziałyby ptaki i ryby gdyby miały głos. Czy aby nie powiedziałyby: "spływajcie, zieloni"...
Od redakcji:
Żeglugę, regulację rzek, hydroenergetykę obwinia się za wszelkie zło na naszych wodach a nawet czyni się ją winną powodzi i innych katastrof żywiołowych z przysłowiowym trzęsieniem ziemi, kokluszem i gradobiciem włącznie. Nasze szlaki wodne przekazano w gestię ochrony środowiska, aby tym skuteczniej wykopać grób transportowi wodnemu i energetyce ze źródeł odnawialnych. Każda inwestycja regulacyjna na rzekach to według "zielonych" naruszenie siedlisk mewek, sieweczek, rybitw białoczelnych i tak dalej, ale gdy na takich ostojach ptaków powstanie apartamentowiec (lęgowisko mewek?) - wszystko jest w porządku...
Bardzo prosimy wszystkich członków naszej Wirtualnej Załogi - Łodziarzy-Zawodowców, Turystów-Wodniaków, Entuzjastów i Sprzymierzeńców, Internautów-Gości tego portalu o przysyłanie do nas informacji o podobnych "kwiatkach". Działajmy lokalnie - myślmy globalnie!
Nie jesteśmy ortodoksyjnymi wrogami uzasadnionego przekształcania przez człowieka krajobrazu i środowiska, ale domagamy się stosowania jednakowej miary dla wszystkich. W świetle takich działań jak tu przytoczone nie może być równych i "równiejszych"... Nie może być tak, że inwestycje na rzekach, mające przyczynić się do:
- poprawy czystości wód (lepsze natlenianie) i powietrza (mniej spalin i CO2)
- rozwoju "czystej" energetyki i "czystego" transportu (wodnego)
- zapobiegania powodziom i suszom!
- poprawy bilansu wody słodkiej na polskiej ziemi, w tym ratowania przed wysychaniem
- lasów łęgowych w dolinie Odry
- dziewiczych puszcz (Niepołomice) w dolinie Wisły
- poprawy warunków życia ludzi i zwierząt przez ten korzystny bilans właśnie
- zmniejszenie śmiertelności (obu grup!) na zatłoczonych drogach
- rozwoju turystyki i rekreacji w zgodzie z naturą
są traktowane jak gwałt na środowisku.
Czy budowa przybytków uciech na brzegach rzek i jezior, dziewiczych wyspach, w parkach krajobrazowych takim gwałtem nie jest? Jeśli przyjmiemy jedna miarę dla wszystkich ktoś, kto chce zagarnąć mazurską Ptasią Wyspę, aby przez trzy miesiące w roku nabijać sobie kabzę jest wobec tego barbarzyńcą wybitnym. Ten zaś, kto to zaakceptował - jest mu podobny... Zieloni! Odczepcie się od żeglugi, a zajmijcie się światkiem, który częstokroć finansuje wasze protesty aby odwrócić uwagę społeczeństwa od prawdziwych problemów. Bo "potem" często jest tak:
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies