Wyspa Ptasia?

11.07.2008
Kiedy planuje się jakiekolwiek inwestycje żeglugowe czy hydroenergetyczne na Odrze i Wiśle, mające słuzyć bardzo wielu podmiotom i całemu społeczeństwu oraz jak najlepiej rozumianej ochronie zasobów naturalnej przyrody realizowanej poprzez rozwój najczystszej ekologicznie formy transportu i pozyskiwania energii (bez emisji CO2) - tzw. "zieloni" zjawiają się natychmiast ze swoimi happeningami i transparentami...
Kiedy zaś w imię partykularnych interesów wąskiej grupy nadzianych (czytaj: robienia szmalu na innej wąskiej grupie nadzianych) niszczy się naturalny krajobraz i anektuje pod betonowanie naturalne siedliska ptaków - "zielonych" ani widu ani słychu...

Kiedy planuje się jakiekolwiek inwestycje żeglugowe czy hydroenergetyczne na Odrze i Wiśle, mające słuzyć bardzo wielu podmiotom i całemu społeczeństwu oraz jak najlepiej rozumianej ochronie zasobów naturalnej przyrody realizowanej poprzez rozwój najczystszej ekologicznie formy transportu i pozyskiwania energii (bez emisji CO2) - tzw. "zieloni" zjawiają się natychmiast ze swoimi happeningami i transparentami... Nie przebierając w słowach i epitetach pod naszym - armatorów i marynarzy rzecznych - adresem, szermując na lewo i prawo swoim ulubionym słówkiem "spływaj..." - skutecznie torpedują od lat wszelkie naprawdę najmniej groźne z punktu widzenia ochrony środowiska inwestycje.

Kiedy zaś w imię partykularnych interesów wąskiej grupy nadzianych (czytaj: robienia szmalu na innej wąskiej grupie nadzianych) niszczy się naturalny krajobraz i anektuje pod betonowanie naturalne siedliska ptaków - "zielonych" ani widu ani słychu...



Na zamieszczonych fotkach prezentuje się w całej krasie budowany w Mikołajkach prześliczny hotel połączony z apartamentami na Wyspie (nomen omen) Ptasiej. To zapewne kurki wodne i kormorany mieszkać tam będą, spacerując przeszklonym tunelem do SPA i z powrotem... Kogo interesują szczegóły - odsyłam na stronę projektu i inwestora: www.inpro.com.pl/mikolajki

Oferta ta korzysta z reklamy Serwisu Wirtualna Polska i ląduje we wszystkich skrzynkach pocztowych internautów posiadających konta w tym portalu. Gdybyśmy próbowali umieścić tam nasz apel o dokończenie inwestycji Kaskady Dolnej Wisły - zaraz wypełzłyby z mchu i paproci zielone krasnale... Porty, śluzy, stocznie jak i cała żegluga rzeczna jest be, więc należy je burzyć, równać z ziemią. Postawione na ich miejscu betonowo-szklane pudła apartamentowców są "cacy i cool". Ciekaw jestem, czy takie samo zdanie wypowiedziałyby ptaki i ryby gdyby miały głos. Czy aby nie powiedziałyby: "spływajcie, zieloni"...
Od redakcji:
Żeglugę, regulację rzek, hydroenergetykę obwinia się za wszelkie zło na naszych wodach a nawet czyni się ją winną powodzi i innych katastrof żywiołowych z przysłowiowym trzęsieniem ziemi, kokluszem i gradobiciem włącznie. Nasze szlaki wodne przekazano w gestię ochrony środowiska, aby tym skuteczniej wykopać grób transportowi wodnemu i energetyce ze źródeł odnawialnych. Każda inwestycja regulacyjna na rzekach to według "zielonych" naruszenie siedlisk mewek, sieweczek, rybitw białoczelnych i tak dalej, ale gdy na takich ostojach ptaków powstanie apartamentowiec (lęgowisko mewek?) - wszystko jest w porządku...

Bardzo prosimy wszystkich członków naszej Wirtualnej Załogi - Łodziarzy-Zawodowców, Turystów-Wodniaków, Entuzjastów i Sprzymierzeńców, Internautów-Gości tego portalu o przysyłanie do nas informacji o podobnych "kwiatkach". Działajmy lokalnie - myślmy globalnie!

Nie jesteśmy ortodoksyjnymi wrogami uzasadnionego przekształcania przez człowieka krajobrazu i środowiska, ale domagamy się stosowania jednakowej miary dla wszystkich. W świetle takich działań jak tu przytoczone nie może być równych i "równiejszych"... Nie może być tak, że inwestycje na rzekach, mające przyczynić się do:
  • poprawy czystości wód (lepsze natlenianie) i powietrza (mniej spalin i CO2)
  • rozwoju "czystej" energetyki i "czystego" transportu (wodnego)
  • zapobiegania powodziom i suszom!
  • poprawy bilansu wody słodkiej na polskiej ziemi, w tym ratowania przed wysychaniem
    • lasów łęgowych w dolinie Odry
    • dziewiczych puszcz (Niepołomice) w dolinie Wisły
  • poprawy warunków życia ludzi i zwierząt przez ten korzystny bilans właśnie
  • zmniejszenie śmiertelności (obu grup!) na zatłoczonych drogach
  • rozwoju turystyki i rekreacji w zgodzie z naturą
są traktowane jak gwałt na środowisku.

Czy budowa przybytków uciech na brzegach rzek i jezior, dziewiczych wyspach, w parkach krajobrazowych takim gwałtem nie jest? Jeśli przyjmiemy jedna miarę dla wszystkich ktoś, kto chce zagarnąć mazurską Ptasią Wyspę, aby przez trzy miesiące w roku nabijać sobie kabzę jest wobec tego barbarzyńcą wybitnym. Ten zaś, kto to zaakceptował - jest mu podobny... Zieloni! Odczepcie się od żeglugi, a zajmijcie się światkiem, który częstokroć finansuje wasze protesty aby odwrócić uwagę społeczeństwa od prawdziwych problemów. Bo "potem" często jest tak:

Apis 11.07.2008 9,626

11 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • P
    Piotrzw
    Witam !
    Mam pytanie do "Zielonych".
    Kiedy i jak mają zamiar Zieloni / ekolodzy, chronić człowieka i zadbać o JEGO rozwój ?
    Wyjaśniam : chronić człowieka przed przed głupim/nieodpowiedzialnym człowiekiem.
    - 11.07.2008 23:02
    • M
      Marand
      Zieloni nie chronia i nie maja zamiaru chronic nikogo i niczego.Zieloni zwykle pojawiaja sie tam,gdzie moga zarobic troche kasy lub wyciagnac z sytuacji innego rodzaju korzysci.Sa gotowi do natychmiastowej walki i dzialania jesli im sie to oplaca,jesli nie widza interesu,znikaja tak samo szybko jak sie pojawili.Czlowieka i Srodowisko powinno sie chronic przed zielonymi.
      - 12.07.2008 19:29
      • Szafranek
        Szafranek
        Myślę,że to pytanie jest retoryczne,bo jak można bezmuzgowca zmuszać do myślenia i to jeszcze samodzielnego.Strach się bać co się może stać,jak bezmuzgi zadbają o nasz rozwój.Nie daj Boże takiego wypadku.Pozdrawiam serdecznie Szafranek.Shock
        - 12.07.2008 23:32
        • Apis
          Apis
          Takich wysp to mamy w Polsce na pewno więcej. Droga Redakcjo, jako przedstawiciel ZPAŚ (Związku Polskich Armatorów Śródlądowych) jestem oburzony tego rodzaju kwiatkami. Ten apel o rejestrowanie tak specyficznie pojmowanej "gry w zielone" jest strzałem w dziesiątkę. Nie dajmy się wyautować mniejszości dlatego, że jest lepiej zorganizowana. Może pokazywanie podobnych przypadków uświadomi naszym decydentom z kim mają do czynienia i przestaną się bać "ekoterrorystów". Nie pragniemy betonowania ptasich wysp, karczowania lasów. Pragniemy tylko, jako środowisko żeglugowców, korzystające w coraz mniejszym stopniu ze skromnych raczej zasobów wodnych tego kraju,uświadomić społeczeństwu i włodarzom wybieranym w demokratycznych wyborach, że powinnością naszą wspólną jest właściwe zagospodarowanie tego co dała nam natura. A więc - musi być miejsce dla bobrów,siewek i innych żywych istot i dla ludzi także, bo gdy zajmiemy się tylko powrotem do natury, dogmatyczną renaturalizacją coraz większych połaci Polski, przeciętny homo sapiens może z głodu i pragnienia powiedzieć "nie" w bardziej drastycznej formie, czego dowodem może być wyginięcie mamuta długowłosego czy innych gatunków tej ziemi. Kochani Obrońcy Przyrody, proszę Was przestańcie grać w zielone, a zacznijmy merytoryczną dyskusję o usychającyh puszczach, wysychających strumieniach z powodu coraz dłuższych okresów suszy na Niżu Środkowoeuropejskim i nie tylko.
          - 14.07.2008 07:20
          • koj
            koj
            Chyba zostałem wywołany do tablicy przez Kapitana; tak niestety w wyniku erozji dennej obniżyło się lustro wody w Wiśle, a co za tym idzie obniżył się stan wód gruntowych w rejonie Puszczy Niepołomickiej. Leśnicy obserwują nadmierne wysuszenie lasu, obumierają stare dęby (korzenie nie sięgają do piasków wodonośnych), chcą oni wdrożyć program budowy małych oczek wodnyc na wszystkich ciekach w lesie, jednak najlepszym rozwiązaniem jak sami w rozmowach przyznają będzie budowa kolejnych stopni wodnych na Wiśle. Jak dostanę od Nadleśnictwa oficjalne pismo w to zostanie tu zaprezentowane.
            Nie wspominam nawet o pracy elektrowni wodnych na kaskadzie górnej Wisły, turbiny wykonują świetną robotę w postaci napowietrzenia wody, Wisła dzięki nim już tak nie śmierdzi w Krakowie... może jestem ślepy, ale nie widzę wad kaskady górnej Wisły.
            - 14.07.2008 16:15
            • Adam Reszka
              Adam Reszka
              Od wielu lat utrzymywałem kontakty z mądrymi, uczonymi w piśmie ludźmi, którzy już dawno zapowiadali pogłębiającą się suszę hydrologiczną w Europie Środkowo-Wschodniej - ze szczegółnym uwzględnieniem Polski. Zauważyli oni zwiększający się z roku na rok spadek wód gruntowych i początki stepowienia w Wielkopolsce i na Kujawach, wywołane coraz dłuższymi latem okresami suszy. Przewidywali tez długotrwałe niskostany na rzekach. Ich zdaniem polska gospodarka wodna powinna skoncentrować się na działaniach mających na celu magazynowanie wód odpływowych metodą budowy stopni wodnych - jak na Górnej Wiśle, we Włocławku i w Dębem na Narwi, nie licząc małych cieków z podpiętrzeniami po zniszczonych młynach wodnych, w celu poprawienia bilansu wodnego w glebie. Widząc w akcji optującej za Kaskadą Dolnej Wisły jedyny ratunek dla śródlądowych dróg wodnych i żeglugi, z wielką pasją przez kilka lat prowadziłem szeroko zakrojoną akcję promującą to przedsięwzięcie pod nazwą Wiślany Flis do Gdańska LMiR, w wyniku czego w r. 2000 ukazały się dokumenty nakładające na Ministra Środowiska obowiązek natychmiastowej budowy SW-Ciechocinek. Po ośmiu latach jakie upłynęły od tego momentu, sprawa nie ruszyła z miejsca, a ja czuję się w pewnym sensie oszukanym, bo sprawa wydaje się być PRZEGRANA. Hołdując jednak przykazaniu Stefana Żeromskiego: "Masz dochować wierności sprawom przegranym" nie poddaję się, czyniąc starania gdzie tylko mogę na rzecz mojej umiłowanej żeglugi.
              Należy dostrzec sprzeciw społeczeństwa na próbę dyktatu ugrupowań w kolorze "green", gdzie augustowianie wbrew protestom tych ostatnich kontynuują budowę obwodnicy z estakadą nad doliną Rospudy. Dużo do myślenia dała mi jednak rozmowa z pewnym wysoko postawionym urzędnikiem z KZGW, który na moje utyskiwania nad stanem Odrzańskiej Drogi Wodnej i Drogi Wodnej Wisła-Odra wyraził opinię, że najlepiej byłoby te wszystkie śluzy i jazy rozebrać, bo wtedy zapanowałby spokój.
              Ja to wszystko widzę tak samo, jak moi przedmówcy - Kapitan i Koj.
              Pozdrawiam wszystkich o podobnych poglądach na "sprawę" - Adam Reszka przygnębiony nieco.
              - 14.07.2008 22:32
              • przylodz
                przylodz
                Ja, zaś widzę, że niebawem nie będę miał gdzie uprawiać swojej turystyki, bo płynąc Odrą, jachtem o 35 cm. zanurzeniu, siadłem raz, wracając z Dziwnowa do Cigacic, na przemiale.Było to na początku Lipca. Tym większe jest moje uznanie dla Kapitana Szarka, który, ku mojemu zdziwieniu pływał po Odrze przy tak niskim stanie wody! Bądźmy jednak dobrej myśli, wszak zaawansowaną w znacznym stopniu budowę stopnia wodnego w Malczycach, za jakieś 200 lat będziemy mieli już ukończoną!
                - 15.07.2008 15:51
                • Apis
                  Apis
                  Wtedy pewnie Odra będzie już dopływem Łaby w Czechach, w komorze śluzy Malczyce ktoś będzie hodował pieczarki, a nad każdym z pozostałych po polskiej Odrze dołku z wodą będzie stał aluminiowy apartamentowiec z mariną u stóp... bardzo bezpieczną, płytką i dla swoich.... Przecież nie o to chodzi żeby jachtem pływać, ale żeby go mieć! Tak jak flaszkę Ballantine's w barku... Wink
                  - 15.07.2008 16:12
                  • Adam Reszka
                    Adam Reszka
                    Nasz Kapitan zdrowo się "wkurzył" wypowiadając te gorzko-ironiczne słowa. Ja go rozumiem, bo "wkurzony" jestem od dawna. Dziwią mnie zwłaszcza ostatnio wypowiedzi zdawać by się mogło rozsądnych ludzi, którzy optują za marinami w każdym nadrzecznym mieście nad dziką Wisłą. Nie znając historii robót regulacyjnych na Królowej nie zdają sobie sprawy, że Wisła nie jest rzeką dziką, lecz zdziczałą przez 36-letnie haniebne zaniedbania przez zaniechanie obecnej administracji wodnej. A jeśli chodzi o jachting, to bardzo lubię tę rekreację. Gdybym jednak miał możność wyboru, to najchętniej zaciągnąłbym się jako sternik w rejsach długodystansowych u Czesia Szarka, Witka Łożewskiego, Jacka Bożyma lub Zbyszka Garbienia. A w barku trzymam rodzimy trunek pędzony przy księżycu - prezent od marynarza z krwi i kości - jeszcze trochę we flaszce zostało, ale ... Wink
                    - 15.07.2008 23:51
                    • jacek bozym
                      jacek bozym
                      Adam,jeśli czas i zdrowie pozwoli,zapraszam na którąś z moich BM-ek.Oczywiście jako Gościa!!!Skorzystam przy okazji z fachowych rad i napewno Twoja obecność będzie z korzyścią dla mnie.A co do trunków,to wieczorkiem zawsze znajdzie sie szklaneczka "wódki na myszach",czy też rodzimej "przypalanki"...Ale konieczność marin jest bezdyskusyjna i budowa ich w każdym możliwym miejscu jestnie odzowna.Dzieki nim wzrośnie liczba "krzyczących na alarm" w sprawie naszych szlaków wodnych,bo wodniacy też chcą pływac...A Kapitan trafnie,mimo ironi,"w strzelił sie" w rozumowanie włodarzy....liczy sie stan posiadania.To podnosi splendor....Serdecznie posdrawiam.
                      - 16.07.2008 12:37
                      • Adam Reszka
                        Adam Reszka
                        Jacku! Serdeczne dzięki za zaproszenie. Zapewniam Cię, że gdybym miał inną sytuację domową (mam obowiązek opieki nad wymagającą jej, schorowaną towarzyszką mego życia), to dokonywałbym opłynięć szlaków żeglownych często, podczas gdy teraz robić to będzie z osobistego polecenia Prezesa KZGW jego doradca ds. żeglugi kpt. Potapowicz. Pierwszy długi rejs poświęci Odrzańskiej Drodze Wodnej na pokładzie statku Czesia Szarka, z którym go skontaktowałem. Pozdrawiam Cię ciepło - Adam z nadzieją, że jeszcze spróbujemy tej "na myszach" Wink
                        - 17.07.2008 09:11
                        Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                        Proszę Zaloguj by zagłosować.
                        Niesamowite! (0)0 %
                        Bardzo dobre (0)0 %
                        Dobre (0)0 %
                        Średnie (0)0 %
                        Słabe (0)0 %
                        Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                        Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies