Emitowany w dniu 14.03.2008 popularny serwis informacyjny Teleexpress podał tendencyjnie opracowaną informację o rzekomym trwonieniu na regulację rzek środków unijnych przeznaczonych na ochronę środowiska. Posłużono się przykładem rzeki Rega w Zachodniopomorskiem, zamienianej w "rów do odprowadzania wody", a "każdy ruch koparką to bezpowrotne straty w biotopie".
Nie po raz pierwszy wychodzi na jaw brak wiedzy o tym czym jest regulacja - mylona permanentnie z melioracją, ale to nie dziwi... Wszak w Polsce od wielu lat tym, czym powinni się zajmować hydrologowie, hydrotechnicy oraz specjaliści od żeglugi i energetyki, zajmują się melioranci i to oni powinni wyjaśnić dlaczego nie prowadzą regulacji tylko melioracje... Na dodatek podlegają właśnie Ministerstwu Ochrony Środowiska.
Emitowany w dniu 14.03.2008 popularny serwis informacyjny Teleexpress podał tendencyjnie opracowaną informację o rzekomym trwonieniu na regulację rzek środków unijnych przeznaczonych na ochronę środowiska. Posłużono się przykładem rzeki Rega w Zachodniopomorskiem, zamienianej w "rów do odprowadzania wody", a "każdy ruch koparką to bezpowrotne straty w biotopie".
Śpieszymy więc poinformować, że środki unijne przeznaczone na
regulację rzek mają być przeznaczone na
regulację rzek, a to właśnie Ochrona Środowiska usiłuje zagarnąć te środki dla swoich celów, w tym także na hojne wspieranie pikiet, akcji "wieszania się na drzewach" i kontestowania wszystkiego wkoło... Unijne środki przeznaczone na regulację rzek dotyczą (między innymi) dostosowania rzek do żeglugi, a nie robienia z nich rowów melioracyjnych, co najwyraźniej ma miejsce na Redze, rzece nieżeglownej.
Nie po raz pierwszy wychodzi na jaw brak wiedzy o tym czym jest
regulacja - mylona permanentnie z
melioracją, ale to nie dziwi... Wszak w Polsce od wielu lat tym, czym powinni się zajmować hydrologowie, hydrotechnicy oraz specjaliści od żeglugi i energetyki wodnej, zajmują się melioranci i to oni powinni wyjaśnić dlaczego nie prowadzą regulacji tylko melioracje... Na dodatek podlegają właśnie Ministerstwu Ochrony Środowiska.
Po raz kolejny przekonujemy się, jak skwapliwie wykorzystywany jest każdy pretekst, żeby gdzie indziej skierować pieniądze przeznaczone na żeglugę śródlądową oraz jak nośne są nawet bzdurne informacje ocierające się o "modny" temat ochrony środowiska. Ale cóż - reporter dostał honorarium za wyemitowany materiał, kamerzysta za zdjęcia, wydawca za kolejne, atrakcyjne wydanie. Kogo obchodzi prawda?
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies