Autostradowa Obwodnica Wrocławia jest coraz droższa: w naszym biednym kraju raj mają bogate, zagraniczne firmy wykonawcze wiedząc doskonale, że nad Polską jak miecz Damoklesa wisi Euro2012. Sprzyja tez temu polskie prawo. Od grudnia ub. roku most w Rędzinie podrożał o - bagatela - blisko 300 mln ! Dlaczego? Warty setki milionów przetarg na budowę mostu pada, bo zwycięska firma myli się o 47 zł. Pominęła wycenę kilku kloszy do lamp. To żadna suma w obliczu tych milionów. Ale przetarg zgodnie z prawem trzeba unieważnić. Gołym okiem widać, że sytuacja jest absurdalna. W liczących setki stron specyfikacjach przetargowych nietrudno o mały błąd, niewielkie przeoczenie. Firmy nawzajem fotografują swoje dokumenty, a potem szczegółowo je analizują. Zawsze coś się znajdzie. Ta broń będzie stosowana dopóki nie zmieni się prawo, regulujące przeprowadzanie przetargów.Autostradowa Obwodnica Wrocławia jest coraz droższa: w naszym biednym kraju raj mają bogate, zagraniczne firmy wykonawcze wiedząc doskonale, że nad Polską jak miecz Damoklesa wisi Euro2012. Sprzyja tez temu polskie prawo. Od grudnia ub. roku most w Rędzinie podrożał o - bagatela - blisko 300 mln ! Dlaczego?
Przez pomyłkę w wycenie ośmiu kloszy budowa największego wrocławskiego mostu podrożała niedawno o 124 mln zł. Ale może wzrosnąć o kolejne 164 mln zł, bo starająca się o inwestycję firma Skanska oprotestowała podaną przez konkurenta cenę kabli
Most, który ma powstać na Rędzinie, będzie pierwszym odcinkiem Autostradowej Obwodnicy Wrocławia. Przetarg na jego budowę ogłosiła w kwietniu ubiegłego roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Do dziś nie udało się wyłonić wykonawcy prac, bo firmy rywalizujące o kontrakt wciąż składały protesty. Wywalczyły już, że z przetargu odpadła najkorzystniejsza oferta firm Dywidag Bau i Strabag. Straciliśmy na tym 124 mln zł. Ale może się okazać, że most będzie kosztował o kolejne 164 mln zł więcej.

Po tym jak Krajowa Izba Odwoławcza unieważniła pierwszą ofertę, GDDKiA zaproponowała kontrakt konsorcjum Mostostal Warszawa i Acciona, które zajęło drugie miejsce w przetargu. Nie wiadomo jednak, czy dojdzie do podpisania umowy i prace wreszcie ruszą. Do walki o inwestycję przystąpiła bowiem firma Skanska, która zajęła trzecie miejsce. Teraz i ona ma szansę na kontrakt, wystarczy, że doprowadzi do odrzucenia oferty Mostostalu. Prawo zamówień publicznych jej sprzyja. Stanowi ono, że ofertę należy uznać za nieważną, jeśli zawiera nawet najmniejszą pomyłkę, polegającą choćby na oczywistym błędzie w mnożeniu lub dodawaniu.
Skanska wysłała już protest do Generalnej Dyrekcji, w którym wytyka błędy w ofercie Mostostalu. Podała, że konkurencja zbyt nisko wyceniła kable, które mają być położone w ramach inwestycji. Z kolei zbyt drogo policzyła sobie za roboty dodatkowe, które mogą wyniknąć w trakcie budowy. Domaga się odrzucenia oferty Mostostalu i powtórzenia procedury. - To rażące błędy, które eliminują Mostostal z przetargu - mówi Bogdan Rytwiński, szef oddziału budownictwa drogowo-mostowego w Skanska. Dyrektor zapowiada, że jeśli GDDKiA odrzuci protest, firma skieruje skargę do Krajowej Izby Odwoławczej, a gdy będzie trzeba - także do sądu. - To opóźni rozpoczęcie budowy o kolejne trzy miesiące - przewiduje Artur Mrugasiewicz z biura prasowego GDDKiA. - W naszej ocenie zarzuty Skanska są bezzasadne. To sprawa Mostostalu, za ile kupi kable. Jeśli pozyska tańsze, podatnik tylko na tym skorzysta. Na dodatkowych pracach, których nie przewidywał projekt, też nie stracimy. Zespół niezależnych ekspertów ocenia, czy konieczne było ich wykonanie.
Skanska zaoferowała, że postawi most za 740 mln zł, o prawie 290 mln zł drożej niż najtańsza firma. - Nikt tego mostu nie wybudowałby taniej od nas - twierdzi Rytwiński. - Konkurencja podała ceny tylko na potrzeby wygrania przetargu. Liczyli, że będą je negocjować po zakończeniu inwestycji.
Prof. Jan Biliszczuk, który zaprojektował most, uważa, że oferta Skanska jest przeszacowana. - Porównywalnej wielkości most w Płocku kosztował w 2005 r. 175 mln zł. Nawet gdyby założyć, że materiały budowlane podrożały w tym czasie o 50 proc., nasz most nie powinien kosztować więcej niż 500 mln zł.
Za ile most na Rędzinie
* 452 milionów złotych - za tyle most chciały wybudować firmy Dywidag Bau i Strabag
* 576 milionów złotych - za tyle chciały go wybudować Mostostal Warszawa i Acciona
* 740 milionów złotych - za tyle zamierza go wybudować Skanska
Szukają, aż znajdą - komentuje Jerzy Sawka
Warty setki milionów przetarg na budowę mostu pada, bo zwycięska firma myli się o 47 zł. Pominęła wycenę kilku kloszy do lamp. To żadna suma w obliczu tych milionów. Ale przetarg zgodnie z prawem trzeba unieważnić. Miejsce zwycięzcy zajmuje inna firma. Tę znów nęka kolejna, tym razem o wycenę kabli. Sztaby ludzi szukają uchybień u konkurentów, by zająć ich miejsce. Trudno mieć pretensje do przedsiębiorstw, że walczą o kontrakty. Po to są. We wrocławskim przypadku na małe haki starły się ze sobą trzy duże, doświadczone i renomowane konsorcja.
Gołym okiem widać, że sytuacja jest absurdalna. W liczących setki stron specyfikacjach przetargowych nietrudno o mały błąd, niewielkie przeoczenie. Firmy nawzajem fotografują swoje dokumenty, a potem szczegółowo je analizują. Zawsze coś się znajdzie. Ta broń będzie stosowana dopóki nie zmieni się prawo, regulujące przeprowadzanie przetargów. Hiszpanie poradzili sobie tak, że na zapoznanie się z dokumentami konkurentów dają tylko pół godziny i zabraniają robienia ich kopii. Jeśli nic się w sposobie organizacji przetargów nie zmieni, to takie sytuacje jak ta, z którą mamy do czynienia we Wrocławiu, staną się powszechne.
Skoro wykonawcy zaskarżyli przetarg na budowę mostu, który ma być częścią Autostradowej Obwodnicy Wrocławia, teraz także inni w ten sam sposób blokują powstanie odcinków drogowych
Obwodnica ma łączyć autostradę A-4 z planowanymi drogami szybkiego ruchu w kierunku Poznania S-5 i Warszawy S-8. Żeby przyspieszyć budowę trasy, inwestycję podzielono na trzy części. Wszystkie odcinki miały być realizowane w tym samym czasie przez różnych wykonawców. Żaden z etapów projektu nie może jednak ruszyć, bo każdy został oprotestowany przez wykonawców walczących o kontrakt.
Inwestycja mogłaby się zacząć już kilka miesięcy temu. Jako pierwszy miał powstać most na Rędzinie. Wojewoda Dolnośląski wydał pozwolenie na jego budowę w kwietniu ubiegłego roku. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad jeszcze w tym samym miesiącu ogłosiła przetarg. Do dziś jednak nie wyłoniła wykonawcy. Protestujące firmy wywalczyły już, że z przetargu odpadła najtańsza oferta. Kolejna jest droższa aż o 124 mln zł. Ale i ona może być odrzucona. Konkurencja ją również zaskarżyła. Może się więc zdarzyć, że za most zapłacimy prawie 290 mln zł więcej niż oferowała pierwsza z firm. Za każdym razem powodem protestów były drobne błędy, które firmy wynalazły w ofertach przeciwników
Ostra walka trwa również o kontrakt na budowę odcinków drogowych obwodnicy. GDDKiA podzieliła ją na dwa etapy Magnice - lotnisko i lotnisko - Pawłowice. W sierpniu ogłosiła przetarg, ale wciąż nie może go rozstrzygnąć.
- Sądziliśmy, że w lutym rozpoczniemy budowę. Ale już dwa razy przekładaliśmy termin otwarcia ofert - mówi Joanna Wąsiel, rzeczniczka wrocławskiego oddziału GDDKiA.
W październiku był pierwszy protest konsorcjum Strabag i Warbud. Kolejny wniosła przed miesiącem firma Hermann Kirchner. Sprawa trafiła do sądu. - Oferent zakwestionował niektóre warunki kontraktu, jakie zaproponowaliśmy wykonawcom - mówi Wąsiel. - Zarzuca nam, że obciążyliśmy ich zbyt dużym ryzykiem. Chodzi o przypadek, w którym spóźniliby budowę z powodu niespodziewanych warunków atmosferycznych.
Wykonawca zaskarżył tylko tę część przetargu, która dotyczyła odcinka lotnisko - Pawłowice. Części Magnice - lotnisko nie kwestionował, choć w tym przypadku warunki kontraktu były identyczne. - Oprotestowany fragment obwodnicy jest dwa razy droższy od odcinka z Magnic. Będzie kosztował aż 1,13 mld zł. Dlatego oferenci walczą o ten kontrakt - tłumaczy rzeczniczka.
Choć żadna z firm nie oprotestowała odcinka Magnice - lotnisko, tam też prace nie mogą się zacząć. Na oba etapy rozpisany był jeden przetarg. Wyrok sądu w tej sprawie powinniśmy poznać pod koniec marca.
Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław