Plan minimum dla ratowania polskiej żeglugi

05.03.2008
W drugiej połowie marca 2008r planowane jest spotkanie robocze środowiska żeglugowego z Panią Wiceminister Infrastruktury - Anną Wypych-Namiotko. Podstawowym tematem rozmów będą działania, jakie należy pojąć natychmiast, aby zapewnić żegludze przetrwanie do roku 2012 - roku Piłkarskich Mistrzostw Europy, których współorganizatorem jest Polska.

Wspólnie z ekspertami całego naszego środowiska zostały opracowane punkty najistotniejsze do przeprowadzenia krajowej żeglugi śródlądowej możliwie "bez strat" przez najtrudniejszy okres do roku 2012. Punkty te przedstawimy i rozwiniemy na spotkaniu z Panią Wypych.

W drugiej połowie marca 2008r planowane jest spotkanie robocze środowiska żeglugowego z Panią Wiceminister Infrastruktury - Anną Wypych-Namiotko. Podstawowym tematem rozmów będą działania, jakie należy pojąć natychmiast, aby zapewnić żegludze przetrwanie do roku 2012 - roku Piłkarskich Mistrzostw Europy, których współorganizatorem jest Polska.

Wiadomo, że priorytetowe działania Ministra Infrastruktury będą się "kręcić" do roku 2012 wokół tego piłkarskiego wydarzenia. W obliczu zaznaczających się opóźnień w realizacji koniecznych inwestycji w dziedzinie infrastruktury - ciężar działań tego resortu będzie przesunięty na sieć drogową i autostrady. Istotnym jest więc podjęcie kroków, które będą przeciwdziałać wykorzystaniu tego faktu przez różnych "pomysłowych Dobromirów" naszego rynku nieruchomości do kolejnych, skandalicznych dewastacji infrastruktury żeglugowej.

Konieczne jest także przyjęcie takich regulacji prawnych (przepisy i ustawy) aby roztoczyć nad żeglugą śródlądową swoisty parasol ochronny umożliwiający przetrwanie najgorszego okresu najbliższych czterech lat. Konieczna jest zmiana sposobu promowania i kształtowania wizerunku tej gałęzi transportu - całkowicie wypaczonego przez ostatnie lata przez koła zbliżone do Ochrony Środowiska. Kolejnymi działaniami będą dopiero m.in. długofalowe planowanie strategii rozwoju żeglugi w oparciu o unijne umowy i dyrektywy oraz ratyfikowanie umów tę strategię wspierających.

Wspólnie z ekspertami całego naszego środowiska zostały opracowane punkty najistotniejsze do przeprowadzenia krajowej żeglugi śródlądowej możliwie "bez strat" przez najtrudniejszy okres do roku 2012. Punkty te przedstawimy i rozwiniemy na spotkaniu z Panią Wypych.

Żywotne sprawy żeglugi śródlądowej wymagające natychmiastowych działań.

1. Planowanie strategii i długofalowego działania na rzecz transportu wodnego w Polsce tak, aby mimo zmian politycznych kontynuowano przyjęte koncepcje, a nie opracowywano wciąż nowych - wzajemnie się nie zazębiających.

2. Ratyfikowanie umowy AGN i podjęcie inicjatyw zmierzających do współuczestnictwa w realizowaniu połączeń transgranicznych (Kanał Odra - Łaba - Dunaj). W pozyskiwaniu środków pomocowych z UE szukać sprzymierzeńców na Słowacji i w Austrii a także w Czechach - równie żywotnie zainteresowanych reaktywacją żeglugi na Łabie.

3. Zmiana sposobu administrowania drogami wodnymi - szlaki uznane za drogi wodne winny być zarządzane przez Ministerstwo Transportu (Infrastruktury), a nie Ochrony Środowiska. Dotyczy to także zbiorników rentencyjnych istotnych dla kształtowania właściwych warunków nawigacyjnych na szlakach żeglownych. W miejsce RZGW powinna zostać powołana (na wzór dróg czy autostrad) - Generalna Dyrekcja Dróg Wodnych ukierunkowana stricte na remonty, utrzymanie i budowę nowych dróg wodnych wraz z infrastrukturą (mosty, porty, śluzy). Bardzo pilne jest dokończenie inwestycji już rozpoczętych (Malczyce), budowa następnych stopni Kaskady Dolnej Wisły i remont istniejącej zabudowy hydrotechnicznej - w tym Kaskady Górnej Wisły.

4. Infrastruktura na rzekach i kanałach musi pozostać własnością Skarbu Państwa. Niedopuszczalna jest prywatyzacja i sprzedaż terenów w miastach położonych wzdłuż rzek i kanałów, samych kanałów, portów, nabrzeży, śluz itp. Przykład zburzonego portu Popowice we Wrocławiu sprzedanego pod zabudowę i przeznaczonego do zasypania jest tu najbardziej wymowny. Wszystko wskazuje na to, że podobny los może spotkać wrocławski Port Miejski i największy polski śródlądowy port w Koźlu. Ze Szczecina - ostatniego bastionu żeglugi śródlądowej - rugowana jest ze swoich miejsc postoju rzeczna flota rzekomo psująca estetykę (sic!) portowego miasta! Tereny wzdłuż Odry "śródlądowej" Miasto Szczecin chce zabudować apartamentowcami, kasynami i innymi przybytkami uciech, proponując w zamian armatorom śródlądowym bezludne, pozbawione jakiejkolwiek infrastruktury szuwary i bagna poza miastem. Takie plany zagospodarowania przestrzennego powinny być natychmiast oprotestowane i poddane wnikliwej analizie pod kątem możliwych nadużyć.

5. Rada ds Promocji Żeglugi Śródlądowej przy Ministerstwie Infrastruktury nie może reprezentować interesów innego ministerstwa (Ochrony Środowiska), pozostając w fundamentalnej sprzeczności z interesami środowiska żeglugowego. Opłaty żeglugowe wnoszone przez armatorów zasilają kasę resortu środowiska. Zgodnie z raportem Rady nie są jej przekazywane środki z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, mimo takiego zapisu ustawowego. Wniosek: opłaty żeglugowe powinny bezpośrednio wpływać do Rady ds Promocji Żeglugi Śródlądowej. W Radzie powinni zasiadać przedstawiciele armatorów, spedytorów, stoczni i szkolnictwa żeglugowego, aby stanowić przeciwwagę dla działań zmierzających do zlikwidowania żeglugi w Polsce zamiast jej promowania.

6. Dostosowanie polskich przepisów o kwalifikacjach załóg do przepisów unijnych i stworzenie właściwych relacji między wykształconymi w szkołach żeglugowych kadrami do możliwości ich zatrudnienia. Zapobiega to "eksportowi" kadr do zachodnich armatorów, którzy bez przeszkód mogą zatrudnić pracownika w stopniu marynarza w przeciwieństwie do naszych pracodawców. Konieczne są więc modyfikacje przepisów lub ustalenie wyższego stopnia zawodowego dla adeptów opuszczających szkoły branżowe. Niezbędne byłyby konsultacje pomiędzy zainteresowanymi stronami przed opracowaniem przepisów.

7. Stworzenie przy Urzędach Żeglugi Śródlądowej Komisji Technicznych, dokonujących przeglądów statków dla uzyskania świadectwa zdolności żeglugowej. Polski Rejestr Statków - pozostając monopolistą - dyktuje horrendalne ceny za dokonanie przeglądu zmuszając na dodatek "dostarczenia statku do ich siedziby", co w wielu przypadkach jest niewykonalne (Górna Wisła).

8. Reaktywacja szkolnictwa żeglugowego w takiej formie, która spełniałaby oczekiwania armatorów. Wzorem było tu zlikwidowane Technikum Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu, które nie tylko kształciło od podstaw, ale także organizowało szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji i zdobywania uprawnień dla osób nie posiadających wykształcenia branżowego, a zatrudnionych na statkach. Obecne formy kształcenia w policealnym cyklu, połączone z niewielką ilością praktyk i w konsekwencji brakiem możliwości zatrudnienia po jego zakończeniu z powodów podanych w pkt. 6 - są w obecnym stanie mało przydatne. Koniecznością jest zwiększenie czasu nauki praktycznej oraz pozyskanie do kształcenia wybitnych praktyków mogących przekazać wiedzę przystająca do obecnej rzeczywistości. Zasadnym byłoby wprowadzenie (na zasadzie rejsu kandydackiego) odbycie minimum dwóch-trzech miesięcy obowiązkowego "terminu" przed podjęciem nauki w zawodzie.
Apis 05.03.2008 3,840

9 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • S
    Szaflik
    Jak było do przewidzenia-no wicie,rozumicie.Iście dyplomatyczne rozwiązanie sprawy-Zmieni się ekipa rządząca,może zajmie się żeglugą.Szkoda tylko,że ten schemat jest nieustannie powielany od lat 70-tych.
    - 05.03.2008 16:07
    • Z
      ZIMAN
      tak jak w moim komentarzu po spotkaniu szczecinskim jasno zdac sobie trzeba sprawe,ze dopiero jak poziom wody w baltyku sie podniesie i zaleje pomorze to wtedy zaczna sie skrobac po lysinie-dzisiaj -patrz dziennik- minister srodowiska maciej nowicki kategorycznie stwierdzil,ze zadnych tam na wisle nie bedzie...
      i tak jak mowilem przez euro 2012 mamy z glowy roboty na rzekach w tym wymiarze koniecznym dla floty!
      - 06.03.2008 19:54
      • Szafranek
        Szafranek
        Bardzo mi się podoba ta optymistyczna wypowiedż zimana ale niech się łysi drapią niech się gupi gapią a my róbmy swoje kupą Mości Panowie, Kupą bo kupy nikt nie ruszy
        Pozdrawiam Serdecznie
        SzafranekGrin
        - 06.03.2008 22:08
        • johny
          johny
          Komisje techniczne przy UŻŚ ,wreszczcie konkurent PRS-u,bardzo dobry pomysł.W UŻŚ kadra myśle że już jest,wystarczy nadać uprawnienia,
          (może ustawa sejmowa by tu wystarczyła)

          Wyprowadzenie,zarządów dróg wodnych spod M.O.Środowiska konieczne!!
          (ze względu na kolizje interesów , M.O.Środow.powinno wyłącznie PEŁNIĆ ROLĘ KONSULTANTA umiejącego godzić konieczne z niezbędnym)

          Wolałbym aby M.O.Środowiska bardziej wnikliwie przypatrywało się
          na wydawaniu zgody na budowę tzw. apartamentowców,w bezpośredniej
          bliskości rzek ,kanałów, jezior.

          Export "narybku" spowodowany jest ,tylko systemem pracy i niczym
          więcej,dopuki w kraju nie będzie systemu pływania ,2x2,3x3,4x4, tyg.
          będzie odpływ młodych ludzi,pieniądze tu nie odgrywają roli
          pierwszoplanowej.Panowie dziś ludzie chcą żyć,zakładać rodziny.
          A rodzina ,rodzina chce mieć "Tate" też dla siebie.Niemcy i nasza
          Łodziarka stosuje rozwiązanie połowiczne,systemy 20x10,21x7 dni,
          ludzie w dalszym ciagu są 2/3 zycia na burcie.Mało tego za czas tzw.
          wolnego niepłatne, w ten sposób nikt nie pozyska kadr.Holendrzy
          rozwiazali to w prosty sposób,pół życia dla statku ,pół życia dla rodziny.
          Ostatnia moja emigracja nie jest za"GROSZEM" w Żegludze Ostródzko-
          Elbląskiej zarabiałem w dobrym miesiącu 4,5 tysiaka do czego
          kpt.Parulski wywalczył dodatek kapitański,ponad 400 zł.(brutto).Tak
          słynny Parulak znacie go wszyscy.a dzis pracuje 3x3 jak "człowiek",
          mówi.Bez przerwy dostaje maile i "exportuje",z czystej uprzejmosci.
          Młodych i "starych chłopów" którzy kochają ten fach ale kochaja i rodziny.
          -a propo ostatni dyr. Ż.O-Elbląskiej rozpatruje,nad systemem zniennym,
          musi bo co zapisze w 30 x 12 godzin =360 godzin!!!!! Narusza przepisy.
          obserwacje i dywagacje
          johny
          - 07.03.2008 12:27
          • x5
            x5
            Nie jestem zorientowany w holenderskim systemie pracy i płacy, ale co do niemieckiego to nie masz kolego Johny pełnych informacji.
            W pożądnych niemieckich firmach / Imperial, Jägers i kilku mniejszych prywatnych/ na Renie również praca i płaca jest w systemie 2/2 lub 3/3.
            Pracując na okrągło więcej organizm nie wytrzyma.Mimo, że masz teoretyczy odpoczynek to szum maszyn nie pozwala na pełną regenerację.
            Ja pracuję w północnych Niemczech w systemie A1 i czasami A2, tzn. 16-18 godz. na dobę.Mam za 20 dni pracy 10 dni wolnego oraz pełnopłatny 36 dniowy urlop co daje w roku 155 dni wolnego.
            O zarobakch nie będę konkretnie wspominał, ale powiem tylko, że przeciętne roczne wynagrodzenie kapitana wynosi około 48 tys. euro brutto, a marynarza około 30 tys.
            Do tego masz opłacany pełny program socjalny co w przyszłości daje przyzwoitą emeryturę.
            Przepraszam, że odeszliśmy od tematu, ale nie lubię jak ktoś mówi na temat o którym nie ma większego pojęcia.
            - 07.03.2008 13:34
            • jacek bozym
              jacek bozym
              Moze warto zastanowic sie i przekazac Pani Minister projekt stworzenia odpowiedniej polityki finansowo-kredytowej dla przedsiebiorstw zeglugowych i armatorow w celu mozliwosci zakupu nowoczesnych nowo-budowanych ,przystosowanych do naszeych mozliwosci statkow srodladowych.Statkow budowanych w naszych ,polskich stoczniach,statkow umozliwiajacych eksploatacje w trudnych ,polskich warunkach.Jak do tej pory,kupujemy starocie na zachodzie,albo nasze ,dosc mocno wyeksploatowane barki,uwalniajac zachod od zlomu,robiac miejsce dla nowoczesnych barekwybudowanych i tak w naszych ,nie jednokrotnie stoczniach.Moze i my zaczniemy "lodziarzyc" na nowosciach......
              - 08.03.2008 23:39
              • x38
                x38
                Pani Minister winna powołać odpowiedni zespół doradców i rzeczoznawców z zakresu naszej branży..
                Sama nic nie wymyśli w tym zakresie... a nadanie polityczne nie ma tu znaczenia...

                pozdrawiam
                Marian Krakowiak74
                - 16.03.2008 15:32
                • x5
                  x5
                  W dniu dzisiejszym delegacja Stowarzyszenia TŻŚ oraz Towarzystwa Entuzjastów Żeglugi Śródlądowej spotka się w Warszawie z v-ce Minister Infrastruktury Panią Anną Wypych-Namiotko.
                  Na czele naszej delegacji stoi Prezes Stowarzyszenia Absolwentów Zespołu Szkół Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu
                  kpt.ż.ś. inż. Waldemar Rybicki.
                  W skład delelegacji poza nim wchodzą :

                  Sekretarz Stowarzyszenia TŻŚ inż. mechanik Zbigniew Toporowicz,
                  Szef Komisji Rewizyjnej kmdr Ryszard Zaremba,
                  Szef Ekspertów d/s żeglugi śródlądowej kpt. ż.ś. Andrzej Podgórski,
                  Prezes Związku Polskich Armatorów Śródlądowych kpt. ż.ś. Zbigniew Garbień oraz
                  Ekspert d/s Wisły kmdr Adam Reszka .

                  Spotkanie rozpocznie się o godz. 15:00 w siedzibie w Ministerstwa Inftastruktury .
                  Wcześniej nasza "Grupa Roboczna" spotka się w Ministerstwie Obrony Narodowej z Komandorem Ryszardem Zarembą ( celem omówienia "strategii działania" ) załogantem naszego wirtualnego statku.
                  Życzymy pomyślnych dla polskiej żeglugi śródlądowej obrad.

                  Członek Zarządu Stowarzyszenia TŻŚ
                  kpt. ż.ś. Józef Węgrzyn
                  - 25.03.2008 09:14
                  • Z
                    ZIMAN
                    Zycze Naszym delegatom wiary w zmarwychwstanie polskiej zeglugi srodladowej i przekonania pani minister aby tak jak sugeruje wyzej Marian Krakowiak miala w swoim gronie oparcie w zawodowcach a nie biuralistach...
                    - 25.03.2008 09:52
                    Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                    Proszę Zaloguj by zagłosować.
                    Niesamowite! (0)0 %
                    Bardzo dobre (0)0 %
                    Dobre (0)0 %
                    Średnie (0)0 %
                    Słabe (0)0 %
                    Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                    Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies