Czy zapory chronią przed powodziami? - konsultacje społeczne

11.02.2008
Zbliża się termin, w którym dobiegną końca tzw. społeczne konsultacje w sprawie podjęcia budowy zapór na rzekach. Jednostronną opinię ekologów powinniśmy chyba uzupełnić o nasze zdanie, gdyż w niektórych miejscach ich wywody zdradzają - delikatnie rzecz ujmując - małą znajomość tematu: ot choćby twierdzenie, że zbiorniki na Nysie mają małe znaczenie przeciwpowodziowe. Ponadto niejednokrotnie zaprzeczają sami sobie: w przywoływanych przez nich priorytetach programu Natura 2000 podstawową sprawą jest - mówiąc najprościej - zapobieganie ucieczce wody do morza na obszarze Polski - kraju o bardzo niekorzystnym bilansie zaopatrzenia w wodę. Przykładem do dyskusji może być niżej publikowany tekst.

Zbliża się termin, w którym dobiegną końca tzw. społeczne konsultacje w sprawie podjęcia budowy zapór na rzekach. Jednostronną opinię ekologów powinniśmy chyba uzupełnić o nasze zdanie, gdyż w niektórych miejscach ich wywody zdradzają - delikatnie rzecz ujmując - małą znajomość tematu: ot choćby twierdzenie, że zbiorniki na Nysie mają małe znaczenie przeciwpowodziowe. Ponadto niejednokrotnie zaprzeczają sami sobie: w przywoływanych przez nich priorytetach programu Natura 2000 podstawową sprawą jest - mówiąc najprościej - zapobieganie ucieczce wody do morza na obszarze Polski - kraju o bardzo niekorzystnym bilansie zaopatrzenia w wodę. Przykładem do dyskusji może być niżej publikowany tekst.

Czy zapory chronią przed powodziami?

Zanim zaczniecie budować kolejne zapory, sprawdźcie, czy to się opłaca - apelują ekolodzy

Nie mówimy, że należy całkowicie re­zygnować z zapór. Ale ich budowa powinna mieć mocne uzasadnienie społeczne, ekonomicznie i środowi­skowe. Trzeba przeliczyć, czy zamiast budować zapory, nie lepiej przenieść zagrożone gospodarstwa tam. gdzie nie dosięgnie ich woda - podkreśla Robert Wawręty; prezes Towarzystwa na rzecz Ziemi.

Bo może się okazać, czego dowo­dzą ekolodzy, że liczba gospodarstw, które ochroni zapora, będzie mniejsza niż tych, które trzeba będzie przenieść, aby ją wybudować. Warto też spraw­dzić, czy są szanse na dofinansowanie z Unii (maleją one, jeśli zapora ma być budowana na obszarach Natury 2000). Od lat ekolodzy proponują też od­czuwalne podniesienie stawek ubez­pieczenia nieruchomości na terenach zalewowych, które ograniczyłoby ich dalszą zabudowę.

- Są miejsca, gdzie budowa zapór może być konieczna - bo np. trzeba ochronić duże miasta - ale bardzo drogie inwestycje, które nieodwracalnie niszczą przyrodę, powinny być osta­tecznością - podkreśla Wawręty, współautor opublikowanego niedawno ra­portu na temat zapór. Ekolodzy z Towarzystwa na rzecz Ziemi i Polskiej Zielonej Sieci z pomo­cą ekspertów hydrologów i przyrodników oceniają skuteczność przeciw­powodziową siedmiu takich obiektów.
Istniejące:
- Czorsztyn-Niedzica na Dunajcu (woj. małopolskie),
- Nysa na Nysie Kłodzkiej (opolskie),
- Dę­be na Narwi (mazowieckie),
- Wło­cławek na Wiśle (kujawsko-pomor­skie),
budowany:
- zapora Świnna Ibręba na Skawie (woj. małopolskie)
oraz planowane:
- Racibórz na Odrze (woj. śląskie) oraz
- Kąty-Myscowa (Krempna) na Wisłoce (podkarpac­kie, w pobliżu Krosna).

O tej ostatniej politycy PiS mówią już, że może być „drugą Rospudą" - planowana inwesty­cja ingeruje w obszary Natury 2000.

Wysiedlić 400 gospodarstw, żeby ochronić 100

Według autorów raportu, którzy prze­prowadzili komputerową symulację po­wodzi, z siedmiu badanych zapór tylko planowany zbiornik Racibórz Dolny efek­tywnie ochroni okolicę przed wodą. Włocławek i Dębe nie mają na nią żadnego wpływu. Czorsztyn, Nysa. Świnna Poręba i Krempna tylko nie­znacznie mogą wpłynąć na obniżenie poziomu wody.

Z analizy wynika, że gdyby na Skawie pojawiła się taka fala powodzio­wa jak w 2001 r, zapora Świnna Porę­ba (koszt budowy prawie 1,7 mld zł) ochroni laby od 57 do 93 domów zagro­żonych w dolinie Skawy. Tymczasem budowa zapory wymusza przesiedle­nie ponad 2 tys. osób z 411 gospodarstw w 10 miejscowościach. Z kolei gdyby na Wisłoce pojawiła się taka fala jak w czerwcu 2006 r., to zbiornik Krempna (652 min zł) ocalił­by ok. 92 domów, podczas gdy plano­wane przesiedlenia dotkną 384 osób ze 102 gospodarstw.

- Analizie poddaliśmy tylko budynki mieszkalne, bo najważniejsza jest ochrona ludzi. Oczywiście np. w dolinie Wisłoki są też inne zagrożone zalaniem obiekty: kościół, rafineria, zakład mas bitumicznych czy dom schadzek - mówi Wawręty.

Nowe podejście, szersze spojrzenie

- Choć metoda wydaje się zbyt po­bieżna, autorzy wskazują na właści­wy kierunek - szukanie rozwiązań bez mocnej ingerencji w przyrodę i gigantycznego nakładu finansowego - komentuje raport prof. Elżbieta Nachlik, hydrolog z Politechniki Kra­kowskiej. - W ostatnich 50 latach nie było pieniędzy na kompleksowe in­westycje, więc budowano to, na co akurat było nas stać i co wydawało się potrzebne. To doprowadziło do karygodnego błędu: zbiorniki są często jednocześnie elektrownią wodną, ta­mą dla fali powodziowej i miejscem rekreacji. A tych funkcji nie powinno się łączyć, bo wtedy żadna nie będzie spełniona - dodaje. Nachlik nie ufa jednak do końca wynikom symulacji ekologów.
- Raport jest częściowo tendencyjny, bo do jednego worka wrzuca zapory, które mają peł­nić funkcje przeciwpowodziowe, i te, które nigdy takiego przeznaczenia nie miały. Np. zapora we Włocławku była zaplanowana jedynie jako elektrownia wodna - mówi.

- Dobierając zapory, nie kierowali­śmy się ich faktycznym przeznacze­niem. Ale przy każdej powodzi polity­cy twierdzą, że nawet takie obiekty jak stopnie wodne Włocławek czy Dębe chronią przed powodzią, i przekonują do budowy kolejnych. Chcieliśmy po­kazać, że nie zawsze wiedzą, o czym mówią - wyjaśnia Wawręty.

Wy dyskutujcie, my budujemy

W przekonaniu o słuszności budowy kolejnych zapór polityków wspierają regionalne zarządy gospodarki wodnej. Tam wciąż panuje zasada: dobra rzeka to uregulowana rzeka

- Dla podniesienia poziomu ochro­ny przeciwpowodziowej, szczególnie w przypadku rzek górskich, należy wy­korzystywać wszystkie możliwe środ­ki i metody - mówi Elżbieta Seltenreich, dyrektor małopolskiego RZGW. Jej zdaniem, aby skutecznie wal­czyć z powodziami, należy budować systemy zapór, wałów i dbać o powięk­szenie obszarów naturalnej retencji, czyli miejsc, gdzie deszcz może wsią­kać w ziemię. - Oczywiście najskutecz­niejsze byłoby wyludnienie wszystkich dolin rzecznych. Ale to nie udało się do tej pory w żadnym cywilizowanym kraju - kwituje.

Bartosz Piłat, Dominik Uhlig
Apis 11.02.2008 4,821

2 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • jarek malibu
    jarek malibu
    Czytając ten artykuł można wywnioskować tylko jedno ,eksperci co wyciągają tak błędne wnioski powinni zająć się czymś innym. Ich wyliczenia ile to domów, czy gospodarstw się uratuje kosztem tych zlikwidowanych pod zbiorniki retencyjne nie ma się nijak do rzeczywistości .Zakładają że powódź wystąpi jeden raz ? Podtopienia występują prawie co roku ,powodzie mniejsze ,jak nie co rok to przynajmniej raz na dwa trzy lata,poważniejsze powodzie raz na dziesięć lat ,nie wspomnę o powodziach stulecia jak w 1997r.Niech policzą ile kosztują tylko te podtopienia i lokalne powodzie to może przejrzą i zweryfikują swoją wiedzę
    - 12.02.2008 23:17
    • Szafranek
      Szafranek
      E Gościu no jak można podważać opinię expertów,oni mają słszną rację,nie wolno przegradzać rzeki bo to ,może spowodować całą masę nieszczeńść.Powstaną jakieś duże kałuże i niech ktoś wpadnie na durnowaty pomysł ,by wybudować jakąś elektrownie wodną,jaz,śluzę,albo inną kaskadę,lub wszystko razem,co nie daj Bóg i co wtedy?W tym kraju się nic nie opłaca i nie można moncić w głowach Panom expertom,zostawmy rzeki samym sobie,a woda powoli zrobi swoje przypomni co niektórym jak wygląda żywioł i doczego potrfi zmusić bezmyślnego chytrego i gupiego człowieczka.
      Z koleżńskim Pozdrowieniem SzafranekGrin
      - 17.02.2008 01:57
      Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
      Proszę Zaloguj by zagłosować.
      Niesamowite! (0)0 %
      Bardzo dobre (0)0 %
      Dobre (0)0 %
      Średnie (0)0 %
      Słabe (0)0 %
      Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
      Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies