W dniu 24.01 zostanie wyemitowany w TV film dokumentalny "Kanał Elbląsko--Ostródzki" zrealizowany w roku 2004 przez Sławomira Malinowskiego. Dokument „Kanał Elbląsko-Ostródzki" przekonuje, że kanał to nie tylko ekscytujący zabytek dawnej techniki, ale i piękna przyroda.
Taka gratka może nam się nadarzyć tylko w Polsce. Przekopany w latach 1848-60 Kanał Elbląski jest techniczną rewelacją w skali światowej oraz świadectwem geniuszu niemieckiego inżyniera Georga Jacoba Steenke, który podjął się zaprojektować szlak wodny łączący Zalew Wiślany z rzeką Drwęcą. Pomysł nie byt nowy - do budowy drogi wodnej zabrano się jeszcze w czasach krzyżackich. 
W dniu 24.01 zostanie wyemitowany w TV film dokumentalny "Kanał Elbląsko--Ostródzki" zrealizowany w roku 2004 przez Sławomira Malinowskiego. Dokument „Kanał Elbląsko-Ostródzki" przekonuje, że kanał to nie tylko ekscytujący zabytek dawnej techniki, ale i piękna przyroda.
Siedzimy sobie na pokładzie, a tymczasem wokół ani kropli wody, bo nasz statek wcale nie płynie, lecz... jedzie. Taka gratka może nam się nadarzyć tylko w Polsce. Przekopany w latach 1848-60 Kanał Elbląski jest techniczną rewelacją w skali światowej oraz świadectwem geniuszu niemieckiego inżyniera Georga Jacoba Steenke, który podjął się zaprojektować szlak wodny łączący Zalew Wiślany z rzeką Drwęcą. Pomysł nie byt nowy - do budowy drogi wodnej zabrano się jeszcze w czasach krzyżackich. Ale była jedna przeszkoda na pozór nie do pokonania - na 80-kilometrowej trasie różnica poziomów sięga blisko 100 metrów. Budowa śluz uczyniłaby całe przedsięwzięcie nieopłacalnym. Inżynier wybrnął z tego błyskotliwie - po co statki mają pokonywać dziesiątki śluz, skoro mogą jeździć też lądem? Podczas rejsu kanałem napotkamy pięć pochylni: łódź wpływa na specjalną platformę, po czym skomplikowany system lin i przekładni przetacza 50-tonowy turystyczny statek po szynach lądem do kolejnego odcinka kanału. Urządzenia funkcjonują jak przed prawie 150 laty i tak jak wtedy wszystkie napędzane są siłą wody. Potężne koła wodne robią wrażenie - jedno z nich ma aż 8 metrów średnicy. To jedyne czynne pochylnie tego typu na całym świecie.
Jednak dokumenalny film „Kanał Elbląsko-Ostródzki" przekonał mnie, że kanał to nie tylko ekscytujący zabytek dawnej techniki, ale i piękna przyroda: na kanale i jeziorach, przez które prowadzi, zobaczyć można co najmniej 150 gatunków ptaków - w tym kormorany, czaple, zimorodki i czarne bociany, a nawet orły. Szczególnie głośno jest tu jesienią i wiosną, gdy przysiadają na odpoczynek wielkie stada wędrownych gęsi.
O ptakach znad kanału ze swadą opowiada w filmie starszy pan. W połowie opowieści o łakomej czapli, która niemal się udusiła zdobyczą, uświadomiłem sobie, że już go kiedyś słyszałem. Choć wąs jeszcze bardziej siwy, to tembr głosu, temperament i dykcja takie same jak w latach 70. Tak opowiada tylko Michał Sumiński, który co poniedziałek prowadził „Zwierzyniec" w TVP. Prawie się wzruszyłem. Stare i nowe się przeplata w jednym krótkim obrazie - animacje komputerowe wyjaśniające, jak działają śluzy i pochylnie, a obok stary dobry gawędziarz z mojego dzieciństwa...
źródło: gazeta.pl - Michał Rembas
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies