
Rząd federalny znacznie zaostrzył wymagania wjazdu do Niemiec w drodze rozporządzenia. Bundesverband der Deutschen Binnenschifffahrt (BDB ) i Bundesverband Öffentlicher Binnenhäfen (BÖB ) biją na alarm.
Każdy, kto wjeżdża do Niemiec z obszaru ryzyka, musi w przyszłości za każdym razem zarejestrować się elektronicznie i w ciągu 48 godzin udowodnić, że nie jest zarażony koronawirusem.
W zależności od sytuacji zakażenia w sąsiednim kraju dowód ten należy przedstawić już w momencie wjazdu. W przyszłości będą miały zastosowanie trzy kategorie „obszar ryzyka”, „obszar o wysokiej zachorowalności” i „obszar z wariantami wirusa”.
Cały personel transportu, a w szczególności personel żeglugi śródlądowej, staje w obliczu ogromnych problemów: na przykład Austria, Francja, Szwajcaria i Holandia - czyli jeden z głównych obszarów żeglugi śródlądowej - obecnie z 7-dniowymi wartościami zapadalności znacznie przekraczającymi 200 należą do grupy wysokiego ryzyka. W rezultacie cała załoga pokładowa musi mieć negatywny wynik testu koronowego (PCR lub podobny), kiedy wpływa do Niemiec.
- W przypadku już przeciążonego systemu opieki zdrowotnej z kilkudniowym czasem oczekiwania rząd federalny nie odpowiada na pytanie, w jaki sposób należy w krótkim okresie spełnić wymagane zobowiązania dotyczące testów i weryfikacji - czytamy we wspólnym oświadczeniu dwóch stowarzyszeń BDB i BÖB. Ponadto wiele rejsów na wodach zagranicznych jest przerywanych tylko w celu przeładunku.
Rząd dąży do stworzenia systemu kontroli, który byłby możliwie wszechstronny. Jednak dzięki nowej, wątpliwej konstytucyjnie regulacji dotyczącej wjazdu, ponownie stworzone zostaną ogromne przeszkody dla sprawnego transportu towarów w Europie. Podaż surowców dla przemysłu grozi ponownie stagnacją, a codzienne dostawy towarów konsumpcyjnych mogą stać się niewystarczające, jeśli personelowi transportowemu odmówi się wjazdu z powodu braku wyników testów, a zagraniczne załogi statków nie będą mogły już wjeżdżać do Niemiec.
Nie tylko żegluga śródlądowa, przemysł portowy i wiele innych gałęzi przemysłu transportowego byłyby zagrożone, ale poważne szkody zostałyby również wyrządzone w Niemczech jako miejscu prowadzenia działalności. Stowarzyszenia krytykują, że nowa regulacja została przyjęta w kampanii „noc i mgła” i ponownie bez udziału zainteresowanych branż.
Obecnie nadal istnieje niejasność co do tego, kiedy nowe wymogi wjazdowe dla tych obszarów wejdą w życie. Żegluga śródlądowa i branża portowa wzywa rząd federalny do stworzenia kompleksowych i nieograniczonych zwolnień dla sektora transportu, w szczególności dla załóg na statkach śródlądowych. Wyjątki, które są związane z maksymalnym pobytem 72 godzin na obszarach o wysokiej zachorowalności, są „nierealne, nieodpowiednie i przeciwieństwem zrównoważonej i inteligentnej mobilności w czasach kryzysu” dla żeglugi, która regularnie podróżuje do 7 dni na wodach zagranicznych.
foto: T. Jankowski
tłum. A. Podgóski
Żadne komentarze nie zostały dodane.