Nie chcą ich w mieście. Będą uczyć na barce!

03.10.2016
Nie chcą ich w mieście. Będą uczyć na barce!
Lokalizację zmieniali już 6 razy, w styczniu znów się przeniosą. „Sekta!” – wytykają ich palcami. Chrześcijańska Szkoła Podstawowa „Uczeń” nie ma lekko, dlatego wkrótce przeniesie się na… barkę. Będą mieli własną wodę pitną i własny prąd. Pomysł barki rzucił jeden z krakowskich architektów, którego syn uczęszcza do szkoły. Jest już wizualizacja i wstępna koncepcja. Barka (koszarka) ma zostać zacumowana między mostem Kotlarskim a mostem kolejowym. Powstanie w stoczni w Płocku, stamtąd zostanie przyholowana w dwóch częściach do Krakowa. Tutaj zostanie nadbudowana.

Lokalizację zmieniali już 6 razy, w styczniu znów się przeniosą. „Sekta!” – wytykają ich palcami. Chrześcijańska Szkoła Podstawowa „Uczeń” nie ma lekko, dlatego wkrótce przeniesie się na… barkę. Będą mieli własną wodę pitną i własny prąd.

Przez temat za rękę poprowadzi nas dyrektor szkoły, ksiądz Lesław Juszczyszyn.

– Nasza szkoła funkcjonuje od 10 lat, przeprowadziliśmy się w tym czasie już 6 razy, co przeszkadza nam w relacji z rodzicami i dziećmi. Nie mam ochoty się żalić, ale często, gdy ktoś słyszy, że jesteśmy szkołą chrześcijańską, ale nie rzymskokatolicką, to zaczyna nas postrzegać jako jakąś sektę. Szkoła została założona przez ludzi związanych z kościołem ewangelicznym, którzy chcieliby wychowywać dzieci w chrześcijańskim duchu, na dzieci katolickie też jesteśmy otwarci. Zaczynaliśmy od skromnej grupki, dziś mamy 200 uczniów, jesteśmy szkołą integracyjną, a utrzymujemy się z dobrowolnych składek rodziców – zgodnie z biblijną zasadą – kto ma więcej, daje więcej, a kto ma mniej, daje mniej – mówi Juszczyszyn.

I wszystko pięknie, gdyby nie te przeprowadzki, wkrótce kolejna. – Pod koniec ubiegłego roku szkolnego dostaliśmy wezwanie do pani Katarzyny Król, wiceprezydent Krakowa ds edukacji. Powiedziała, że w czerwcu musimy wynieść się z obecnego lokalu. Udało nam się wynegocjować czas do stycznia, wtedy przeprowadzimy się kolejny raz, ale już tylko na przeczekanie – mówi. Na przeczekanie, bo potem przeniosą się na Wisłę.

Pomysł barki rzucił jeden z krakowskich architektów, którego syn uczęszcza do szkoły. Jest już wizualizacja i wstępna koncepcja. Barka (koszarka) ma zostać zacumowana między mostem Kotlarskim a mostem kolejowym.

– To rewelacja. Wreszcie będziemy mieć własny budynek, no i będziemy innowacyjni – uśmiecha się Juszczyszyn. – Na barce znajdzie się oczyszczalnia ścieków, będziemy mieć własną wodę pitną. Panele fotowoltaiczne i koło zamachowe dostarczą nam energii elektrycznej. A skoro już będziemy tak blisko natury, na rzece, będziemy mieć pole do naukowych eksperymentów z dziećmi – dodaje.

Barka powstanie w stoczni w Płocku, stamtąd zostanie przyholowana w dwóch częściach do Krakowa. Tutaj zostanie nadbudowana.

http://krknews.pl...zyc-barce/

0 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Żadne komentarze nie zostały dodane.

Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Niesamowite! (0)0 %
Bardzo dobre (0)0 %
Dobre (0)0 %
Średnie (0)0 %
Słabe (0)0 %
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies