
W latach 50-tych władze podjęły decyzję o utworzeniu sztucznego zbiornika, który został nazwany Jeziorem Żywieckim. Utworzenie jeziora miało zapobiegać częstemu wylewaniu rzeki Soły, które powodowało powodzie w Żywcu, ostatnia taka powódź miała miejsce w 1958 roku. Tak powstało jedno z najpiękniejszych polskich jezior, otoczone wierzchołkami gór porośniętych lasami. Przeszło 1000 hektarów powierzchni zbiornika w której znajduje się 94,60 mln m³ wody, pełni role retencyjne i turystyczne, nad brzegami powstało wiele ośrodków wypoczynkowych.
Kiedyś znajdowały się tutaj miejscowości Stary Żywiec i Zadziele oraz część Zarzecza i Tresnej. W latach 50-tych władze podjęły decyzję o utworzeniu sztucznego zbiornika, który został nazwany Jeziorem Żywieckim. Wysiedlono około 4000 mieszkańców tych miejscowości, ich domy wysadzono w powietrze, studnie zasypano, cmentarze tylko częściowo ekshumowano a następnie w 1966 roku zalano wodą. W 2012 roku wody jeziora wyrzuciły na brzeg świetnie zachowane XIX-wieczne tabernakulum, które według specjalistów pochodziło najprawdopodobniej z zatopionego drewnianego kościoła w Starym Żywcu. Większość dawnych mieszkańców tych miejscowości osiedliła się w Żywcu i Kozach, kontrowersje wzbudza kwestia odszkodowań dla wysiedlonych mieszkańców, które podobno były nieproporcjonalne niższe od wartości pozostawianych majątków.
Utworzenie jeziora miało zapobiegać częstemu wylewaniu rzeki Soły, które powodowało powodzie w Żywcu, ostatnia taka powódź miała miejsce w 1958 roku.
I tak 50 lat temu powstało jedno z najpiękniejszych polskich jezior, otoczone wierzchołkami gór porośniętych lasami. Przeszło 1000 hektarów powierzchni zbiornika w której znajduje się 94,60 mln m³ wody, pełni role retencyjne i turystyczne, nad brzegami powstało wiele ośrodków wypoczynkowych. Wody są także atrakcyjnym miejscem dla wędkarzy. Ponadto znajduje się przy nim elektrownia wodna o mocy 21MW na pobliskiej Górze Żar.
Jezioro było również miejscem wielkiej tragedii. 15 listopada 1978 roku w tzw. Wilczym Jarze, z wysokości 18 metrów do jeziora runęły dwa autobusy wiozące górników do pracy. Zginęło wówczas 30 osób.
W 2015 roku jezioro nawiedziła największa susza od lat, poziom wody obniżył się o prawie 2 metry odsłaniając znaczną część dna akwenu. W ubiegłym roku głośno również było o pomyśle Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej o obniżeniu na stałe poziomu jeziora o 1,5 metra aby mógł przyjmować więcej wody w razie zagrożenia powodziowego, co spotkało się licznymi protestami mieszkańców, samorządowców i właścicieli ośrodków wczasowych, którzy uważają takie działania za wyrok dla jeziora.
źródło:
http://bbfan.pl/5...niejszosc/
foto: Agnieszka Długosz
Żadne komentarze nie zostały dodane.