Fatalna gospodarka wodna

02.02.2016
Fatalna gospodarka wodna
Przepłacone inwestycje, niedziałający system informatyczny czy zbiornik wodny z 1,8 mld zł, którego nie można oddać do użytku - to tylko niektóre wnioski z bilansu otwarcia resortu środowiska w obszarze gospodarki wodnej.

Szef resortu środowiska prof. Jan Szyszko wraz ze swoim zastępcą Mariuszem Gajdą przedstawił bilans otwarcia w Ministerstwie Środowiska w obszarze gospodarki wodnej. Okazało się, że podczas rządów PO - PSL wydano ponad 100 mln zł na dokumenty planistyczne w zakresie gospodarki wodnej. Chodzi m.in. o mapy zagrożenia powodziowego i plany gospodarowania wodami.

Szef resortu środowiska prof. Jan Szyszko wraz ze swoim zastępcą Mariuszem Gajdą przedstawił bilans otwarcia w Ministerstwie Środowiska w obszarze gospodarki wodnej. Okazało się, że podczas rządów PO - PSL wydano ponad 100 mln zł na dokumenty planistyczne w zakresie gospodarki wodnej. Chodzi m.in. o mapy zagrożenia powodziowego i plany gospodarowania wodami.

- Zawierały takie błędy, które uniemożliwiały rozwój kraju - powiedział wiceminister Mariusz Gajda. Wyjaśniając, posłużył się przykładem Elektrowni Kozienice, która gdyby potrzebowała inwestycji związanych ze zwiększeniem ilości wody potrzebnej do schładzania, nie można by ich przeprowadzić, gdyż nie uwzględniono ich w planie, a tego wymagają europejskie przepisy.

Wydano także 300 mln zł na Informatyczny System Osłony Kraju, który nie działa. Jego uruchomienie wiąże się z dodatkowymi nakładami rzędu 36 mln zł, których już nie ma. Kolejną kwestią, na którą zwrócono uwagę, jest to, że nie przedłużono ustawy o programie budowy zbiornika Świnna Poręba na 2016 r. Inwestycja, która kosztowała 1,8 mld zł, jest bezużyteczna.

- Do dokończenia zabrakło 70 mln zł na drogi lokalne i osuwiska. Bez wykonania tych rzeczy zbiornika nie można napełnić, czyli on nie może funkcjonować - powiedział wiceminister. W październiku 2015 r. podpisano umowę z Bankiem Światowym na projekt ochrony przed powodzią w dorzeczu Odry i Wisły o wartości 1,2 mld euro. Jeszcze w tym samym miesiącu, pospiesznie, ogłoszono przetargi na łączną kwotę ok. 250 mln euro, które wykluczyły udział polskich firm. - Ustanowiono tak wysokie progi przetargowe, finansowe głównie, że żadna polska firma nie miała szansy wziąć w nim udziału - podkreślał Mariusz Gajda.

Skandalem wiceminister Gajda nazwał budowę stopnia wodnego Malczyce na Odrze. W 2008 r. zwiększono kwotę na wykonanie z 404 mln zł na 789 mln zł, a w roku 2014 na kwotę 1,4 mld zł!

- W 2014 r. prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej dwukrotne decydował o podwyższeniu wartości tej samej inwestycji. W tej chwili trzeba zrobić audyt i znaleźć rozwiązanie, jak inwestycję dokończyć - stwierdził sekretarz stanu. To kolejny raport z otwarcia w Ministerstwie Środowiska. Dwa tygodnie temu mogliśmy poznać ogólny bilans otwarcia, a tydzień temu związany z geologią.

Rafał Stefaniuk

Artykuł opublikowany na stronie: naszdziennik.pl/ekonomia-gospodarka
koj 02.02.2016 1,751

4 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • koj
    koj
    Bilans znajduje się :
    https://www.mos.g...odnej.html
    - 02.02.2016 16:55
    • A
      ango
      A na jakim etapie jest zawiadomienie RKŻŚ, które Rada swego czasu złożyła do ABW, gdzie wskazywała na szereg celowych zaniedbań i nieprawidłowości dotyczących działalności tak KZGW jak i MŚ w kwestii żeglugi śródlądowej i fatalnego stanu infrastruktury hydrotechnicznej na polskich rzekach.
      Czy do tej pory nadeszła jakakolwiek informacja ze strony ABW do RKŻŚ, co zrobiono w sprawie tego zawiadomienia ?
      - 02.02.2016 19:19
      • A
        ango
        - 02.02.2016 20:40
        • Jacek z Opola
          Jacek z Opola
          za: http://takdlaodry...e-donosze/
          Uprzejmie donoszę
          Pod adresem
          http://orka.sejm....an_gmz.pdf
          (dziękuję koledze Koj)
          Można się zapoznać z planem pracy sejmowej
          Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej
          na pierwsze półrocze 2016.
          Widać, że kilka razy będzie mowa o Odrze.
          Teoretycznie każdy obywatel ma prawo tam pojechać, poprosić o prawo do wejścia i posłów na dobrą drogę naprowadzić. Jednak lepiej, żeby to zrobił ktoś, kto ma coś do powiedzenia i potrafi sensownie na te tematy mówić. Panowie wiecie kto, znacie nazwiska, porozmawiajcie, wydelegujcie kogo trzeba. Bo ci, którzy nie powinni tam się pokazywać, na pewno będą.
          - 02.02.2016 23:41
          Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
          Proszę Zaloguj by zagłosować.
          Niesamowite! (0)0 %
          Bardzo dobre (1)100 %
          Dobre (0)0 %
          Średnie (0)0 %
          Słabe (0)0 %
          Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
          Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies