Ostatni rejs Mariana Kosickiego

30.08.2007
Na Cmentarzu Komunalnym w Opolu-Półwsi Rodzina, współpracownicy, przyjaciele i znajomi odprowadzili urnę z prochami Mariana Kosickiego do Ostatniego Ziemskiego Portu.

Moją osobistą impresję filmową poświęcam pamięci Kapitana Wielkich Holendrów i członka naszej "łodziarskiej" społeczności.... Zacumuj szczęsliwie w Wielkim Porcie...


Na Cmentarzu Komunalnym w Opolu-Półwsi Rodzina, współpracownicy, przyjaciele i znajomi odprowadzili urnę z prochami Mariana Kosickiego do Ostatniego Ziemskiego Portu.

W kilku słowach życiową drogę i dokonania naszego nauczyciela, kolegi i wielkiego pasjonata żeglugi śródlądowej przedstawił Henryk Pierchała - członek Bractwa Mokrego Pokładu i Stowarzyszenia Absolwentów Szkół Żeglugi Śródlądowej. W ciepłych słowach, nie kryjąc wzruszenia, osobowość Naszego Kapitana przyblizył nam Jego Brat. Wśród słów współczucia i żalu składanych Wdowie i Rodzinie zmarłego nie zabrakło głosu seniora naszego środowiska - komandora Mieczysława Wróblewskiego.

Zbyszek Priebe - absolwent TŻŚ i członek Bractwa Mokrego Pokładu wspomina:

Odszedł na wieczną wachtę nasz Brat Marian Kosicki – człowiek wielkiej wiedzy , fachowiec branży żeglugowej i hydrotechnicznej, redaktor naszego biuletynu „Prosto z pokładu”. Ukończył elbląską szkołę szturmanów, pływał na parowcach, w tym na HP Perkun w charakterze kapitana. Potem były statki i barki motorowe, na których pływał, a także sprowadzał je do Żeglugi na Odrze, będąc kierownikiem działu inwestycji, największego w Polsce armatora. Ukończył studia hydrotechniczne i podjął pracę we wrocławskim Navicentrum. Całe swoje życie poświęcił pracy związanej z żeglugą śródlądową. Tak było do ostatnich chwil kiedy przygotowywał do druku kolejny już 49 numer naszej gazetki „Prosto z pokładu”. Pozostawił po sobie liczny zbiór materiałów, w tym leksykon.. Znane są również jego prace i opinie na temat rewitalizacji i organizacji turystyki wodnej ze szczególnym uwzględnieniem wrocławskiego węzła wodnego.

Marianku, to co zacząłeś będzie kontynuowane. Trudno będzie dorównać Tobie fachowością i swadą. Postaramy się Ciebie naśladować tak, aby Twoje idee pozostałe żywe. Byłeś dla nas przykładem jak pozostać aktywnym w każdym okresie życia. Twoje inicjatywy nie mogły pozostać niezauważone. Pomagały one w wielu kwestiach w tym w rozwoju muzeum żeglugi śródlądowej, którego zaczątkiem był HP NADBÓR. Na jego pokładzie co miesiąc rozprawialiśmy o różnych sprawach, w tym o edukacji żeglugi śródlądowej, której poświęciłeś sporo uwagi. Twoje przemówienie do licznej rzeszy żeglarzy śródlądowych na Piątym Zjeździe Absolwentów Szkoły Żeglugi przypomniało początki żeglugi śródlądowej na odradzającym się Nadodrzu.

Mówiłeś także, że prawda lepiej służy sprawie niż pokrętne do niej drogi. Będziemy o tym pamiętać. Odszedłeś zbyt wcześnie.

Cześć Twojej pamięci
Bractwo Mokrego Pokładu


Moją osobistą impresję filmową poświęcam pamięci Kapitana Wielkich Holendrów i członka naszej "łodziarskiej" społeczności.... Zacumuj szczęsliwie w Wielkim Porcie...



Jeśli film nie chce się odtwarzać - pobierz go i odtworzysz na swoim komputerze.

Pobierz plik Windows Media Video (12 MCool


kpt. żegl. śródl. Andrzej Podgórski
Apis 30.08.2007 3,602

3 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Z
    zuzanna
    Jako córka pierwszego kapitana PERKUNA, z którego jako jeden z ostatnich zszedł kapitan MARIAN KOSICKI chcę wyrazić Andrzejowi słowa podziękowania za ten wzruszający film, który pozwolił wszystkim odprowadzić dzisiaj CENIONEGO PROFESORA, WIERNEGO PRZYJACIELA i ŻYCZLIWEGO KOLEGĘ do OSTATNIEGO ZIEMSKUIEGO PORTU, jak to pięknie Andrzej powiedział.
    Za KAPITANEM jak cień popłynął PERKUN żegnając GO smutnym głosem syreny.

    Za tego PERKUNA dziękuję Ci z serca, Andrzeju
    - 30.08.2007 17:03
    • Apis
      Apis
      Głos syreny PERKUNA nie był smutny tak jak i Marian nie był smutny, że posterował PERKUNEM w ostatnim rejsie ....
      To przecież "dwa długie: wezwanie do otwarcia sluzy...."
      Śluzy niebios.....
      - 31.08.2007 00:35
      • x5
        x5
        Pożegnanie Wielkiego Kapitana.
        Dziękuję Andrzej, że tak pięknie pokazałeś nam pożegnanie naszego Nauczyciela, Kapitana wielkich "Holendrów" mgr inż.kpt. I klasy Mariana Kosickiego
        w Jego "ostatnim rejsie".
        Nie mogłem osobiście być w Opolu i oddać cześć i honor naszemu Przyjacielowi.
        Oglądając ten film "byłem" tam jednak.
        Pozostanie jako dokument historyczny dla pozostałych pokoleń ODRZANSKICH ŁODZIARZY, którym przez długie lata był i pozostał do końca kpt. Marian Kosicki.

        Cześć JEGO pamięci i pokój marynarskiej Duszy.
        - 31.08.2007 07:43
        Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
        Proszę Zaloguj by zagłosować.
        Niesamowite! (1)100 %
        Bardzo dobre (0)0 %
        Dobre (0)0 %
        Średnie (0)0 %
        Słabe (0)0 %
        Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
        Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies