
Potężny, ponad 300-metrowy gazowiec "Al Nuaman" płynący z Kataru dobił do nabrzeża terminalu LNG w Świnoujściu. Do zbiorników gazoportu po raz pierwszy popłynie gaz. Na statek czekała ponad setka osób - oprócz przedstawicieli spółki Polskie LNG, byli przedstawiciele mediów i rządu. Jego zdaniem sama budowa gazoportu - opóźniona o dwa lata - nie była tak stresująca jak to, co ma się za chwilę wydarzyć. Mimo, że pierwszy gazowiec przypłynął do Świnoujścia w piątek - to terminal formalnie będzie gotowy w maju.
Potężny, ponad 300-metrowy gazowiec "Al Nuaman" płynący z Kataru dobił do nabrzeża terminalu LNG w Świnoujściu. Do zbiorników gazoportu po raz pierwszy popłynie gaz. Na statek czekała ponad setka osób - oprócz przedstawicieli spółki Polskie LNG, byli przedstawiciele mediów i rządu. Jego zdaniem sama budowa gazoportu - opóźniona o dwa lata - nie była tak stresująca jak to, co ma się za chwilę wydarzyć.
- Przed nami rzecz najważniejsza i tu drżymy. Schłodzenie instalacji i odbiór techniczny, bo on pokaże faktycznie w którym miejscu jesteśmy - powiedział minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk.
Próbny rozruch gazoportu rozpocznie się w chwili, kiedy pracownicy terminala podłączą zbiorniki statku z instalacją znajdującą się w porcie. 210 tysięcy metrów sześciennych gazu ziemnego z Kataru pomoże też schłodzić całą instalację. Kolejna dostawa gazu przypłynie do Świnoujścia już w lutym. Również z Kataru. Mimo, że pierwszy gazowiec przypłynął do Świnoujścia w piątek - to terminal formalnie będzie gotowy w maju.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies