
W Lubuskiem są cztery przeprawy promowe przez Odrę: w miejscowościach Milsko, Pomorsko, Brody i Połęcko. Promy są obecnie nieczynne z powodu: „niskich stanów wody” – jak brzmi komunikat Zarządu Dróg Wojewódzkich w Zielonej Górze. Podobno obsługa promu w Połęcku otrzymała mandaty od Rejonowego Zarządu Gospodarki Wodnej za pływanie przy niskim stanie wody i ta przeprawa też została wstrzymana. Przy bardzo wysokim stanie wód promy też nie kursują, bo poziom wody stwarza niebezpieczeństwo. A mogłyby kursować, bo trudność polega na dobijaniu do brzegu (krótkie klapy promu, źle wyprofilowane najazdy) czyli technicznie można byłoby przeprawy dostosować.
W Lubuskiem są cztery przeprawy promowe przez Odrę: w miejscowościach Milsko, Pomorsko, Brody i Połęcko. Promy są obecnie nieczynne z powodu: „niskich stanów wody” – jak brzmi komunikat Zarządu Dróg Wojewódzkich w Zielonej Górze. Podobno obsługa promu w Połęcku otrzymała mandaty od Rejonowego Zarządu Gospodarki Wodnej za pływanie przy niskim stanie wody i ta przeprawa też została wstrzymana. Przy bardzo wysokim stanie wód promy też nie kursują, bo poziom wody stwarza niebezpieczeństwo. A mogłyby kursować, bo trudność polega na dobijaniu do brzegu (krótkie klapy promu, źle wyprofilowane najazdy) czyli technicznie można byłoby przeprawy dostosować.
Promy są w gestii Zarządu Dróg Wojewódzkich, który na pytania dotyczące przepraw promowych ma jedną odpowiedź „To nie od nas zależy, to nie my - to Urząd Żeglugi śródlądowej we Wrocławiu i RZGW Wrocław - oni mają też swoje ustawy i przepisy”.
To nie my - to oni...
- W związku obecną sytuacją hydrologiczno-meteorologiczną na Odrze i w jej dorzeczu, spowodowaną długotrwałym brakiem opadów deszczu w dorzeczu Odry odnotowuje się znaczne spadki przepływów wody w rzekach. Poziom wody kształtuje się obecnie znacznie poniżej poziomu pozwalającego prowadzić jakąkolwiek żeglugę. Prowadzenie przewozów międzybrzegowych promami w obecnych warunkach hydrologicznych stanowiłoby złamanie obowiązujących przepisów prawa oraz spowodowałoby zagrożenie bezpieczeństwa zarówno jednostki pływającej jak i znajdujących się na niej osób i pojazdów. W tej sprawie jasne stanowisko zajął Urząd Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu. W związku z powyższym informujemy, że usunięcie piasku i namułów rzecznych w obrębie przypromków w żaden sposób nie poprawi sytuacji hydrologicznej i żeglugowej, gdyż poziom wody w Odrze w dalszym ciągu kształtował się będzie znacznie poniżej poziomu najniższej wody żeglownej.
Zarząd Dróg Wojewódzkich jest jednostką administracji samorządowej i jego działania tak jak każdej innej jednostki administracji muszą odbywać się w granicach prawa. Rozumiemy uciążliwości dla mieszkańców wynikające z nieczynnych przepraw promowych na Odrze, jednakże dopuszczenie do kursowania promów w obecnych warunkach stanowiłoby rażące naruszenie przepisów m.in. Ustawy o żegludze śródlądowej, Rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie przepisów żeglugowych na śródlądowych drogach wodnych czy Prawa wodnego. Nie można „wyjść do ludzi” świadomie łamiąc prawo i tym samym narażając ich na niebezpieczeństwo. Podtrzymujemy więc swoje stanowisko z dnia 05-10-2015 r. - brzmi odpowiedź ZDW Zielona Góra.
Mieszkańcy są innego zdania
- Przy stanie wody 80 – 90 cm i zanurzeniu promu 30 cm - promy mogą pływać. ZDW w Zielonej Górze nie jest zainteresowany pływaniem promów, bo nie musi płacić obsłudze promów za przestoje (tylko małą kwotę za dozór). Promy nie pływają również w porze nocnej pomimo, że są do tego dostosowane i wyposażone w odpowiednie dla żeglugi śródlądowej oświetlenie, co nie jest wykorzystywane. Pływają tylko w porze dziennej i tak np. w lipcu od godziny 5,00 do godziny 22,00, ale w grudniu od 8,00 do 16,00 czyli tylko za dnia. ZDW nie jest jednak zainteresowane dłuższą porą pływania, bo należałoby wydać dodatkowe pieniądze aby doprowadzić oświetlenie nabrzeży (przyczółków) no i dopłacić obsłudze - twierdzą mieszkańcy.
Na Odcinku Odry Od Nowej Soli do Krosna Odrzańskiego (60 km) są tylko dwa mosty w Cigacicach: jeden na starej drodze S-3 z sygnalizacją świetlną i jednokierunkowym ruchem z ograniczonym tonażem; drugi most w odległości 300 m, na nowej drodze S-3 po jednym pasie jazdy w dwie strony. Rusza budowa drugiej nitki S-3 i drugiego dla niej mostu. Tak naprawdę będzie to jednak rozbiórka istniejącego mostu na S-3, bo jest już poza normami i budowa dwóch nowych mostów dla dwóch, dwupasmowych nitek S-3. Przy jakiejkolwiek kolizji drogowej na odcinku Zielona Góra – Sulechów blokują się na wiele wiele godzin obie trasy i zaczynają się objazdy na przeprawy promowe do Milska i do Pomorska. Ostatnio jest tak coraz częściej a promy nie kursują. Pozostają objazdy przez Nową sól lub Krosno Odrzańskie.
- Skoro promy nie kursują to można je wszystkie postawić w jednym miejscu wzdłuż liny i mieć most pontonowy - żegluga przecież też nie funkcjonuje. Od 70 lat, kiedy Rosjanie spalili stary, drewniany most, mówi się o budowie mostu w Milsku - coraz częściej, gdy wraca temat usprawnienia przeprawy promu. Po co usprawniać? - mówią nam przedstawiciele ZDW - przecież będzie most! Za następne 60 lat – mówią mieszkańcy powiatu zielonogórskiego.
- W miejscowości Bojadła jest nas kilkadziesiąt osób objeżdżających pół województwa w drodze do pracy i z dziećmi do szkoły i do tego jeszcze kilkaset z innych miejscowości zaodrzańskich. Dojeżdżałoby więcej, ale 100 km dziennie kosztuje. W porze urlopowej ludzie, kierując się GPS-em częściej kierują się na prom, który jest dla nich atrakcją i tubylcy czekają w kolejce godzinami, aby dostać się do domu, którego dach wystaje za wałem po drugiej stronie. A dokoła 45 km. Może podzielić prom na 2 pasy jak w Świnoujściu: jeden dla tubylców i drugi dla turystów? - pytają mieszkańcy
Wszyscy radni są... bezradni
Jest więc w Polsce taki jeden powiat zielonogórski - podzielony Odrą na dwie części z jednym w zasadzie mostem w Cigacicach i z dwoma „kulawymi” promami. Powiat A i powiat B, z którego w XXI wieku nawet korytem nie można się dostać na drugą stronę rzeki. Gzie szukać pracy, szkoły, szpitala, kina, teatru, sklepów... A tyle się mówi o zrównoważonym rozwoju i rozkwicie Polski.
foto: Janusz Fąfara
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies