
Wczoraj wieczorem nagle zmarł Jerzy Czerwski, kapitan żeglugi śródlądowej i właściciel Białej Floty, czyli stateczków wożących turystów po Jeziorze Solińskim.
Pan Jerzy, krakowianin z urodzenia z Bieszczadami związany był od najmłodszych lat. Był postacią niezwykle popularną wśród turystów z całej Polski, bo rejsy statkami po Jeziorze stanowiły wielką atrakcję dla przyjezdnych. Szanowali go też bieszczadnicy, w swej firmie zatrudniał grupę miejscowych ludzi.
Wczoraj wieczorem nagle zmarł Jerzy Czerwski, kapitan żeglugi śródlądowej i właściciel Białej Floty, czyli stateczków wożących turystów po Jeziorze Solińskim.
Pan Jerzy, krakowianin z urodzenia z Bieszczadami związany był od najmłodszych lat. Zaś od lat kilkudziesięciu z Soliną. Najpierw wydzierżawił, a potem kupił Przystań „Jawor” i trzy stateczki wożące pasażerów po Jeziorze Solińskim.
Był postacią niezwykle popularną wśród turystów z całej Polski, bo rejsy statkami po Jeziorze stanowiły wielką atrakcję dla przyjezdnych. Szanowali go też bieszczadnicy, w swej firmie zatrudniał grupę miejscowych ludzi.
Wielokrotnie był też bohaterem reportaży zamieszczanych na łamach Nowin.
Zegnaj Jerzy!
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies