Sum zawsze wypłynie...

11.08.2015
Sum zawsze wypłynie...
W Polsce prawie nie dostrzegamy zjawiska suszy i bagatelizujemy je - ocenia prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej Witold Sumisławski. Tymczasem, jak podkreślił, susza może być znacznie niebezpieczniejsza od powodzi, bo jej skutki są kilkuletnie. Zwrócił uwagę, że powstająca w Polsce infrastruktura hydrotechniczna jest bardziej ukierunkowana na przeciwdziałanie powodziom, a niekoniecznie suszom. Istotne są nie tylko suche zbiorniki czy poldery, nie możemy zapominać o alimentacji wody na cele socjalno-bytowe czy bezpieczeństwo rolnictwa - dodał. Wskazał, że zapewnić to mogą tzw. wielofunkcyjne mokre zbiorniki (magazynujące wodę), z których w trakcie suszy można zasilać wodą np. kanały melioracyjne.

W Polsce prawie nie dostrzegamy zjawiska suszy i bagatelizujemy je - ocenia prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej Witold Sumisławski. Tymczasem, jak podkreślił, susza może być znacznie niebezpieczniejsza od powodzi, bo jej skutki są kilkuletnie. Z powodziami jest tak, że są one gwałtowne, szybko przychodzą i szybko odchodzą. Są też spektakularne, ponieważ niosą ogromne straty i zniszczone domy. Mimo to susza jest znacznie niebezpieczniejsza od powodzi, ponieważ jej skutki mogą trwać wiele lat - podkreślił Sumisławski.

Zwrócił uwagę, że powstająca w Polsce infrastruktura hydrotechniczna jest bardziej ukierunkowana na przeciwdziałanie powodziom, a niekoniecznie suszom. Istotne są nie tylko suche zbiorniki czy poldery, nie możemy zapominać o alimentacji wody na cele socjalno-bytowe czy bezpieczeństwo rolnictwa - dodał. Wskazał, że zapewnić to mogą tzw. wielofunkcyjne mokre zbiorniki (magazynujące wodę), z których w trakcie suszy można zasilać wodą np. kanały melioracyjne.

Polska nie jest zasobna w wodę

Wyjaśnił, że w Polsce mamy kilkanaście zbiorników suchych i polderów, ponad 50 zbiorników mokrych o znacznej pojemności powodziowej (w tym 35 zbiorników administrowanych jest przez regionalne zarządy gospodarki wodnej). Prowadzone są również inwestycje związane z budową zbiorników, takich jak Świnna Poręba czy też Racibórz. Planuje się też budowę kolejnych, zarówno tych o dużych pojemnościach, jak i mniejszych, stanowiących tzw. małą retencję.

Prezes KZGW zwrócił uwagę, że zabezpieczenie się przed suszą jest tym istotniejsze, że Polska nie jest krajem zbyt zasobnym w wodę. Wskazał, że mamy duże zapasy wód podziemnych, ale ich eksploatowanie wymaga odwiertów i pompowań.

Zasoby wodne w Polsce przypadające na jednego mieszkańca są mniejsze niż w krajach sąsiednich i znacznie niższe niż średnia europejska. Z danych KZGW wynika, że na jednego mieszkańca Polski przypada średnio ok. 1580 m sześc. wody na rok, a średnie zasoby na jednego mieszkańca Europy to 4560 m sześc. na rok.

Polska to nie pustynia, czy Malta, ale nie mamy np. lodowców, które mogą być uzupełniającym źródłem wody. Dlatego powinniśmy łączyć kwestie bezpieczeństwa powodziowego z kwestią bezpieczeństwa przeciw suszy. Jest to związane np. z bezpieczeństwem w produkcji rolniczej. Mamy coraz wyższe temperatury, coraz słabsze zimy. Opady są nawalne i zamiast wsiąkać w ziemię szybko spływają do rzek. To są zjawiska, na które powinniśmy być przygotowani i w związku ze zmianami klimatycznymi brać je pod uwagę - mówił Sumisławski.

Konieczne postępy w retencji

Poinformował, że regionalne zarządy gospodarki wodnej przygotowują obecnie analizy, które mają wskazywać jak bardzo jesteśmy narażeni na suszę i jak jej skutecznie przeciwdziałać. Docelowo zostaną przygotowane plany przeciwdziałania skutkom suszy na obszarach dorzeczy i w regionach wodnych. Mam nadzieję, że kiedy wykażemy istotne zagrożenia wrócimy do budowy wielofunkcyjnych zbiorników retencyjnych i przywrócimy rangę małej retencji - zaznaczył.

Według Sumisławskiego, powinniśmy się nauczyć lepiej retencjonować wodę, czyli zatrzymywać ją w środowisku. Chodzi np. o tzw. małą retencję, czyli sadzenie lasów czy tworzenie oczek wodnych, które przeciwdziałają stepowieniu terenów, obniżaniu się wód gruntowych. Lasy wspomagają też ewentualne spowolnienie spływu powierzchniowego i tym samym przyczyniają się w pewnym stopniu do redukcji zasięgu powodzi.

Ciekawe rozwiązanie we Wrocławiu

Prezes KZGW przekonuje, że wodę możemy zatrzymać również w miastach, ale w tym przypadku zmianie musi ulec polityka przestrzenna. Najgorszą rzeczą, jaką robimy, jest uszczelnianie powierzchni w miastach. Tworzymy rynnę, którą woda trafia bezpośrednio do rzek, powodując problemy dla mieszkańców w niższym jej biegu - powiedział. W konsekwencji opady nie mogą przeniknąć do gleby i zasilić zasoby wód gruntowych.

Wskazał, że np. we Wrocławiu deszczówka z ulic i placów miejskich kierowana jest specjalnym przepustem na pola irygacyjne. Zaznaczył, że rozwiązanie to, nie dość iż poprawia bezpieczeństwo powodziowe, powoduje, że w tym miejscu powstał teren rekreacyjny z ciekawym ekosystemem.

Sumisławski dodał, że jednym z rozwiązań, jakie można też wykorzystać w miastach, jest odpowiednie projektowanie terenów przy domach jednorodzinnych czy osiedlach mieszkaniowych. Chodzi np. o stosowanie specjalnych mat o strukturze plastra miodu, które zatrzymują wodę na miejscu. W miastach kluczową rolę w zatrzymywaniu wody opadowej odgrywa także zieleń. Prezes KZGW podkreślił, że takie tereny tworzą przyjemne dla mieszkańców przestrzenie miejskie, poprawiają wilgotność, a także obniżają lokalnie temperaturę, co można szczególnie docenić w trakcie upałów. (PAP)

źródło: teraz-srodowisko.pl
foto: Janusz Fąfara
Apis 11.08.2015 2,515

8 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Apis
    Apis
    Panie Sumisławski: Rada Kapitanów do takich wniosków doszła kilka lat temu i gdy je Panu przedstawiała - śmiał się nam Pan w nos. Zamiast budować Kozanowskie laguny i zatoczki - trzeba było budować Zbiornik Racibórz. To za Pana sprawką przesunięto fundusze ze Zbiornika Racibórz na Węzeł Wrocławski więc to "Pana wina, że Zbiornika nima". A Wrocławski Węzeł? Popatrzmy, jak się sypie śluza Różanka i wyciągnijmy wnioski, czy nadal gospodarka wodną powinni zarządzać dyletanci z wodociągów.
    - 11.08.2015 09:07
    • marek56
      marek56
      Doznał cudownego objawienia ?! Przez tyle lat udowadniał, że tylko suche poldery, a tu nagle taki zwrot ! wody w kranie zaczęło brakować ? może prąd niedochłodzona elektrownia wyłączyła ?
      - 11.08.2015 09:17
      • koj
        koj
        Ciekawe kto p. Sumisławskiemu napisał tekst?
        Zastrzegam sobie prawo do terminu - Zarządzanie ryzykiem suszy.
        - 11.08.2015 09:34
        • M
          Marek Odra
          Ciekawe jaki ma wpływ na Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Opolu bo jego dyrektor rok temu miał całkiem inne plany. http://www.radio.opole.pl/warto-poslu...nikow.html i ja tak mają nam budować zbiornik wodne "mokre" http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/artic.../140539906 to ja już podziekuję
          - 11.08.2015 11:13
          • slepowron
            slepowron
            Jak zwykle,ble ble.Fachowców typu p,Sumisławskiego
            - 11.08.2015 21:45
            • S
              Seehund
              " Według Sumisławskiego powinniśmy się nauczyć..." Szkoda, że nie zaczął od siebie.
              - 11.08.2015 22:07
              • O
                Odrzak
                Brawo, brawo panie prezesie. Tylko krowa nie zmienia zdania (przepraszam za krowe bo przecież pan nie...). Panska edukacja hydrologiczna jest bardzo błyskotliwa i jeśli dalej utrzyma się susza to jest duża nadzieja, że uda się panu przekonać np. WWF i inne zielone twory do podobnego działania. Ściąganie bez podania źródła to plagiat, ale cel uświęca srodki. I tak; zbiorniki retencyjne nie poldery, działania systemowe a nia tylko punktowe, regulacja cieków to nie betonowanie, budowle hydrotechniczne to korzyści nie straty, zegluga srodladowa to przyjazny przyrodzie transport a nie truciciel, energetyka wodna to prawie darmowa energia itd. itd. Jeśli utrzyma pan taki model myślowy to uzupełni pan hasło " lodolamania " o hasło " akcja przeciwlodowa", będzie to wszystko zgodne z pojęciem RACJONALNA GOSPODARKA WODNA a to są główne założenia Ramowej Dyrektywy Wodnej. Tak więc nie ważne, że "uczeń" ściąga, ważne że z wie od kogo i co. Może pan Prezes pomysli o korepetycjach, materiały do wzięcia od zaraz... Powodzenia i cierpliwości...bo
                egzamin będzie "komisyjny". Pozdrawiam Czesław Szarek.
                - 12.08.2015 10:30
                • K
                  kyczatz
                  "W Polsce nie dostrzegamy zjawiska suszy"??? Każdy mówi za siebie. Teraz okaże się że do medalu prezes pierś pierwszy wystawi bo słońce go olśniło. A gdzie był przez wszystkie lata pracy w rzgw i kzgw. Co zrobił oprócz prelekcji jak wiatr zawieje. Nie dziwię się że biedni pracownicy rzgw protestowali bo przy takich szefach to nie tylko pieniędzy nie ma ale i logiki. Czytałem o ich proteście http://sgw-solida...i-gdansku/ . Ciekawe co na to prezes? też zmieni zdanie o zarobkach. To on był orędownikiem aby na śluzach nie było śluzowych.
                  - 12.08.2015 13:55
                  Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                  Proszę Zaloguj by zagłosować.
                  Niesamowite! (0)0 %
                  Bardzo dobre (0)0 %
                  Dobre (0)0 %
                  Średnie (0)0 %
                  Słabe (0)0 %
                  Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                  Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies