
Na Pomorzu coraz większym problemem staje się susza. Niektóre wodowskazy pokazują najniższe stany wody od lat. Sytuacji nie poprawiły nawet ulewy. Wielodniowe upały spowodowały, że także poziom wody w Wiśle spadł do niezwykle niskiego poziomu. Żegluga na rzece stanęła już kilka tygodni temu. Tymczasem specjaliści z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej rozkładają ręce: - Tak naprawdę nic nie możemy zrobić. Właściwie pozostaje nam modlić się o opady. W efekcie Wisła przypomina miejscami bardziej rozległe bajoro niż największą rzekę Polski. We znaki dają się wieloletnie zaniedbania i braki funduszy na zagospodarowanie jej koryta.
Na Pomorzu coraz większym problemem staje się susza. Niektóre wodowskazy pokazują najniższe stany wody od lat. Sytuacji nie poprawiły nawet ulewy. Wielodniowe upały spowodowały, że także poziom wody w Wiśle spadł do niezwykle niskiego poziomu. Żegluga na rzece stanęła już kilka tygodni temu. Tymczasem specjaliści z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej rozkładają ręce: - Tak naprawdę nic nie możemy zrobić. Właściwie pozostaje nam modlić się o opady. W efekcie Wisła przypomina miejscami bardziej rozległe bajoro niż największą rzekę Polski. We znaki dają się wieloletnie zaniedbania i braki funduszy na zagospodarowanie jej koryta.
- Od budowy zapory we Włocławku w dolnym odcinku Wisły w zasadzie nie były przeprowadzane żadne większe roboty. Powód był zawsze ten sam: brak pieniędzy i "pilniejsze potrzeby" - przyznaje Halina Martuszewska, kierownik Wydziału Utrzymania Wód i Urządzeń Wodnych RZGW w Gdańsku.
W uregulowaniu poziomu wody w Wiśle w pewnym zakresie mógłby pomóc system zbiorników retencyjnych, tyle że dziś to - jak przyznają eksperci - marzenie ściętej głowy. Podobnie jak przebudowa i wydłużenie wiślanych ostróg.
- Koszt jednej to od 200 tys. do ponad 1 mln zł. Tylko na odcinku zarządzanym przez RZGW w Gdańsku jest ich 3 tysiące. Takich pieniędzy nie mamy - odpowiada Halina Martuszewska, choć zastrzega, że zarząd "orze jak może" i w najbliższym czasie odbuduje niewielką część z nich, najprawdopodobniej w pobliżu Nowego, w powiecie świeckim.
Podczas gdy w Polsce wciąż "dyskutuje się od dyskusji", Białorusini dawno ten etap mają za sobą. Dlaczego tam sytuacja wygląda lepiej?
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies