Płonące statki pasażerskie

12.05.2015
Płonące statki pasażerskie
W kanale portowym w Łebie spłonęły dwa wycieczkowe statki. Choć straż pożarna i policja dopiero ustalają przyczyny pożaru, armatorzy jednostek pewni są, że zostały podpalone. Nieoficjalnie mówi się o zastraszaniu i próbie wyeliminowania konkurencji. Armatorzy spalonych jednostek wycenili straty na prawie ćwierć miliona złotych. Jeżeli statków nie uda się wyremontować przed sezonem letnim, straty będą kilka razy większe.

W kanale portowym w Łebie spłonęły dwa wycieczkowe statki. Choć straż pożarna i policja dopiero ustalają przyczyny pożaru, armatorzy jednostek pewni są, że zostały podpalone. Nieoficjalnie mówi się o zastraszaniu i próbie wyeliminowania konkurencji.

Tylko dzięki błyskawicznej interwencji strażaków płonące w kanale portowym w Łebie dwa wycieczkowe statki udało się szybko ugasić. Niestety jedna jednostka spłonęła niemal doszczętnie. Druga ma spaloną jedną burtę i dużą część wnętrza.

Choć straż pożarna i policja dopiero wyjaśniają przyczyny pożaru. Dla armatorów dwóch jednostek sprawa jest prosta - zostały podpalone. Ich zdaniem na jednym ze statków podpalacze zostawili nawet zapalniczkę i nakrętkę od butelki z łatwopalną cieczą. Właściciele statków wycieczkowych nie chcą wypowiadać się przed kamerą. W ich imieniu chętnie wypowiada się jednak burmistrz Łeby.

Niestety podpalenia stały się w Łebie bardzo popularna formą rozwiązywania konfliktów. Tylko w ubiegłym roku policja kilkakrotnie prowadziła dochodzenia w sprawie podpaleń samochodów. Ani razu nie udało się schwytać sprawców. Burmistrz Łeby wielokrotnie publicznie krytykował pracę policji. Przyznaje, że po kilku umorzonych postępowaniach stracił już wiarę w szczęśliwe zakończenie śledztwa.

Armatorzy spalonych jednostek wycenili straty na prawie ćwierć miliona złotych. Jeżeli statków nie uda się wyremontować przed sezonem letnim, straty będą kilka razy większe.
pomorzanin 12.05.2015 2,309

2 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • P
    pomorzanin
    Opinia biegłych po pożarze w Łebie wtorek, 12 maja 2015 17:00

    Ćwierć miliona strat, ale to nie było podpalenie. Zwarcie instalacji elektrycznej to prawdopodobna przyczyna niedzielnego pożaru w Łebie. Płonęły dwa statki wycieczkowe. Jedna z jednostek ma spaloną nadbudówkę, druga burtę. Starty oszacowano na prawie ćwierć miliona złotych. Biegli z zakresu pożarnictwa wykluczyli, aby przyczyną zdarzenia było podłożenie ognia. Ustalili, że ogień pojawił się w pomieszczeniu, w którym ładowano akumulatory. Przyczyną pożaru było prawdopodobnie zwarcie instalacji elektrycznej. - Śledztwo w tej sprawie trwa, musimy ustalić wszystkie okoliczności, opinie biegłych muszą być pełne, a nie wstępne. Wtedy zapadną decyzje procesowe - mówi rzecznik policji w Lęborku Daniel Pańczyszyn. Na statku Ohar w niedzielę naprawiano instalacje elektryczną, przekładano też akumulatory. To właśnie na tej jednostce około 4:00 rano wybuchł pożar, który zniszczył całą nadbudówkę. Od tego zajęła się burta przycumowanego obok statku Nowa Hanza. Ogień gasiło pięć jednostek straży pożarnej. Obie jednostki są zacumowane w kanale portowym blisko ulicy Sienkiewicza. W tym miejscu portu nie ma kamer monitoringu.
    - 12.05.2015 18:35
    • koj
      koj
      Cóż wychodzi na to, że statki same "zapaliły się z wstydu" ...ech...
      - 13.05.2015 16:30
      Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
      Proszę Zaloguj by zagłosować.
      Niesamowite! (0)0 %
      Bardzo dobre (0)0 %
      Dobre (0)0 %
      Średnie (0)0 %
      Słabe (0)0 %
      Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
      Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies