
W kanale portowym w Łebie spłonęły dwa wycieczkowe statki. Choć straż pożarna i policja dopiero ustalają przyczyny pożaru, armatorzy jednostek pewni są, że zostały podpalone. Nieoficjalnie mówi się o zastraszaniu i próbie wyeliminowania konkurencji. Armatorzy spalonych jednostek wycenili straty na prawie ćwierć miliona złotych. Jeżeli statków nie uda się wyremontować przed sezonem letnim, straty będą kilka razy większe.
W kanale portowym w Łebie spłonęły dwa wycieczkowe statki. Choć straż pożarna i policja dopiero ustalają przyczyny pożaru, armatorzy jednostek pewni są, że zostały podpalone. Nieoficjalnie mówi się o zastraszaniu i próbie wyeliminowania konkurencji.
Tylko dzięki błyskawicznej interwencji strażaków płonące w kanale portowym w Łebie dwa wycieczkowe statki udało się szybko ugasić. Niestety jedna jednostka spłonęła niemal doszczętnie. Druga ma spaloną jedną burtę i dużą część wnętrza.
Choć straż pożarna i policja dopiero wyjaśniają przyczyny pożaru. Dla armatorów dwóch jednostek sprawa jest prosta - zostały podpalone. Ich zdaniem na jednym ze statków podpalacze zostawili nawet zapalniczkę i nakrętkę od butelki z łatwopalną cieczą. Właściciele statków wycieczkowych nie chcą wypowiadać się przed kamerą. W ich imieniu chętnie wypowiada się jednak burmistrz Łeby.
Niestety podpalenia stały się w Łebie bardzo popularna formą rozwiązywania konfliktów. Tylko w ubiegłym roku policja kilkakrotnie prowadziła dochodzenia w sprawie podpaleń samochodów. Ani razu nie udało się schwytać sprawców. Burmistrz Łeby wielokrotnie publicznie krytykował pracę policji. Przyznaje, że po kilku umorzonych postępowaniach stracił już wiarę w szczęśliwe zakończenie śledztwa.
Armatorzy spalonych jednostek wycenili straty na prawie ćwierć miliona złotych. Jeżeli statków nie uda się wyremontować przed sezonem letnim, straty będą kilka razy większe.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies