
W poniedziałek 16.02.2015 w Szczecinie wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski i dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej Andrzej Kreft mówili dziennikarzom o przygotowywanej rewitalizacji Odrzańskiej Drogi Wodnej. - Dajcie nam siedem lat to wszystko zrobimy - mówi Kreft. Ministerstwo Środowiska buduje jedną, jednokomorową śluzę w Malczycach już 18 lat i końca nie widać, a zapewnia, że w siedem lat zrobi Odrę żeglowną choć ponad 20 lat tkwi w słodkim nieróbstwie. Jak w XXI wieku, w normalnym kraju, gdzie infrastruktury żeglugowej nie oddano we władanie dyletantom i pseudo-ekologom powinno się planować i realizować inwestycje w drogi wodne pokazują Francuzi: w sześć lat zrobią o wiele więcej niż obiecanki Krefta.
Ponad miliard złotych do wydania przez siedem lat - cel: Odra żeglowna przez większość dni w roku dzięki inwestycjom w ochronę przeciwpowodziową, trzeba pogłębić rzekę, aby bez problemu mogły po niej pływać lodołamacze, niejako przy okazji skorzysta na tym żegluga - informuje
Portal morski.
W poniedziałek 16.02.2015 w Szczecinie wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski i dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej Andrzej Kreft mówili dziennikarzom o przygotowywanej rewitalizacji Odrzańskiej Drogi Wodnej.
Urzędnicy zapewnili, że trwają prace nad dokumentacją techniczną. Odra jest rzeką graniczną, więc oznacza to również ustalenia ze stroną niemiecką - na przykład przy pogłębieniu Jeziora Dąbie. Szacuje się, że kosztowałoby to około 50 milionów złotych, a połowę zapłaciliby Niemcy. Całość rozłożonego na lata projektu dofinansowałyby między innymi Bank Światowy - mówił wiceminister Stanisław Gawłowski.
- My jesteśmy - mam nadzieję - na ostatniej prostej w negocjacjach z Bankiem Światowym dotyczących finansowania projektów na Odrze granicznej - powiedział Gawłowski (na zdjęciu z lewej). Andrzej Kreft (na zdjęciu z prawej) z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej chciałby skompletować dokumentację jeszcze w tym roku i być może zacząć pierwsze prace.
- Dajcie nam powiedzmy siedem lat to wszystko zrobimy - mówi Kreft.
Obecny gospodarz dróg wodnych w Polsce potrzebuje aż siedem lat aby przywrócić Odrze parametry sprzed II wojny (III kl) i rzecz jasna robić to za kolejny już kredyt "na powodziówkę"! Dodawanie do uzasadnienia, że "przy okazji zyska żegluga" jest kuriozalne. Nigdy inwestycje wyłącznie powodziowe nie służą automatycznie żegludze - odwrotnie jak najbardziej: inwestycje w poprawę żeglowności są jednocześnie poprawą bezpieczeństwa powodziowego.
Przypomnieć warto, że Polska mogłaby skorzystać nie z kredytu lecz z dofinansowania w wysokości do 85% kosztów, gdyby zdeklarowała modernizację Odrzańskiej Drogi Wodnej do klasy minimum IV (międzynarodowej). Klasa III jest klasą regionalną i taki "kaprys" trzeba realizować za pieniądze podatnika. Kredyt z Banku Światowego trzeba przecież oddać i to z odsetkami. Tzw. "rewitalizacja" do klasy III jest więc dużo droższa niż modernizacja do klasy IV lub V.
Tymczasem korzystający z takiego unijnego dofinansowania Francuzi zaledwie sześć lat potrzebują na zbudowanie niemal od podstaw nowoczesnego połączenia kanałowego w klasie żeglugowej Vb pomiędzy Sekwaną a portami belgijskimi, położonymi w ujściu Skaldy do Morza Północnego. Kanał ma mieć ponad sto kilometrów długości i szerokości minimum 38 m, o przekroju prostokątnym (głębokość 4 m od brzegu do brzegu). Na kanale będzie m.in. sześć dwukomorowych śluz, trzy mosty kanałowe, którymi kanał przekraczać będzie rzekę Sommę i dwie autostrady, 61 mostów (w tym 2 kolejowe) o prześwicie 7 m przewieszonych nad kanałem, dziewięć terminali przeładunkowych. Przewidywana zdolność przewozowa ma sięgać 6-7 mld tonokilometrów.

Nasz rodzimy "inwestor" jakim jest Ministerstwo Środowiska buduje jedną, jednokomorową śluzę w Malczycach już 18 lat i końca nie widać, a zapewnia, że w siedem lat zrobi Odrę żeglowną choć ponad 20 lat tkwił w słodkim nieróbstwie. Bez odebrania zarządzania drogami wodnymi takim majsterklepkom nie tylko nie będziemy mieć dróg wodnych ale też bezpieczeństwa powodziowego jak uczą nas przypadki z lat minionych. Przecież nic się nie zmieniło: Zbiornika Racibórz nie ma, Wrocławski Węzeł Wodny to tylko "rozgięta szerzej stara rynna", która za ciężkie pieniądze nie przyniosła żadnej żeglugowej korzyści.
Skupmy się więc na tym jak w XXI wieku, w normalnym kraju, gdzie infrastruktury żeglugowej nie oddano we władanie dyletantom i pseudo-ekologom powinno się planować i realizować inwestycje w drogi wodne. Jest to tłumaczenie oryginalnej informacji prasowej z 29 stycznia 2015 roku.
Projekt "Canal Seine - Nord Europe"
Projekt kanału Sekwana – Europa Północna wpisuje się w znacznie większy (globalny) projekt rzecznego połączenia Sekwana – Skalda, który zawiera również w szczególności projekty rewitalizacji Sekwany, dojście od strony rzeki do Portu 2000 w Le Havre, projekt MAGEO na rz. Oise, powtórne otwarcie transgranicznego kanału z Condé do Pommeroeul i zagospodarowanie wspólnej rzeki granicznej Lys (pomiędzy Francją i Belgią).
To połączenie jest wpisane na listę projektów priorytetowych transeuropejskiej sieci TEN-T i stanowi jeden z głównych projektów sieci bazowej, zidentyfikowany jako wąskie gardło korytarza Morze Północne – Morze Śródziemne.
Deklaracja z Tallina 17.10.2013 r., podpisana przez Komisję Europejską wraz z ministrami właściwymi ds. dróg wodnych żeglownych Belgii, Holandii i Francji, pozwoliła na potwierdzenie ważności rozwoju tego połączenia rzecznego, zwiększając jego zasięg od ujścia Sekwany na wysokości portu Le Havre aż do sieci wodnej regionu Nord-Pas-de-Calais, na granicy z Belgią. Rozwój połączenia Sekwana – Skalda powinien pozwolić na wyrównanie nieuniknionego opóźnienia inwestycji na etapie obsługi sieci infrastruktury rzecznej i również na konkurowanie w rozwoju zaplecza portów francuskich na krańcu północnym, od Le Havre do Dunkierki, oraz na wzrost gospodarczy obszarów, przez które przebiega.
W odniesieniu do kwestii technicznych, zmieniony projekt bazuje na nowej infrastrukturze technicznej na długości 107 km pomiędzy Compiegne i Aubencheul-au-Bac, dostosowanej do wymogów klasy Vb drogi wodnej, zapewniającej żeglugowy przekrój normalny o wymiarach prostokąta 38 m x 4 m, prześwit pod mostami 7 m. Sześć śluz żeglugowych oddzielających 7 odcinków kanału pozwoli na ruch zestawów pchanych 185 m długości i 11,40 m szerokości.

Projekt przewiduje urządzenia techniczne oraz dodatkowo - dla potrzeb wykorzystania gospodarczego drogi wodnej - zbiornik oszczędnościowy, pozwalający na zasilanie wodą kanału w stanowisku szczytowym, przerzut wody z dolnych do górnych kanałów śluzowych, urządzenia hydrotechniczne platform multimodalnych, nabrzeża do przeładunku zbóż oraz urządzenia dla obsługi żeglugi turystycznej.
Ewolucja projektu
Projekt pierwotny z 2008 r. dotyczył inwestycji celu publicznego, który na skutek kryzysu ekonomicznego został wstrzymany przez Rząd francuski, a następnie musiał zostać zweryfikowany pod względem technicznym i finansowym w zakresie Partnerstwa Publiczno-Prywatnego. Na podstawie raportu przedstawionego w grudniu 2013 r., zaproponowano szereg modyfikacji pod względem technicznym i finansowym, w celu uzyskania redukcji kosztów i znacznego zwiększenia zaangażowania samorządów terytorialnych i Unii Europejskiej.
Konsultacje społeczne przed ogłoszeniem zmian w inwestycji celu publicznego przewidziano na koniec 2015 r. W dniu 23.01.2015 Sekretarz Stanu ds. Transportu, Morza i Rybołówstwa otrzymał wnioski z raportu, na podst. których francuski Rząd przyjął, a następnie Zgromadzenie Narodowe uchwaliło utworzenie spółki projektowej odpowiadającej za budowę kanału Sekwana – Europa Północna. Rozpoczęcie budowy kanału ma nastąpić w 2017 r., oddanie do użytku jest zaplanowane na 2023 r.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies