40 lat temu przebudowano Binger Loch

16.01.2015
40 lat temu przebudowano Binger Loch
Pod koniec 2014 roku minęła 40 rocznica ukończenia przebudowy Binger Loch - niegdyś najwęższego i najgorszego dla statków miejsca na górno-środkowym Renie (km. 530,8) koło miejscowości Bingen am Rhein. Progi wodne powstałe wskutek przełomu Renu przez Rheinisches Schiefergebirge powodowały wręcz, że statki załadowane nie mogły tędy w dawnych czasach przejść. Już w czasach Rzymian usiłowano "coś z tym zrobić" lecz dopiero w 17 wieku staraniem frankfurckich kupców zrobiono w skałach progu przesmyk szeroki na cztery metry, zwany właśnie "Binger Loch" (loch - dziura).

Pod koniec 2014 roku minęła 40 rocznica ukończenia przebudowy Binger Loch - niegdyś najwęższego i najgorszego dla statków miejsca na górno-środkowym Renie (km. 530,8) koło miejscowości Bingen am Rhein. Progi wodne powstałe wskutek przełomu Renu przez Rheinisches Schiefergebirge powodowały wręcz, że statki załadowane nie mogły tędy w dawnych czasach przejść.

Już w czasach Rzymian usiłowano "coś z tym zrobić" lecz dopiero w 17 wieku staraniem frankfurckich kupców zrobiono w skałach progu przesmyk szeroki na cztery metry, zwany właśnie "Binger Loch" (loch - dziura). W latach 1830-41 poszerzono Binger Loch do 14 metrów. W latach 1860-73 zbudowano kilometrowej długości (równoległy do progów) drugi farwater wyłącznie do jazdy w dół. Przez "Binger Loch" jazda odbywała się wyłącznie w górę rzeki (pod prąd).



W latach 1925-32 uzyskano już 60 metrów, a stan dzisiejszy - 120 metrów szerokości przejścia przez kwarcowe progi Binger Loch wykonano w latach 1966-74. Wówczas zamknięto drugi farwater i wykonano dodatkowe prace regulacyjne, gdyż na skutek zlikwidowania naturalnych progów piętrzących i zwiększenia prędkości przepływu nastąpiło znaczne obniżenie się lustra wody w tym miejscu. Prace regulacyjne ostatecznie zakończono w 1995 roku - a więc w tym roku przypada 20 rocznica oddania do użytku tego przejścia w jego dzisiejszej formie. Znakomicie poprawiło się nie tylko bezpieczeństwo żeglugi ale też znacznie obniżono ryzyko zalewania przy wysokim stanie wody nadbrzeżnych miast i gmin.

Niezależnie od tego Ren na odcinku pomiędzy St. Goar i Budenheim nadal jest nawigacyjnie najcięższym odcinkiem - z licznymi zakolami, wyspami, ograniczeniami głębokości i szerokości szlaku żeglownego. Na dodatek przy wysokich stanach wody występuje tu bardzo silny nurt - jednakowo groźny dla płynących w górę jak i w dół rzeki, o czym przekonała nas 13.01.2011r. katastrofa TMS Waldhof w km ~555 (Loreley).


kpt. A. Podgórski
na podstawie allgemeine-zeitung.de
zdjęcia pochodzą z różnych miejsc w internecie - m.in. z Wikipedii, WSA Bingen, kustvaartforum.com
Apis 16.01.2015 3,303

2 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • S
    Seehund
    Robienie przesmyku polegało na ręcznym rozkuwaniu skał w okresie niskich stanów wody. Do czasu, gdy przepływ statków był niemożliwy, rozładowywano je i droga lądową transportowano 9 km w dół rzeki do Lorch. Tu ładunek wracał na statki i dalej przemieszczał się drogą wodną.
    Obecnie przepływ przez Binger Loch jest bezproblemowy, a jedynym świadectwem tego, iż zbyt szeroko tam nie jest, jest obowiązujący zakaz wyprzedzania. Na prawym brzegu Renu, umieszczona jest tablica ze znakiem X, oznaczająca miejsce skalnego progu.
    Jeśli ktoś kiedykolwiek będzie płynął w górę Renu, to na prawym brzegu, a po swojej lewej stronie, wysoko na brzegu zauważy ruinę zamku Ehrenfels. W pewnym momencie, przez jedno z okien zamku, przez puste wnętrze ruin, można zobaczyć okno na przeciwległej ścianie. Z czasem kąt widzenia się zmienia i okno z przeciwległej ściany znika : w tym miejscu jest BINGER LOCH. Można to oczywiście skonfrontować z X-em na brzegu, ale wierzcie mi, że to się zgadza.
    W tym miejscu jest jeszcze inna ciekawostka, a mianowicie 530 kilometr Renu, który ma długość (rożnie mówią różne źródła, ale zdajcie się na mnie) 520 metrów. Jest to miejsce, w którym pozbyto się błędu pomiaru długości Renu, wynikłego w trakcie konfrontacji mierniczych dokonujących pomiaru z dwóch różnych kierunków. Dlatego dzisiaj przepływający prze Binger Loch zobaczą tablicę oznaczającą 500 metrów, a 20 metrów dalej tablicę informującą o 530 km Renu. Jest to tzw. krótki kilometr.
    Ozdobą tej całej scenerii jest oczywiście Mysia Wieża, której dorobiono legendę, a w rzeczywistości była punktem pobierania opłat celnych od przepływających statków.
    - 21.01.2015 22:41
    • koj
      koj
      Potęga tej rzeki jest ogromna.
      - 22.01.2015 17:08
      Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
      Proszę Zaloguj by zagłosować.
      Niesamowite! (0)0 %
      Bardzo dobre (0)0 %
      Dobre (0)0 %
      Średnie (0)0 %
      Słabe (0)0 %
      Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
      Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies