
Są chętni na kozielski port. Prezydent miasta ogłosił, że ma zadeklarowanych dwóch inwestorów. Jeden z rywali w nadchodzących wyborach nazywa to zagrywką, opozycja w radzie miasta odkłada temat, twierdząc że jest stawiana pod ścianą, a zwolennicy Tomasza Wantuły pytają – kiedy będzie dobry moment.
Obaj inwestorzy początkowo mieliby dzierżawić po jednym basenie. Jeden chce przeładowywać węgiel, drugi – materiały płynne. W kolejnym etapie mogliby stanąć w szranki o kupno działek.
Są chętni na kozielski port. Prezydent miasta ogłosił, że ma zadeklarowanych dwóch inwestorów. Jeden z rywali w nadchodzących wyborach nazywa to zagrywką, opozycja w radzie miasta odkłada temat, twierdząc że jest stawiana pod ścianą, a zwolennicy Tomasza Wantuły pytają – kiedy będzie dobry moment.
Obaj inwestorzy początkowo mieliby dzierżawić po jednym basenie. Jeden chce przeładowywać węgiel, drugi – materiały płynne. W kolejnym etapie mogliby stanąć w szranki o kupno działek.
Z informacji magistratu wynika, że inwestor deklaruje stworzenie w ciągu dwóch lat portu przeładunkowego dla materiałów płynnych. Co da pracę dla 40-50 osób. Co więcej, urzędnicy informują, że toczą się rozmowy nad odbudową linii kolejowej do portu.
Radni miejscy, którzy zebrali się w tej sprawie na nadzwyczajnej sesji, postanowili odroczyć temat do końca miesiąca. Temat trafi pod obrady branżowych komisji, a dopiero później po raz kolejny na sesję.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies