Tankowce z Płocka płyną do Holandii

29.07.2007
Centromost to jedna z największych w Europie stoczni rzecznych. Od czasu powstania w 1998 r. na majątku upadłej Płockiej Stoczni Rzecznej zbudowała już 55 statków.

Główni odbiorcy płockiej stoczni to Holendrzy (80 proc.). Typowy statek produkowany w płockiej stoczni kosztuje ok. 2,5 mln euro. W czerwcu br. hucznie świętowano przekazanie 30. statku temu samemu armatorowi - właścicielowi holenderskiego Veka Shipbuilding Peterowi Versluisowi. Od razu podpisano też umowę na 31. statek.


Centromost to jedna z największych w Europie stoczni rzecznych. Od czasu powstania w 1998 r. na majątku upadłej Płockiej Stoczni Rzecznej zbudowała już 55 statków.

- Mamy swoje pięć minut. Od dwóch lat wielkie koncerny paliwowe jak Shell, BP i Exon nie pozwalają przewozić swoich ładunków firmom, które transportują je jednokadłubowymi zbiornikowcami. A jedynie tym, które mają statki dwukadłubowe, czyli z podwójnym dnem i burtami. Chodzi o względy bezpieczeństwa - tłumaczy prezes Centromostu Andrzej Suchecki. - Tylko na Renie do wymiany jest około tysiąca jednostek. A europejskie moce przerobowe to 70 kadłubów rocznie. Mamy więc pracę na co najmniej kilkanaście lat - dodaje.

W zależności od rodzaju statku inny jest czas jego wymiany. Bunkierki na przykład (pływające stacje benzynowe) muszą być dwukadłubowe do 2008 roku. Jednostki transportujące produkty chemiczne - do 2010, a te na oleje mineralne - do 2015.

Centromost zatrudnia 250 osób, następne 100 osób pracuje w firmach podwykonawców. Ubiegłoroczny zysk netto stoczni wyniósł 1 mln zł. Obroty i zyski Centromostu stale rosną.

Wielkie kontenerowce i tankowce firma buduje taśmowo, po kilka jednostek naraz. Kadłub - od pocięcia blach do zwodowania - powstaje w cztery miesiące. Kolejny miesiąc zajmuje malowanie. Stocznia ma podpisane kontrakty do połowy 2009 roku. Umów mogłoby być więcej, ale Centromost decyduje się tylko na te, w których jest zapis o indeksacji cen stali.

Główni odbiorcy płockiej stoczni to Holendrzy (80 proc.), Belgowie (6 proc.), Niemcy (3 proc.), Francuzi (1 proc.). Typowy statek produkowany w płockiej stoczni kosztuje ok. 2,5 mln euro. Centromost realizował też zupełnie inne zlecenia. Wykonywał np. fragmenty nowego płockiego mostu, terminalu zbożowego, dok pływający czy luksusowy statek spacerowy "Ostróda" żeglujący po Kanale Ostródzko-Elbląskim. W czerwcu hucznie świętowano przekazanie 30. statku temu samemu armatorowi - właścicielowi holenderskiego Veka Shipbuilding Peterowi Versluisowi. Od razu podpisano też umowę na 31. statek.

Źródło: Agnieszka Woźniak, Hubert Woźniak - Gazeta Wyborcza

Apis 29.07.2007 4,251

0 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Żadne komentarze nie zostały dodane.

Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Niesamowite! (0)0 %
Bardzo dobre (0)0 %
Dobre (0)0 %
Średnie (0)0 %
Słabe (0)0 %
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies