Czy na górnej Wiśle może powstać turystyczny szlak wodny?

26.07.2007
Większość Polaków na hasło "turystyka wodnar" ma przed oczami szlak Wielkich Jezior Mazurskich. Mało kto zdaje sobie sprawę, że można wykorzystać potencjał górnej Wisły do stworzenia nowego produktu turystycznego. Sceptycy mogą oczywiście nie bez racji zarzucić, że nie ma żadnej infrastruktury turystycznej wzdłuż całego szlaku górnej Wisły od ujścia Przemszy do samego Sandomierza. Dodatkowo wspomną o stanie czystości tej rzeki.

Trudno się nie zgodzić z faktami, nie ma żadnej profesjonalnej infrastruktury turystycznej na rzece Wiśle od ujścia Przemszy do Sandomierza. Jednak to wcale nie oznacza, że taki stan ma trwać zawsze i, że nie można nic zmienić.


Większość Polaków na hasło "turystyka wodnar" ma przed oczami szlak Wielkich Jezior Mazurskich. Mało kto zdaje sobie sprawę, że można wykorzystać potencjał górnej Wisły do stworzenia nowego produktu turystycznego. Sceptycy mogą oczywiście nie bez racji zarzucić, że nie ma żadnej infrastruktury turystycznej wzdłuż całego szlaku górnej Wisły od ujścia Przemszy do samego Sandomierza. Dodatkowo wspomną o stanie czystości tej rzeki.

Trudno się nie zgodzić z faktami, nie ma żadnej profesjonalnej infrastruktury turystycznej na rzece Wiśle od ujścia Przemszy do Sandomierza. Jednak to wcale nie oznacza, że taki stan ma trwać zawsze i, że nie można nic zmienić. Dla przykładu wspomnę o Krakowie gdzie w latach 90-tych XX wieku stała tylko jedna przystań z jednym statkiem pasażerskim o nazwie "Nimfa". Statek ten realizował w tygodniu rejsy godzinne natomiast w sobotę i w niedziele pływał do Tyńca.

W roku 2007 na Wiśle w Krakowie są cztery przystanie, trzy statki ( licząc razem z "Nimfą" ).około dziesięciu łodzi motorowych mogących zabierać jednorazowo do dwunastu pasażerów, przystań-wypożyczalnia kajaków i rowerów wodnych. Dodam, że miasto Kraków planuje uruchomić tramwaj wodny, w tym celu prowadzone są już prace. Władze tego miasta przygotowują się do wielkiej inwestycji w postaci przekopania czterokilometrowego kanału ulgi, który jeszcze bardziej zwiąże to miasto z rzeką. Jeśli chodzi o stan czystości rzeki Wisły to z roku na rok ulega on poprawie w wyniku uruchomiania kolejnych oczyszczalni ścieków.

Szlak górnej Wisły liczący 280 kilometrów, jest podzielony na dwa odcinki. Pierwszy odcinek zaczyna się od ujścia Przemszy do Wisły (kilometr 0 żeglownego szlaku), jest to tzw. Kaskada Górnej Wisły którą tworzą stopnie wodne: Dwory, Smolice, Łączany, Kościuszko (Tyniec), Dąbie, Przewóz. Niestety stopień wodny w Przewozie dosłownie zamyka szlak żeglugowy, tu w wyniku erozji na dolnym progu śluzy głębokość spadła do zera. Jedynym rozwiązaniem tego problemu jest budowa stopnia wodnego w Niepołomicach, który praktycznie otworzy szlak żeglowny z Oświęcimia do Sandomierza.

Drugi odcinek zaczyna się od stopnia wodnego w Przewozie 92,15 km do ujścia Sanu w 280 km. W przeciwieństwie do Kaskady Górnej Wisły o stałym poziomie piętrzenia ok. 170 cm głębokości tranzytowej, odcinek ten na długości 190 km jest rzeką swobodnie płynącą. Istniejące tu stare regulacje wykonane jeszcze przed I wojną światową zapewniają głębokość tranzytową na całym szlaku przy niskim stanie wody dla jednostek o zanurzeniu do 40cm. Oczywiście funkcjonuje tu żegluga, ale tylko na małych odcinkach między miejscami prowadzenia prac poboru kruszywa z dna rzeki, a portami piaskowymi.

Jak wyżej widać szlak górnej Wisły tworzą dwie rzeki, pierwsza uregulowana ze stopniami wodnymi, druga swobodnie płynąca, przedzielone są one płycizną w Niepołomicach. Z tego powodu raczej nie należy się spodziewać, że pojawią się na górnej Wiśle statki pasażerskie z pełnym zakresem usług hotelowo-gastronomicznych. Koszt zakupu takiego taboru jest ogromny, a stan rzeki nie pozwoli na maksymalne wykorzystanie takiej floty. W Polsce była niestety nieudana próba uruchomienia żeglugi pasażerskiej w 2003 roku na trasie Gdańsk-Warszawa-Gdańsk. Stan rzeki Wisły nie pozwolił na utrzymanie tej linii mimo dużego zainteresowania klientów. Rozwija się natomiast żegluga wycieczkowo-spacerowa ograniczona tylko do dwóch miast, Krakowa i Sandomierza. Na brak klientów nie narzekają raczej właściciele statków wycieczkowych, łodzi motorowych i kajaków.

Podstawową przyczyną ograniczonego zasięgu żeglugi pasażersko-wycieczkowej jest brak marin, przystani i zwykłych miejsc do cumowania jednostek pływających, gdzie turysta będzie mógł zostawić pod opieką swoją własność. Przykro to przyznać, ale pod tym względem górna Wisła jest z nielicznymi wyjątkami pustynią.

Na początek wystarczy jak władze gmin nadwiślańskich zaczynając od Niepołomic i dalej do Sandomierza, zainwestują w nabrzeża z urządzeniami służącymi do cumowania jednostek pływających. Wykonanie pomostu pływającego nie zrujnuje budżetu gminnego. Jeśli to powstanie pojawią się też statki i turyści, w chwili obecnej wystąpiło zjawisko kwadratury koła: nic nie pływa, bo nie ma gdzie zacumować, a nie ma gdzie zacumować, bo nic nie pływa. Rzeka niesie ze sobą wielkie możliwości wykorzystania jej dla dobra społeczeństwa. Zagospodarowanie jej poprzez budowę marin, przystani, portów spowoduje powstanie wielu miejsc pracy w sektorze usług i handlu. Statki pływające na tym odcinku Wisły będą musiały mieć małe zanurzenie do 40 cm, bo raczej nie należy się spodziewać wystąpienia większych prac regulacyjnych poprawiających stan szlaku żeglownego.

Należy dodać, że taki sposób zagospodarowania Wisły swobodnie płynącej jest przyjazny dla środowiska naturalnego i może zmienić nastawienie ludności nadwiślańskiej do rzeki, nie będą jej traktować jako miejsce zrzutu śmieci i ścieków, ale jako miejsce pracy przynoszące zyski. Ruch na rzece ograniczy też w pewnym stopniu przestępczy proceder kłusownictwa, zastawiać sieci, haki i szarpakami kaleczyć ryby będzie trudniej.

Miejscowości leżące na szlaku górnej Wisły ,takie jak Oświęcim, Alwernia , Zator, Czernihów, Tyniec, Kraków, Niepołomice, Ispina, Nowe Brzesko, Hebdów, Opatowiec, Nowy Korczyn, Szczucin, Połaniec, Tarnobrzeg, Sandomierz, zapisały się trwale w historii i kulturze naszego narodu. Pokazywanie ich z perspektywy rzecznej stanowi nie lada atrakcję turystyczną i może nadejdzie czas gdy na szlak górnej Wisły zawitają houseboaty z Europy zachodniej
Zbigniew Siedlarz
Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Niepołomickiej

Apis 26.07.2007 10,039

0 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Żadne komentarze nie zostały dodane.

Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Niesamowite! (0)0 %
Bardzo dobre (0)0 %
Dobre (0)0 %
Średnie (0)0 %
Słabe (0)0 %
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies