
W styczniu oburzenie wywołała informacja, że wrocławski Zarząd Gospodarki Wodnej chciał zrezygnować z ponad 400 mln zł z 509 milionów zaproponowanych przez Ministerstwo Infrastruktury. Kilka tygodniu temu urzędnicy powrócili jednak do pierwotnych planów, poszerzając nawet projekt inwestycji o dwa nowe stopnie wodne na Odrze - Lubiąż i Ścinawa. Wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski zaskoczył wszystkich jeszcze innym planem działania. Stwierdził, że stopnie wodne nie powstaną, bo nie będą konieczne - wbrew opinii wielu ekspertów minister uważa, że do utrzymania odpowiednich poziomów wody na Odrze wystarczą same ostrogi.
Znowu zmieniają się plany modernizacji środkowej Odry. Stopni wodnych jednak nie będzie, a zamiast korzystać z dotacji unijnych, na remont infrastruktury Polska pożyczy pieniądze z Banku Światowego. O zmianach poinformował we wtorek po południu wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski.
W styczniu oburzenie wywołała informacja, że wrocławski Zarząd Gospodarki Wodnej chciał zrezygnować z ponad 400 mln zł z 509 milionów zaproponowanych przez Ministerstwo Infrastruktury na remont ostróg (na Odrze swobodnie płynącej) na lata 2014-20. Kilka tygodniu temu urzędnicy powrócili jednak do pierwotnych planów, poszerzając nawet projekt inwestycji o dwa nowe stopnie wodne na Odrze - Lubiąż i Ścinawa. Urzędnicy zastrzegli jedynie, że na jej realizację będą potrzebowali dodatkowych dwóch lat. Ministerstwo Infrastruktury planowało zapłacić za przebudowę odrzańskiej drogi wodnej z unijnej kasy.
Jednak we wtorek podczas spotkania w siedzibie RZGW wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski zaskoczył wszystkich jeszcze innym planem działania. Stwierdził, że stopnie wodne nie powstaną, bo nie będą konieczne - wbrew opinii wielu ekspertów minister uważa, że do utrzymania odpowiednich poziomów wody na Odrze wystarczą same ostrogi. A w razie potrzeby rzeka będzie zasilana wodą z innych zbiorników wodnych.
Gawłowski powiedział też, że remonty ostróg nie sfinansują dotacje unijne, ale kolejna pożyczka z Banku Światowego, który płaci już m.in. za część programu przeciwpowodziowego dla Odry. Pieniądze od Unii mają być z kolei wykorzystane na remonty jazów na Odrze skanalizowanej.
Zmiany zaskoczyły Piotra Stachurę, rzecznika RZGW. - To znak, że wcześniejsze zmiany w projektach były traktowane przez środowisko i dziennikarzy zbyt poważnie. Jednak szczegółów nowej ministerialnej koncepcji jeszcze nie znam - powiedział nam Stachura po spotkaniu z wiceministrem.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies