Żegluga zakazana unijnym prawem?

31.03.2014
Żegluga zakazana unijnym prawem?
Niedawno w Radio Opole Rada Kapitanów obalała mit o konieczności przebudowy mostów nad naszymi rzekami, które ponoć są za niskie aby nasze drogi wodne nadawały się do modernizacji na klasy międzynarodowe (minimum IV). Okazało się, że teraz musimy zmierzyć się z teorią konieczności zbudowania co najmniej 50 stopni takich jak Włocławek. Przypomnę: stopień ten ma wysokość piętrzenia 14 metrów. 50 takich stopni zaprowadziłoby nas na Wiśle prawie na wysokość Zakopanego, a na Odrze przepływalibyśmy dwieście metrów nad Raciborzem.

Niedawno w Radio Opole Rada Kapitanów obalała mit o konieczności przebudowy mostów nad naszymi rzekami, które ponoć są za niskie aby nasze drogi wodne nadawały się do modernizacji na klasy międzynarodowe (minimum IV). Okazało się, że teraz musimy zmierzyć się z teorią konieczności zbudowania co najmniej 50 stopni takich jak Włocławek. Przypomnę: stopień ten ma wysokość piętrzenia 14 metrów. 50 takich stopni zaprowadziłoby nas na Wiśle prawie na wysokość Zakopanego, a na Odrze przepływalibyśmy dwieście metrów nad Raciborzem.

Taki zdanie wyraził na łamach "Tygodnika Powszechnego" dr Janusz Żelaziński w artykule "Tama na funduszach" w akapicie "Polska rajem dla żeglugi". Uważa także, iż planowane w Strategii Rozwoju Transportu inwestycje na drogach wodnych są próbą wyłudzenia środków publicznych.

- Urzędnikom nie przeszkadza, że w Polsce brakuje rzek, które spełniają współczesne wymagania stawiane opłacalnym ekonomicznie drogom wodnym, a na największych rzekach występują długie okresy, gdy głębokość szlaku żeglownego spada do kilkudziesięciu centymetrów. Utworzenie dobrych dróg wodnych wymaga budowy co najmniej 50 stopni wodnych, takich jak Stopień Włocławek na Wiśle. Koszt każdej takiej inwestycji idzie w setki milionów złotych.

Mimo to za kwotę ponad 4 mld zł (większość z dofinansowania unijnego) Polska chce przekształcić ponad 1000 km największych polskich rzek tak, by umożliwić rozwój żeglugi śródlądowej. Nie tylko wbrew unijnemu prawu, ale też zwykłemu rozsądkowi i ekonomii - twierdzi dr Żelaziński.

Z tego co wiemy prawo w Unii Europejskiej nie zabrania rozwijania żeglugi śródlądowej - co więcej: Komisja Europejska zaleca rozwijanie tego rodzaju transportu jako elementu przeciwdziałania kongestii i ograniczania emisji zanieczyszczeń. Powstały takie dokumenty ja "Biała Księga Transportowa" i program "NAIADES". Dlaczego usiłuje nam się wmawiać, że jest inaczej?

Andrzej Podgórski
foto: Wojciech Rytter
Apis 31.03.2014 2,725

8 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • D
    darpo23
    bo to jakiś doktor jest , może powinien on zająć się leczeniem chorób głowy ? niech zacznie od swojej.
    - 31.03.2014 14:44
    • I
      IRENKA
      No cóż idioci są także z tytułami.
      - 31.03.2014 16:17
      • Z
        zgred
        Miałem nieprzyjemność poznać dr. Żelazińskiego osobiście. Jego teorie są zagrożeniem dla ludzi. Jedna z nich zapewniłaby zalanie Warszawy pierwsza woda powodziową. Dla dociekliwych- ten człowiek to człowiek ekooszołomów i fundacji "Ja Wisła".
        - 31.03.2014 16:28
        • P
          ptr40
          Nie ma nic gorszego niż oszołom z tytułem naukowym
          - 31.03.2014 16:50
          • M
            MIREK153
            Jaka gazeta taki ekspert!!
            - 01.04.2014 08:48
            • W
              wodyn
              Jedno Żelazińskiemu nie można odmówić : konsekwencji mianowicie:

              http://obywatel.s...rki-wodnej

              Subiektywna wizja porządku świata ciągle wtłaczana w głowy masom, dzięki funduszom WWF, powoli staje się obiektywna , oczywista i obowiązująca wszystkich.Dobrze, że innowierców nie palą na stosie.
              - 01.04.2014 08:52
              • Wojciech Rytter
                Wojciech Rytter
                Tego doktorzyne wysłać na Saharę.Tam będzie miał więcej możliwości.Dać mu łopatę, niech się wykaże.
                - 01.04.2014 09:35
                • O
                  Odra
                  Witam, nie dziwi mnie teraz fakt, że Ekscelencja Gaweł z przyrodnikami we Wrocławiu zajmował się m.in.opracowaniem z 2010roku WWF Polska pn." Analiza społeczno-ekonomiczna rozwoju odrzańskiej drogi wodnej(...)". Pojawia się tam przywoływane tu dziś nazwisko "eksperta" Żelazińskiego w kontekście kompletnego braku wiedzy o żegludze środlądowej . Użycie cudzysłowia jest jak najbardziej na miejscu bo nie znam drugiego takiego kraju gdzie gospodarkę rozwiązują i oceniają ekooszołomy! Brawo Ministerstwo Ekologów! Głupota tryumfuje! Zlecacie specjalistyczne opracowania gospodarcze specjalistom od bobrów i żab tudzież grzybów a my Polacy żebrzemy za granicami na zmywakach!
                  - 03.04.2014 22:05
                  Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                  Proszę Zaloguj by zagłosować.
                  Niesamowite! (0)0 %
                  Bardzo dobre (0)0 %
                  Dobre (0)0 %
                  Średnie (0)0 %
                  Słabe (0)0 %
                  Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                  Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies