
Gigantyczny transport przedzierał się przez Opolszczyznę. Kolumna siedmiu samochodów zablokowała główne drogi w regionie. Wielkogabarytowy transport ruszył z opolskiego Metalchemu wczoraj o godz. 22.00. Na siedmiu ciężarówkach przewożone były dwa różne ładunki.
Trasa wiodła z Opola w kierunku węzła autostradowego w Gogolinie, a następnie do Wrocławia i Malczyc, gdzie ładunek popłynie dalej Odrą. Pierwotnie miał iść Odrą już od Opola, ale sytuacja na rzece jest fatalna. Cały Wrocławski Węzeł Wodny jest zamknięty.
Gigantyczny transport przedzierał się przez Opolszczyznę. Kolumna siedmiu samochodów zablokowała główne drogi w regionie. Wielkogabarytowy transport ruszył z opolskiego Metalchemu wczoraj o godz. 22.00. Na siedmiu ciężarówkach przewożone były dwa różne ładunki. Największy z nich jechał na samym przodzie - to 49-tonowy moduł chłodniczy o szerokości aż 7,5 metrów, który będzie pracował w jednej ze szwedzkich fabryk w Pitei. Na kolejnych sześciu ciężarówkach przewożone były osadzarki - to potężne maszyny wykorzystywane m.in. do pozyskiwania rud żelaza.
- To największy transport w Polsce jaki odbywał się kiedykolwiek w kolumnie po autostradzie - zaznacza Wiesław Bednarz, prezes firmy Bedmet z Opola, która odpowiedzialna była za transport.
Trasa wiodła z Opola w kierunku węzła autostradowego w Gogolinie, a następnie do Wrocławia i Malczyc, gdzie ładunek popłynie dalej Odrą. By kolumna siedmiu pojazdów mogła przedrzeć się przez drogi wojewódzkie oraz wjechać na autostradę, trzeba było zdemontować dziesiątki znaków, tablic i konstrukcji stojących przy pasie drogowym.
Pierwsze problemy z transportem pojawiły się zaledwie 6 kilometrów od Opola - pojazdy niemalże utknęły między domami w Przyworach. Z kolei w Choruli transport wieziony był w odległości 2-3 centymetrów od metalowych barierek, które odcinają drogę od chodnika. Organizatorzy transportu musieli zdemontować nawet bramki na A4, żeby w ogóle móc wjechać na autostradę.
- Musieliśmy zdemontować wszystko co stanęło na naszej drodze. Nie mieliśmy innego wyjścia - podkreśla Wiesław Bednarz, prezes firmy Bedmet. - Pierwotnie planowaliśmy ten transport Odrą już od Opola, ale sytuacja na rzece jest fatalna. Cały Wrocławski Węzeł Wodny jest zamknięty.
Konwojowi pojazdów towarzyszyły ekipy filmowe National Geographic i Discovery Channel.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies