Statek turystyczny na Odrze

19.07.2007
Sześć nadodrzańskich gmin podpisało porozumienie w sprawie wspólnego kupna statku wycieczkowego. Miało się to odbyć na pokładzie jednostki pływającej z Niemiec. Niestety nie wypłynęła. W okolicach Połęcka zabrakło 20 cm wody w Odrze

Od wielu tygodni przygotowywano się do uroczystego podpisania porozumienia w sprawie zakupu wspólnej jednostki pływającej. Włodarze Bytomia Odrzańskiego, Sulechowa, Krosna Odrzańskiego, Słubic, Kostrzyna nad Odrą i Nowej Soli złożyli pieczętujące porozumienie podpisy 21 czerwca, na szczycie „Harcerskiej Górki”. Ale nie tak miało być...


Sześć nadodrzańskich gmin podpisało porozumienie w sprawie wspólnego kupna statku wycieczkowego. Miało się to odbyć na pokładzie jednostki pływającej z Niemiec. Niestety nie wypłynęła. W okolicach Połęcka zabrakło 20 cm wody w Odrze

Od wielu tygodni przygotowywano się do uroczystego podpisania porozumienia w sprawie zakupu wspólnej jednostki pływającej. Włodarze Bytomia Odrzańskiego, Sulechowa, Krosna Odrzańskiego, Słubic, Kostrzyna nad Odrą i Nowej Soli złożyli pieczętujące porozumienie podpisy 21 czerwca, na szczycie „Harcerskiej Górki”. Ale nie tak miało być...

Uroczystość zaplanowano na pokładzie wypożyczonego z Niemiec statku. Prezydenci i burmistrzowie mieli wsiąść na pokład w Cigacicach i w drodze do Nowej Soli podpisać porozumienie. Przeszkodziła jednak natura. Zbyt niski stan Odry w Połęcku koło Krosna Odrzańskiego spowodował, że Niemcy nie zdecydowali się na rejs. Do ostatniej chwili trwała „walka”, aby przekonać Niemców do wyruszenia w drogę. Na prośbę prezydenta Wadima Tyszkiewicza ze zbiorników retencyjnych w Brzegu Dolnym spuszczona została woda. Poziom Odry podniósł się wystarczająco wysoko, by statek o zanurzeniu 80 cm mógł dopłynąć. Mimo to niemiecki właściciel „Fürstenberga” z Eisenhüttenstadt odmówił wypłynięcia jednostki.

Ta sytuacja dopinguje nas do jeszcze większego zaangażowania w kupno własnego statku – zauważa Ignacy Odważny, burmistrz Sulechowa – Niemcy się nie odważyli a my pokażemy, że można. Pewne jest jedno, potrzebny jest nam płaskodenny statek, by pływał przy niskim stanie rzeki. Właściwie dzisiejszy poziom wody nie jest taki niski. Nie wiem, dlaczego Niemcy nie zdecydowali się na ten rejs.

O tym, że musimy mieć własny statek, uniezależnić się od poziomu wody i ewentualnych właścicieli, którzy dopłyną lub nie, jest również przekonany prezydent W. Tyszkiewicz. Dlatego, według niego, tak ważne jest podpisanie porozumienia, które umożliwi kupienie nowego statku o zanurzeniu ok. 60 cm. Nie będzie wtedy problemu z pływaniem po Odrze – stwierdza W. Tyszkiewicz.

Porozumienie cieszy marszałka województwa lubuskiego Krzysztofa Szymańskiego. To pierwszy pomysł w dziedzinie turystyki, w którym kilka gmin potrafiło zrobić coś razem.

Popieram tę inicjatywę całym sercem. Wierzę, że się uda – mówi K. Szymański. Dodaje, że bardzo podoba mu się nasz port. Jest jeszcze wprawdzie wiele do zrobienia. Deklaruję ze swojej strony wsparcie – zapewnia marszałek.

We wspólnie wypracowanym porozumieniu ustalono, że statek musi być nowy. Taki jednak kosztuje ok. 1 mln 700 tys. zł. Gminy zamierzają pozyskać na ten cel 85% unijnego dofinansowania. Brakującą kwotę, czyli 270 tys. zł wkładu własnego, pokryją z własnych budżetów. Wysokość udziału każdego z partnerów zależeć będzie od ilości mieszkańców w danej gminie. W przypadku Nowej Soli wyniesie to 86 tys. zł.

Zdecydowano się na nową jednostkę, bo stare mają za duże zanurzenia lub są za słabe by poradzić sobie z nurtem Odry. A statek, którego potrzebują gminy, musi być wytrzymały, będzie miał bowiem do pokonania 225 km.
Jeśli na statek uda się zdobyć unijne pieniądze w jego utrzymaniu będzie partycypować Głogów. Nie może mieć udziału w samym kupnie, bo program, z którego lubuskie gminy zamierzają pozyskać dofinansowanie, wyklucza udział miast spoza województwa lubuskiego.

Administracyjnie jesteśmy oddzieleni, ale nasze miasta leżą nad tą samą rzeką. Dla głogowian porozumienie w sprawie zakupu statku ma duże znaczenie. Przed wojną miasto żyło rzeką, później odwróciliśmy się do niej plecami. Najwyższy czas to zmienić. W trakcie rejsów będzie można poznawać okolicę, a nauczyciele będą mogli prowadzić na statku lekcje przyrody, geografii lub biologii – uważa Jan Zubowski, prezydent Głogowa. Cieszy się, że spotkał się z włodarzami lubuskich gmin. W ciągu kilku godzin usłyszałem mnóstwo praktycznych wskazówek na temat rozwoju nadodrzańskiej turystyki – oświadcza J. Zubowski.

Nadodrzańscy włodarze zgodnie zdecydowali, że liderem projektu będzie Nowa Sól. W trakcie podpisywania porozumienia wszyscy burmistrzowie byli ubrani w marynarskie czapki, ale to prezydent W. Tyszkiewicz nosił kapitańską. Dla naszego miasta to zaszczyt, ale i zapowiedź wytężonej pracy. To do nas należeć będzie zlecenie studium wykonalności, napisanie i złożenie wniosku o dofinansowanie. Na końcu to Nowa Sól przeprowadzi procedurę przetargową na zakup statku i będzie czuwać nad realizacją projektu – mówi prezydent Tyszkiewicz.

Uważam, że to, co robimy, jest słuszne – podkreśla Andrzej Chinalski, burmistrz Krosna Odrzańskiego – Odcinek środkowej Odry jest pomijany w pracach inwestycyjnych a my staramy się to zmienić. Utworzenie portu i przystani zapewni rozwój turystyczny oraz usługowy całego regionu. Z kolei Bożena Buchowicz, dyrektor Euroregionu Sprewa-Nysa-Bóbr jest przekonana, że podpisane porozumienie ma duże znaczenie z punktu widzenia współpracy transgranicznej. Nadodrzańska turystyka łączy Polskę ze stroną niemiecką. Miałam okazję uczestniczyć w podejmowaniu decyzji o przyznaniu środków na budowę portu. Dziś widzę, że to była słuszna decyzja i warto było te pieniądze skierować do Nowej Soli – przyznaje B. Buchowicz.

Na początku lipca oficjalnie zostaną otwarte porty w Nowej Soli, Bytomiu Odrzańskim i Cigacicach. Od dawna port ma już Krosno Odrzańskie. Gminy chcą, by już w przyszłym roku zawijał do nich nowo kupiony statek. Wszystko jednak zależeć będzie od terminu naboru wniosków o środki unijne i tego, czy gminy uzyskają dofinansowanie

źródło: Tygodnik Krąg
Apis 19.07.2007 5,420

4 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • O
    Odrzak
    20 lipca 2007 r. godz. 11 - 10, płynę ze Szczecina do Malczyc. Dochodzę do Ścinawy.

    Niskie stany wody, ale głębokości zadawalające i tak:
    Słubice - Głogów - 1, 60 do 2,50 m.
    Głogów - Ścinawa - 1, 30 do 1,90 m.
    Temp. wody 24,8 st. C.
    Ryby zalegają w miejscowych zagłębieniach 2 - 3 m.
    Bardzo aktywny jest sandacz (przy ostrogach)
    W końcu są wakacje...Grin

    Pomiarów dokonano elektronicznie, myślę że niemiecki kapitan myślał o czymś innym jak głębokości.
    - 20.07.2007 11:32
    • K
      Kongregacja
      Och !!!!!żeby tak włodarze Kędzierzyna- Koźla , Krapkowic, Opola a może też pomniejszych gmin nadodrzańskich ( górnej odry )podobnie pomyśleli.
      Pracowałbym za pół pensji i michę.FrownFrownFrown
      - 21.07.2007 11:44
      • Apis
        Apis
        Gdyby i Brzeg się do tego dołożył - mieliby już kapitana Wink
        - 21.07.2007 13:00
        • koj
          koj
          Jeśli macie radnych w swoich miastach to zainteresujcie ich tym projektem. Wiem co piszę bo sam to zrobiłem.
          koj.
          - 24.07.2007 17:14
          Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
          Proszę Zaloguj by zagłosować.
          Niesamowite! (0)0 %
          Bardzo dobre (0)0 %
          Dobre (0)0 %
          Średnie (0)0 %
          Słabe (0)0 %
          Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
          Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies