
Jak informuje niemiecka Agencja DPA w gęstej mgle doszło w środę w porcie Hamburg do kolizji dwóch frachtowców: śródlądowego "Jade" i morskiego "Wilson Fedje". "Jade" wskutek uderzenia w śródokręcie doznał tak poważnych uszkodzeń, że aby uniknąć zatonięcia kapitan wprowadził go na brzeg.
90-metrowy statek morski doznał tylko lekkich uszkodzeń i cumuje w porcie w celu dalszego postępowania wyjaśniającego. Przyczyna kolizji według policji wodnej nie została jeszcze ustalona. Uszkodzony statek musi zostać wyładowany.
Jak informuje niemiecka Agencja DPA w gęstej mgle doszło w środę w porcie Hamburg do kolizji dwóch frachtowców: śródlądowego "Jade" i morskiego "Wilson Fedje". "Jade" wskutek uderzenia w śródokręcie doznał tak poważnych uszkodzeń, że aby uniknąć zatonięcia kapitan wprowadził go na brzeg.
90-metrowy statek morski doznał tylko lekkich uszkodzeń i cumuje w porcie w celu dalszego postępowania wyjaśniającego. Przyczyna kolizji według policji wodnej nie została jeszcze ustalona. Uszkodzony statek musi zostać wyładowany. Nie doszło do żadnego wycieku olejów czy paliwa z awariowanego statku. Nie ma też groźby skażenia wód przez ładunek, który częściowo wydostał się z ładowni.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies