
Patrząc z boku na przebieg prac przy modernizacji Wrocławskiego Węzła Wodnego, który jest elementem Projektu Ochrony Przeciwpowodziowej Dorzecza Odry można odnieść wrażenie, że rok 2014 rozpoczął się u budowlańców na „wielkim kacu”. Coś jakby sprzętu mniej widać, robotników też i pomimo sprzyjającej aury tak jakoś mniej radośnie trwa wyścig z czasem i utrzymaniem harmonogramu robót. A może to tylko złudzenie; może trwają przygotowania nad strategia frontalnego ataku na okaleczone brzegi Odry. Pożyjemy, zobaczymy.
Patrząc z boku na przebieg prac przy modernizacji Wrocławskiego Węzła Wodnego, który jest elementem Projektu Ochrony Przeciwpowodziowej Dorzecza Odry można odnieść wrażenie, że rok 2014 rozpoczął się u budowlańców na „wielkim kacu”. Coś jakby sprzętu mniej widać, robotników też i pomimo sprzyjającej aury tak jakoś mniej radośnie trwa wyścig z czasem i utrzymaniem harmonogramu robót. A może to tylko złudzenie; może trwają przygotowania nad strategia frontalnego ataku na okaleczone brzegi Odry. Pożyjemy, zobaczymy.
Póki co, jak wspomniałem, aura sprzyja pracom ziemnym. Zima została przez meteorologów odwołana, co z kolei przy wydobywaniu i transporcie urobku ziemnego z wody gwarantuje nieprzerwaną pracę. Ciekaw jestem, czy główni wykonawcy wkalkulowali ewentualne skutki minusowych temperatur w tempo prac ziemnych, bo jeśli tak - to już w tym momencie są na dużym plusie.
Najbardziej szokujący jest widok komory (i nie tylko komory) śluzy Różanka. Staruszka, która za dwa lata będzie obchodzić setną rocznicę zakończenia budowy wygląda makabrycznie. Nie będę cytował komentarzy gapiów, gdyż w większości były mało cenzuralne a z racji powszechnego braku znajomości i wiedzy w tak abstrakcyjnym w dzisiejszych czasach temacie jakim jest żegluga śródlądowa raczej głupawe. Ta kompletna niewiedza to efekt braku edukacji czy raczej świadomego omijania niewygodnych tematów, którymi można potem dowolnie manipulować - mowa rzecz jasna o gałęziach globalnego transportu.
Wracając do tematu przebudowy WWW: dobrze byłoby, aby Rejonowy Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu - zarządzający w imieniu Skarbu Państwa „wodami płynącymi” i zarazem inwestor - wyjaśnił lokalnemu społeczeństwu w sposób prosty i w miarę szczegółowy obraz przeprowadzanych prac w ramach funduszu na zabezpieczenie powodziowe mieszkańców Wrocławia. Zapobiegać to będzie licznym spekulacjom na temat celu tworzenia sztucznych oczek wodnych i wysp w rejonie Kozanowa, wycinki drzew czy też powodów dostosowania śluzy Różanka do przepuszczania wód powodziowych.
tekst i zdjęcia: Janusz Fąfara
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies