Ptasiterroryści

05.12.2013
Ptasiterroryści
Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków zgłosiło szkodę w środowisku. 50 par rybitwy rzecznej (sterna hirundo) oraz 1 para ostrygojada (haematopus ostralegus) zagnieździły się w maju 20I3 roku na jednej z trzech barek górnopokładowych, zacumowanych przy awanporcie śluzy żeglugowej we Włocławku powyżej tamy.

Szkoda wystąpiła w terminie pomiędzy 4 a 30 czerwca 2013 roku kiedy to doszło do uruchomienia i odpłynięcia barki. I teraz Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska poszukuje sprawcy szkody w środowisku wywołanej odpłynięciem barki.

Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków zgłosiło szkodę w środowisku. 50 par rybitwy rzecznej (sterna hirundo) oraz 1 para ostrygojada (haematopus ostralegus) zagnieździły się w maju 20I3 roku na jednej z trzech barek górnopokładowych, zacumowanych przy awanporcie śluzy żeglugowej we Włocławku powyżej tamy.

Szkoda wystąpiła w terminie pomiędzy 4 a 30 czerwca 2013 roku kiedy to doszło do uruchomienia i odpłynięcia barki. I teraz Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska poszukuje sprawcy szkody w środowisku wywołanej uruchomieniem i odpłynięciem barki.

Dotąd pracownicy mogli zrobić strajk okupacyjny na barce i nie pozwolić właścicielowi nią pływać. Teraz jeszcze sterna hirundo jak się zdecyduje złożyć jaja na barce może doprowadzić jej właściciela do bankructwa, bo nie będzie mógł z niej korzystać gdy rozpocznie się sezon.

Rozumiem, że gdyby miłośnik przyrody się zorientował między 4 a 30 czerwca, że właściciel chce uruchomić barkę i nią odpłynąć wezwałby policję i mu nie pozwolił. W zasadzie nawet samo wejście właściciela na barkę mogłoby już wyrządzić szkodę w środowisku, więc policjant nie powinien go wpuścić. Nie sprawdziłem, ale podejrzewam, że właścicielowi barki odszkodowanie nie będzie przysługiwało. Więc może mu zabraknąć na jedzenie dla dzieci. Ale ssak homo sapiens nie jest objęty programem ochrony środowiska i traktuje się go gorzej niż ptaka haematopus ostralegus.

W zeszłym roku jakaś fringilla coelebs (zięba) uwiła sobie u mnie gniazdko na stosie drewna kominkowego. Szkoda mi go było niszczyć więc zamówiłem nową partię. Mieszkam w lesie i ptaki które „budzą mnie tłukąc się do okien” mają swoje prawa. Ale gdyby ptaszyna uwiła sobie gniazdko przed drzwiami wejściowymi to bym nie był taki wyrozumiały. A jakby jakiś ekoterrorysta kazał mi do domu przez taras wchodzić, to bym poszczuł psami.

Są gdzieś granice, które obrońcy przyrody, do której z jakichś powodów nie zaliczają człowieka, nagminnie przekraczają. I ciągle nie umiem odpowiedzieć sobie na pytanie, czy to tylko zwykła głupota jest, czy jeszcze coś innego.

Apis 05.12.2013 2,774

4 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • P
    Piotr_Uraz
    4 kwietnia to dopiero będzie! Ale w grudniu?
    - 05.12.2013 15:08
    • K
      Kongregacja
      Kto wpuścił osoby postronne na obiekt pływający.Czy mieli pasy ratunkowe, itp?
      Nad głupotą nie ma co dyskutować ,powalone toto.
      - 05.12.2013 21:58
      • Z
        zgred
        nie raz, nie dwa jakieś gniazdo miałem na statku i nic złego się nie działo. Ptaki wychowywały młode. Jak widać trzeba robić innaczej. Jeśli ekolodzy mają wstrzymać mi robotę to przypilnuje żeby na statku gniazd nie było
        - 06.12.2013 17:10
        • R
          RobG56
          Polska planuje znacząco rozszerzyć listę gatunków chronionych Choć we wszystkich głównych mediach słyszymy peany na temat stanu polskiej przyrody. Nasuwają się co najmniej dwa wnioski: albo stan polskiej przyrody jest podły albo ekologiści planują kolejny skok na kasę. Ucieczka kilku gniazd wraz z barką już jest znaczącym problemem
          Tylko istnieje jeszcze coś takego jak dostęp do informacji. A ten jest niedostępny ;-). Prócz informatora nikt mógł nie wiedzieć o gniazdach, nawet właściciel barki. Często się zdarza, że informatorzy, albo stowarzyszenia zainteresowane późniejszymi środkami na monitorowanie gatunków rzadkich, zgłaszają lub wręcz podrzucają takowe w różnych miejscach. Potem zgłaszają rewelacje a następnie występują z programami ich ochrony i monitorowania lub co najmniej kompensacji. Bywa, że czynią to te same osoby, lub zaprzyjaźnione, które później rozpatrują takie wnioski. Można iść dalej, i opracowywać programy przesiedlenia organizmu chronionego a nawet wyliczać niezbędne kompensaty środowiskowe w określonych okolicznościach. Właśnie teraz planowana jest kolejna transza uznania kolejnych setek gatunków za chronione. Jednocześnie prawo zabrania lub bardzo mocno ogranicza rozmnażanie i reintrodukcję gatunków chronionych - mogą to ewentualnie zrobić wybitni specjaliści i tylko po wykonaniu szczegółowych programów ochronnych, środowiskowych i badawczych. I też tylko wtedy, gdy będą rzeczywiście wartościowe. Coś co nie ma wartości materialnej w brzęczącej monecie przestaje być wartościowe również z punktu widzenia ekologistycznej natury.
          Barka odpływając, uniemożliwiła ekologistom zrealizowania szeregu istotnych programów monitorujących i ochronnych. Stąd całe zamieszanie. Jakby Ciebie ktoś pozbawił potencjalnego przychodu miliona złotych, też byś podjął retorsje. Jeśli idzie o wysokość kwoty, to może być inna, ale nie rażąco inna. Pozdrawiam członków Stowarzyszenia Dzikie Życie oraz pracusiów z IOP PAN
          - 15.02.2014 12:24
          Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
          Proszę Zaloguj by zagłosować.
          Niesamowite! (1)100 %
          Bardzo dobre (0)0 %
          Dobre (0)0 %
          Średnie (0)0 %
          Słabe (0)0 %
          Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
          Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies