Parostatkiem piękny rejs...

10.11.2013
Parostatkiem piękny rejs...
W latach 1954-1955 wzięciem cieszyły się wiślane przewozy długodystansowe, na liniach z Warszawy do Płocka, Włocławka, Tczewa i Gdańska oraz w górę Wisły - do Puław i Sandomierza. Dużą popularność zyskały rejsy wczasowe, trwające po 8 dni, na trasie Warszawa - Gdańsk, liczącej 448 kilometrów i pokonywanej z prądem w ciągu 37 godzin.

Ostatnie rejsy wczasowe parowymi, bocznokołowymi statkami pasażerskimi z Warszawy do Gdańska odbyły się w 1971 roku. Potem długodystansowa żegluga pasażerska na Wiśle zamarła.

W latach 50. minionego stulecia żegluga pasażerska przeobraziła się z komunikacyjnej na turystyczną. W latach 1954-1955 wzięciem cieszyły się wiślane przewozy długodystansowe, na liniach z Warszawy do Płocka, Włocławka, Tczewa i Gdańska oraz w górę Wisły - do Puław i Sandomierza. Dużą popularność zyskały rejsy wczasowe, trwające po 8 dni, na trasie Warszawa - Gdańsk, liczącej 448 kilometrów i pokonywanej z prądem w ciągu 37 godzin oraz pod prąd - przez 49 godzin. Ostatnie rejsy wczasowe parowymi, bocznokołowymi statkami pasażerskimi z Warszawy do Gdańska odbyły się w 1971 roku. Potem długodystansowa żegluga pasażerska na Wiśle zamarła. Dlaczego?

- W Polsce, na obszarze zaborów, żeglugę parową na Wiśle uruchomiono w drugiej połowie XIX stulecia - przypomina dr inż. Jerzy Litwin, dyrektor Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku. - Sprzyjały temu rozwój przemysłu i szybki wzrost liczby ludności, co zwiększało potrzeby transportowe, przekraczające możliwości funkcjonujących wówczas i budowanych linii kolejowych.

Zgodnie z doktryną socjalistyczną następowała jednak przymusowa centralizacja i upaństwowienie wszystkich sektorów gospodarki. W 1948 roku zlikwidowano spółdzielnie, a w roku 1950 - firmy prywatne. W roku 1948 utworzono Państwową Żeglugę na Wiśle w Warszawie i Państwową Żeglugę na Odrze, które przejęły tabor wszystkich przewoźników śródlądowych. Po upaństwowieniu taboru armatorów prywatnych i spółdzielczych na Wiśle przewozami towarowymi i pasażerskimi, o zasięgu lokalnym, zajmowały się Żegluga Krakowska i Żegluga Bydgoska, natomiast przewozami pasażerskimi - Żegluga Warszawska i Żegluga Gdańska.

W roku 1949 przedsiębiorstwa żeglugowe znad Odry i Wisły połączono, tworząc Państwową Żeglugę Śródlądową we Wrocławiu (PŻŚ). Następnie wyodrębniono i przekazano przewozy pasażerskie firmie Polska Żegluga Rzeczna "Vistula". Powstały też oddziały PŻŚ - Żegluga na Odrze i Żegluga na Wiśle, z ekspozyturami w większych miastach leżących nad tymi rzekami. Po utworzeniu w 1951 roku Ministerstwa Żeglugi podporządkowano mu żeglugę śródlądową.

PŻŚ podzielono na Przedsiębiorstwo Państwowe Żegluga na Odrze we Wrocławiu i Przedsiębiorstwo Państwowe Żegluga na Wiśle, z ekspozyturami m.in. w Warszawie i w Bydgoszczy. W 1958 roku, w rezultacie reorganizacji, powstały armatorskie przedsiębiorstwa mazurskie, odrzańskie i Żegluga na Wiśle. Tę ostatnią podzielono na Żeglugę Krakowską, Żeglugę Bydgoską, Żeglugę Warszawską i Żeglugę Gdańską. Taka organizacja żeglugi śródlądowej przetrwała do zmian gospodarczych i politycznych w roku 1989.

Co z drogami wodnymi zrobiono po tej dacie - widzimy dziś w całej "okazałości" a raczej mizerii.

cały artykuł: dziennikbaltycki.pl

19 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Z
    zgred
    no, słabo autor poinformowany. Ostatni rejs parowca na trasie Warszawa- Gdańsk- Warszawa odbył się we wrześniu 1977r. Był to statek "Gen. Świerczewski" ex "Stanisław". Dowodził dlugoletni kapitan tego statku Jędrzej Krysztowski. w 1971r w Żegludze Warszawskiej pływało jeszcze sześć parowców
    Feliks Dzierżyński odstawiony w 1971r
    Julian Marchlewski odstawiony w 1973r
    Racławice odstawiony w 1973r
    Bałtyk odstawiony w 1975r
    Traugutt odstawiony w 1977r
    Gen. Świerczewski odstawiony w 1977r
    - 10.11.2013 13:00
    • Apis
      Apis
      Autorowi pewnie chodziło o to, że w 1971 odbyły się ostatnie, regularne rejsy wczasowe (te załatwiane w FWP) a nie, że w ogóle ostatnie...

      Cytat

      Organizował je Fundusz Wczasów Pracowniczych. Pływającymi "domami wczasowymi" były nawet zbudowane w okresie międzywojennym bocznokołowce Bałtyk i Świerczewski. Jeszcze do początku lat 70. utrzymywano przewozy liniowe bocznokołowcami, na trasach Warszawa - Gdańsk i Warszawa - Kazimierz, ale epoka parostatków dobiegała końca. O ile w 1960 roku pływało ich po Wiśle 16, to w roku 1969 - tylko 6. W latach 60. rejsy wczasowe zastąpiono lokalnymi, dziennymi wycieczkami, trwającymi do kilku godzin. Pasażerów przewoziły w rejonach Krakowa, Puław, Płocka, Włocławka, Torunia i Gdańska nowe, budowane od roku 1958, bezkabinowe statki typu SP - 150.
      - 11.11.2013 08:59
      • Wojciech Rytter
        Wojciech Rytter
        Wszystko się zgadza Panie Mirku.W 1975 albo 76 płyneliśmy Trauguttem z Kpt. Gołębiewskim , z dziećmi nocnym kursem do Warszawy.Wracaliśmy za dwa dni Świerszczem.Szkoda,że nie mam zdjęć.A kto przypuszczał, że Żegluga upadnie?.A na Bałtyku pamiętam w 1972 ,bo wtedy urodziła się moja córka z Kpt.Jankowskim świętowałem 26 lipca.Przy przystani cumowały wtedy dwa statki.Drugi to chyba był Marchlewski z Kpt.Chojnowskim,póżniej Kpt.na Odylii.Na zdjęciu Trauguttt jeszcze przed przebudową.Pozdrawiam całą Załogę.
        - 11.11.2013 10:00
        • S
          skoniu
          Pływałem w 1966 roku na HP "SAN". Jakiż piękny to był widok, kiedy mijaliśmy się ze statkiem pasażerskim idącym w dół lub w górę Wisły. Grający zespół muzyczny, roztańczeni pasażerowie na pokładzie, duża radość i zadowolenie turystów odbywających rejs statkiem, który płynął niemal bezszelestnie (słychać było tylko jak łopatki tną wodę naszej królowej rzek-Wisły). Było pięknie, niestety było...Pozdrawiam wszystkich wodniaków, W.Skonieczny (TŻŚ-1966).
          - 11.11.2013 12:15
          • Z
            zgred
            wrzesień 1977r to były ostatnie wczasy na wodzie (Gen Świerczewski)
            - 11.11.2013 17:48
            • Z
              zgred
              statek na fotografii to "Sowiński"
              - 12.11.2013 10:26
              • K
                kazette
                Statek na fotografii to "Traugutt"
                http://www.zegluga-rzeczna.pl/photoga...oto_id=257
                - 12.11.2013 17:28
                • Valdemaras
                  Valdemaras
                  Przeczytałem ten artykuł i jestem zdegustowany brakiem rzetelnych informacji i to idzie w świat. I kto to mówi dyrektor CMM. Nie chce mi się tu prostować tych rewelacji bo przekracza to ramy komentarza.
                  A statek na fotografii to rzeczywiście "TRAUGUTT".
                  - 13.11.2013 11:58
                  • Apis
                    Apis
                    To ja newsa zilustrowałem "Trauguttem" (z naszych zasobów). W oryginalnym artykule nie było nie tylko zdjęcia ale jak się okazuje także rzetelnych informacji...
                    - 13.11.2013 12:49
                    • Z
                      zeglarz50
                      Panie Mirku są małe niedomówienia .Bo akurat pływałem na statku Traugutt w75 pływałem jako bosman.A kap był kap.Jerzy żukowski.Pływaliśmy z dziećmi na turnusach kolonijnych Warszawa-Gdańsk.Staliśmy zacumowań na Motławie zaraz za promem.Wtedy zatonął prom .Braliśmy udział w akcji ratowniczej .Osobiście po podniesieniu promu z dna wyciągałem ofiary tragedii.
                      - 13.11.2013 22:12
                      • Z
                        zgred
                        Tez pływałem pod kpt. J. Żukowskim. O jakie niedomówienia Panu chodzi?
                        - 14.11.2013 12:31
                        • Valdemaras
                          Valdemaras
                          Gwoli wyjaśnienia "Traugutt" cumował w Gdańsku przy nabrzeżu Wiosny Ludów na Motławie. Nieco wyżej w kierunku Głównego Miasta na wysokości nie istniejącego już Elmoru pływał prom linowy łączący ul. Wałową z Sienną Groblą na Polskim Haku. W tej okolicy było sporo zakładów pracy. W dniu 1 sierpnia 1975 r. statek Ż.Gdańskiej "Maryla" zahaczył o linę promu co w konsekwencji doprowadziło do jego zatonięcia. Było wiele ofiar śmiertelnych. W akcji ratowniczej brała również załoga "Traugutta".
                          - 14.11.2013 13:21
                          • Z
                            zeglarz50
                            Ja pływałem w latach 72-75 na tym parowcu i cumowaliśmy na Motławie Bałtyk Świerczewski Traugutt i rufa naszego była niedaleko promu.A w 79 pływałem jako sternik na statku SM ODYLIAw Płocku.A w 2012 pływała w Giżycku i nazwana została Dargin ,którą dowodził kap Sobczak.Ja pływałem w2012 na statku ROŚ w Giżycku.
                            - 14.11.2013 21:20
                            • Wojciech Rytter
                              Wojciech Rytter
                              Panie Mirku.Naprawdę Traugutt.Zbyszek ma 100% RACJI.Pozdrawiam.
                              - 14.11.2013 21:50
                              • Wojciech Rytter
                                Wojciech Rytter
                                Kolegę,( zglarz50.) proszę o kontakt.Mam kilka pytań.
                                - 14.11.2013 21:53
                                • Z
                                  zgred
                                  znałem ten statek w jego ostatniej wersii. Całkiem mozliwe, że to Traugutt przed przebudową.
                                  - 15.11.2013 11:15
                                  • Valdemaras
                                    Valdemaras
                                    Zdjęcie pochodzi z przełomu lat czterdziestych/pięćdziesiątych XX w. Wtedy statki pasażerskie miały malowane kadłuby na szaro. Sam TRAUGUTT był kilkakrotnie przebudowywany.
                                    - 15.11.2013 14:08
                                    • Wojciech Rytter
                                      Wojciech Rytter
                                      Wiem Waldku i wszyscy Załoganci też wiedzą ,że jesteś najlepszy obecnie w te nasze klocki.Zawsze zwracamy się do Ciebie o oceny nt. Żeglugi.Pozdrawiamy serdecznie z Płocka.Danusia z Wojtkiem.
                                      - 16.11.2013 17:37
                                      • Valdemaras
                                        Valdemaras
                                        Dzięki Wojtku aż się zarumieniłem. Pozdrawiam serdecznie.
                                        - 17.11.2013 21:12
                                        Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                                        Proszę Zaloguj by zagłosować.
                                        Niesamowite! (0)0 %
                                        Bardzo dobre (0)0 %
                                        Dobre (0)0 %
                                        Średnie (0)0 %
                                        Słabe (0)0 %
                                        Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                                        Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies