
W konferencji, zorganizowanej przez Agencję Rozwoju Mazowsza oraz Międzynarodowe Centrum Rozwoju Lokalnego CIFAL Płock – agendę ONZ, uczestniczyli specjaliści z Polski, Holandii i Włoch. Dyskutowano m.in. o rozwoju dróg wodnych na świecie i udrażnianiu rzek w krajach rozwijających się. W projekcie (nie tylko w konferencji) nie uczestniczyły podmioty gospodarcze, które powinny być bardzo zainteresowane rozwojem infrastruktury na Wiśle
W konferencji, zorganizowanej przez Agencję Rozwoju Mazowsza oraz Międzynarodowe Centrum Rozwoju Lokalnego CIFAL Płock – agendę ONZ, uczestniczyli specjaliści z Polski, Holandii i Włoch. Dyskutowano m.in. o rozwoju dróg wodnych na świecie i udrażnianiu rzek w krajach rozwijających się.
Piotr Popik z Agencji Rozwoju Mazowsza powiedział PAP, że twórcom klastra zależy na ożywieniu nie tylko Wisły, ale też pozostałych głównych rzek regionu, jak Bug, Narew, Pilica i Wkra. „To rzeki, które niosą ze sobą określony potencjał turystyczny” – podkreślił. Dodał, że ideą klastra „jest połączenie wiedzy i aktywności bardzo wielu podmiotów, które służyć ma zrównoważonemu rozwojowi rzek”.
W spotkaniu inicjującym klaster „Mazovia” uczestniczyli m.in. przedstawiciele Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, Mazowieckiej Regionalnej Organizacji Turystycznej, Politechniki Warszawskiej, Fundacji „Szerokie Wody”, a także przedsiębiorcy z branży turystycznej.
„W najbliższym czasie roześlemy kwestionariusz, dzięki któremu uzyskamy informacje, dotyczące potrzeb inwestycyjnych i potencjału poszczególnych gmin położonych wzdłuż rzek regionu” – zapowiedział Popik. Podkreślił, że odpowiedzi na zagadnienia zawarte w kwestionariuszu pozwolą uzupełnić bazę danych, dotyczącą istniejącej już infrastruktury, także tej wymagającej modernizacji, jak również potrzebnych, nowych inwestycji.
„Bardzo ważnym elementem są tu kwestie środowiskowe. Zamierzamy na przykład weryfikować, na ile brzegi rzeki w danej gminie objęte są ochroną. Z poszanowaniem natury będziemy starali się wybrać te miejsca do realizacji zadań, które są najciekawsze” – powiedział Popik. Zaznaczył, że ankieta będzie przede wszystkim pomocna do ogólnej oceny potencjału gospodarczego danego miejsca.
„Będziemy zastanawiali się bardzo mocno nad projektami, które byłyby ciekawe i jednocześnie dążyłyby do odtworzenia potencjału, jak np. rewitalizacja połączenia między Warszawą a wielkimi jeziorami na Mazurach poprzez rzeki Pisę i Narew” – wyjaśnił. Przyznał, że wśród przedsięwzięć analizowanych przez klaster mogą znaleźć się także inwestycje związane z energetyką wodną i małą retencją.
Od redakcji: niestety - nie mogłem być obecny na tej konferencji choć nasz portal sprawował nad nią patronat medialny. Wykorzystam więc ocenę kogoś, kto był obecny a ta optymizmem nie napawa:
1.
Głównym celem projektu INWAPO jest uaktywnienie niewykorzystanego potencjału transportu wodnego w Europie Środkowej, a także portów rzecznych i morskich w celu osiągnięcia lepszej relacji między tymi portami., która powinna przenieść transport towarów z samochodów na rzeki i tory:
Link
Jeżeli po 2 latach pracy zespołów i budżecie ponad 1 miliona złotych do wykorzystania przez Agencję Rozwoju Mazowsza (refundowane w 90%) dowiadujemy się, że:
a. Przyszłość Wisły
to płaskodenne turystyczne łodzie drewniane do wożenia turystów z Warszawy z hotelu Hayatt i pokazywanie dzikiej Wisły. Z daleka zalatuje tu fundacją "Ja Wisła"...
b. Według analizy firmy Ecorys (prezentował Piotr Dwojacki)
transport wodny pomiędzy Gdańskiem i Warszawą nie ma racji bytu bo Wisła nie jest najkrótszą drogą łączącą te 2 miasta (tak jakby jakakolwiek inna rzeka w Europie była najkrótszą drogą między dwoma miastami). Jak to się więc ma do faktu, że w prezentacji Marco Spinedi Warszawa była podawana jako jedno z 10 najlepszych do inwestycji w HUBY przeładunkowe miejsc w Europie!!!
c. Buduje się tamy na rzekach i owszem, ale w Paragwaju (dużo wody), Afryce (brak dróg) i Iraku (brak wody) – przykłady nie do wykorzystania u nas... U nas nie trzeba budować tam - wręcz przeciwnie.
d. Port Rotterdam to doskonały port i wspaniale się rozwija i po przyjacielsku zwraca nam uwagę, że poziom przeładunków kontenerowych w naszych portach jest bardzo niski i mamy tu wiele do zrobienia;
e. Urząd Ochrony Środowiska będzie stał na straży jakości wody i tego, żeby wszystkie projekty na rzekach przestrzegały Dyrektyw Ptasiej i Siedliskowej
f.
Niemcy i Holendrzy odwiedzający Płock stwierdzają, że jesteśmy bardzo bogatym krajem bo nie wykorzystujemy tak ogromnego potencjału jakim jest Wisła.
… i parę jeszcze innych ciekawych tematów w podobnym zakresie to rozumiem dlaczego
powstał klaster, który - jak to określił Piotr Popik z ARMSA -
ma się zająć rewitalizacją i wykorzystaniem potencjału turystycznego Bugu, Narwi, Pilicy i Wkry.
2. Na szczęście na konferencji brakowało przedstawicieli KZGW, MR i MŚ – pewnie nie spodziewali się, że będzie im tak przyjazna;
3. Nie rozumiem dlaczego w projekcie (nie tylko w konferencji) nie uczestniczyły podmioty gospodarcze, które powinny być bardzo zainteresowane rozwojem infrastruktury na Wiśle: Port Gdańsk, DCT Gdańsk, OT Logistics, PKP PLK, Anwil, PKN Orlen, PGNiG, Pern, Energa, PGE Energia Odnawialna ...
4. Nie przedstawione zostały metodyka oraz dane z wywiadów gospodarczych w regionach pomiędzy Warszawą i Gdańskiem, które pokazywałyby potencjał i możliwości w poszczególnych portach na Wiśle. Z doświadczeń w innych krajach (np. porty zaplecza portu Antwerpia) wiemy, że ważna jest lokalizacja do 30 minut transportem samochodowym od portu śródlądowego i tym towarów.
Produkty rolne masowe, maszynowe i chemiczne są bardzo częstymi klientami transportu śródlądowego w dzisiejszych czasach. Wszędzie gdzie istnieje taka możliwość to 6-10% towarów globalnie jest przewożonych drogą wodną śródlądową;
5. Nie powstał referencyjny model infrastrukturalny i organizacyjny do portu śródlądowego dla Wisły;
6. Nie ma założeń eksploatacyjnych dla ewentualnych nowych połączeń wodnego śródlądowego (czas transportu, okresy dostępności, preferowane typy towarów itd.)
7. Nie ma nawet bardzo wstępnej listy projektów do realizacji w nowej perspektywie unijnej, które pozwoliłyby na wykorzystanie funduszy EU. Zresztą jak zauważył Profesor Liberadzki
rząd nie chce aby na rzekach zrobiono cokolwiek. Dlatego jak dołożą jeszcze regulacje mające na celu ochronę rybactwa (Ministerstwo Rolnictwa) i podniosą energetyce opłaty za korzystanie z wody do produkcji energii nie uwzględniając kosztów ponoszonych na utrzymanie infrastruktury zbiorników to w gospodarce wodnej będzie już pozamiatane i proponuję się przenieść tam gdzie tego chcą.
Żeby nie było tak, że wszystko na "nie", to bardzo dobre były prezentacje Panów Janusza Granatowicza z Energa i Krzysztofa Wosia z UŻŚ w Szczecinie (prezentował jedną z 3 analiz dla projektu INWAPO). Dzięki nim wiemy, że:
- powinniśmy szukać przywódcy, który chce zasłużyć na przymiotnik WIELKI, zapisany w historii Polski. Będzie nim ten kto doprowadzi do realizacji projektu Kaskady Dolnej Wisły
- mamy na Wiśle przynajmniej 3 lokalizacje pod porty śródlądowe, które mają bardzo dobre perspektywy i uwarunkowania: Solec Kujawski, Płock i Warszawa Żerań (choć jeżeli ekolodzy przeforsują sztuczne wyspy dla ptaków ta lokalizacja odpada).
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies