Odkryją na nowo stare koryto Wisły i będą o nim uczyć

23.09.2013
Odkryją na nowo stare koryto Wisły i będą o nim uczyć
Do 2015 roku piętnaście starorzeczy Wisły w Małopolsce ma zamienić się w chronione tereny unikatowej przyrody, edukacji dzieci i młodzieży oraz rekreacji. To projekt prowadzony przez Towarzystwo na Rzecz Ziemi, wart ponad milion franków szwajcarskich.

Starorzecza - inaczej wiśliska - to miejsca, które kiedyś były korytem rzeki Wisły. W wyniku przeprowadzonej regulacji wiele starorzeczy znalazło się poza zasięgiem wód niesionych przez rzekę.

Do 2015 roku piętnaście starorzeczy Wisły w Małopolsce ma zamienić się w chronione tereny unikatowej przyrody, edukacji dzieci i młodzieży oraz rekreacji. To projekt prowadzony przez Towarzystwo na Rzecz Ziemi, wart ponad milion franków szwajcarskich.

Starorzecza - inaczej wiśliska - to miejsca, które kiedyś były korytem rzeki Wisły. Obiekty te zawsze stanowiły istotny element przyrodniczy doliny górnej Wisły. Ale w wyniku przeprowadzonej regulacji dolina utraciła swój naturalny, "dziki" charakter - koryto zostało wyprostowane, a meandry przecięto wałami przeciwpowodziowymi. W efekcie wiele starorzeczy znalazło się poza zasięgiem wód niesionych przez rzekę.

Wiśliska to ważne w skali lokalnej ostoje przyrody. Ich zachowanie jest niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania jednego z najważniejszych w Polsce korytarzy ekologicznych - prowadzącego doliną Wisły. Niestety, w czasie badań okazuje się, że wiele takich miejsc jest zaśmieconych, zamulonych, osuszonych czy też zostało zupełnie zasypanych przy budowie wałów, jak np. starorzecze w okolicy Jawiszowic.

Z innych miejsc trzeba będzie usunąć tony śmieci, do niektórych będą musiały wjechać koparki, aby je odmulić i pogłębić. Wszystko po to, by woda mogła dłużej tam zostawać, również w czasie upalnego lata, a tym samym umożliwić swobodny rozwój choćby płazów. Działania te da się jednak tak przeprowadzić, aby nie naruszyć przyrody.

- Projekt miał dotyczyć 30 starorzeczy, ale skupiliśmy się na 15. Pozostałe okazały się zbyt zniszczone, lub leżą na prywatnych terenach gdzie właściciele nie chcą z nami współpracować - mówi Karol Ciężak przedstawiciel Towarzystwa na rzecz Ziemi.

Ale co stanie się ze starorzeczami gdy zostaną już "odnowione", a projekt się zakończy? Opiekować mają się nimi szkoły, wędkarze, lokalne społeczności, urzędy gmin. Towarzystwo już prowadzi z nimi rozmowy. Ponadto nakłania gminy, aby chroniły starorzecza planami miejscowymi. - Organizujemy wizyty urzędników. Są zaskoczeni tym, co mają u siebie, a mogą to przecież wykorzystać do celów turystycznych i promocji regionu - mówi Ciężak. Ponadto w czasie powodzi czy dużych opadów każde starorzecze, może przyjąć sporo wody, stając się naturalnym zbiornikiem. Dzięki temu gminy mogą uniknąć budowy sztucznych rezerwuarów i wydawania pieniędzy.

Hitem projektu ma być rekonstrukcja galara - łodzi, która niegdyś pływała po Wiśle. Szczątki znaleziono w Brzeźnicy i na ich podstawie jednostka zostanie odtworzona. Pomieści 12 osób. Galar ma być gotowy w październiku. Na zimę zostanie zabezpieczony, a w rejsy wypłynie na wiosnę 2014 r. Będą na nim organizowane wystawy i warsztaty edukacyjne. Powstał też plan przepłynięcia galarem z Małopolski do Gdańska.

8 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Apis
    Apis

    Cytat

    w wyniku przeprowadzonej regulacji (...) wiele starorzeczy znalazło się poza zasięgiem wód niesionych przez rzekę.

    Starorzecza w sposób naturalny odcinają się od głównego koryta i stąd ich nazwa.
    http://www.zeglug...cle_id=122 (animacja).

    Samoczynnie też zarastają i "zamulają się" i nie zawsze wezbrana rzeka ponownie do nich "zagląda", więc zwalanie wszystkiego na "regulację" jest tendencyjne i jakże typowe dla ekologistów...
    - 23.09.2013 21:24
    • mefiu
      mefiu
      a tym galerę będzie ekolog dowodzić ?????
      - 23.09.2013 22:55
      • mlody6825
        mlody6825
        ...i nie będzie mógł mieć więcej zanurzenia niż 20cm. bo nie dopłynie do tego Gdańska!!!Pozdrowionka!
        - 24.09.2013 07:11
        • marek56
          marek56

          Cytat

          "...do niektórych będą musiały wjechać koparki, aby je odmulić i pogłębić. "
          Przecież to zbrodnia na dzikiej przyrodzie. Jak tak można ! Co się stanie z unikalnymi żyjątkami, które zdążyły już zasiedlić starorzecza. A ha, rozumiem. Będą odmulać tak aby nie naruszyć przyrody. Cudotwórcy.
          A do Gdańska i tak nie dopłyną dopóki Zbyszek @koj nie zbuduje stopnia Niepołomice. He, he ,he.
          - 24.09.2013 07:52
          • Apis
            Apis
            Przed koparką będzie kroczył dostojnie zastęp "Gazprom i jewo eko-kamanda" i będzie do słoików wybierał żyjątka aby koparka mogła już bez problemu drążyć muł ale broń Boże nie do pokładów gazu łupkowego.
            - 24.09.2013 20:36
            • M
              Marek Odra
              Czy ci "ekologowie" za 5-10 lat zgodzą się równie chętnie przez te tereny przeprowadzić np kanał lateralny?
              - 24.09.2013 22:34
              • K
                kaczor_g
                każdy kanał jest fój z wyjątkiem kanału finansującego
                - 25.09.2013 09:26
                • Apis
                  Apis
                  - 03.10.2013 06:51
                  Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                  Proszę Zaloguj by zagłosować.
                  Niesamowite! (0)0 %
                  Bardzo dobre (0)0 %
                  Dobre (0)0 %
                  Średnie (0)0 %
                  Słabe (0)0 %
                  Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                  Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies