Zbiornik w Dobczycach otwarty na turystów

15.09.2013
Zbiornik w Dobczycach otwarty na turystów
Atrakcyjne plaże z basenami, ścieżki piesze i rowerowe, a na jeziorach - łodzie. Zbiorniki wodne w Małopolsce do tej pory służyły ochronie przeciwpowodziowej lub zapewnieniu wody pitnej. Wkrótce to się zmieni, a nad brzegami akwenów w Dobczycach, Czorsztynie, Rożnowie, Klimkówce czy Świnnej Porębie mają pojawić się rzesze turystów.

Burmistrz Dobczyc cieszy się przede wszystkim z tego, że po zaporze znowu będzie można się poruszać, co skróci drogę do remontowanego właśnie zamku. Powstanie też kilka ścieżek rowerowych, najdłuższa - wokół zbiornika - będzie miała 37 kilometrów.

Atrakcyjne plaże z basenami, ścieżki piesze i rowerowe, a na jeziorach - łodzie. Zbiorniki wodne w Małopolsce do tej pory służyły ochronie przeciwpowodziowej lub zapewnieniu wody pitnej. Wkrótce to się zmieni, a nad brzegami akwenów w Dobczycach, Czorsztynie, Rożnowie, Klimkówce czy Świnnej Porębie mają pojawić się rzesze turystów.

- Stwierdzenie, że Małopolska chce mieć własne Mazury, jest bardzo przesadzone, ale nie ukrywamy, że chcemy wykorzystać zbiorniki wodne do ożywienia ruchu turystycznego - mówi marszałek województwa małopolskiego Marek Sowa. Samorząd regionalny będzie finansował nie tylko przygotowanie opracowań pokazujących możliwości turystycznego wykorzystania zbiorników, ale też przewiduje współfinansowanie inwestycji w ramach unijnych programów.

Program zagospodarowania zbiorników wodnych w naszym regionie ma przygotować Małopolska Agencja Rozwoju Regionalnego.

Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Krakowie ma już taki program dla zbiornika dobczyckiego. W tym przypadku największym ograniczeniem jest jego wykorzystywanie jako źródła wody pitnej dla Krakowa. - Dlatego - przynajmniej na razie - nie ma mowy o kąpaniu się, nie będzie też możliwości przywożenia tu łodzi motorowych czy żaglówek - podkreśla Marcin Pawlak, burmistrz Dobczyc. Będzie można jednak pływać na łódkach, które będą na stałe zacumowane na zbiorniku i będą własnością MPWiK. Chodzi o to, aby do wody nie trafiały zanieczyszczenia niewiadomego pochodzenia.

Burmistrz Dobczyc cieszy się przede wszystkim z tego, że po zaporze znowu będzie można się poruszać, co skróci drogę do remontowanego właśnie zamku. Powstanie też kilka ścieżek rowerowych, najdłuższa - wokół zbiornika - będzie miała 37 kilometrów. Być może w niewielkiej odległości od brzegów powstaną kąpieliska z basenami, ale inicjatywę musi tu wykazać prywatny biznes.

Na pozostałych zbiornikach nie powinno być żadnych problemów z tworzeniem plaż i kąpielisk. Także w Świnnej Porębie, która kiedyś planowana była jako rezerwa wody pitnej dla Śląska, ale teraz ma już tylko chronić przed powodzią. Wojewoda małopolski Jerzy Miller zwraca uwagę, by nie zapominać właśnie o tej najważniejszej funkcji małopolskich zbiorników.

- Na przykład w Rożnowie w zbiorniku nagromadziło się już tyle osadu, że bardzo zmniejszyła się możliwość przyjęcia fali powodziowej. Najpierw więc trzeba pogłębić jezioro - mówi wojewoda. W pierwszej kolejności zostanie zbadany skład osadu, aby wiadomo było, czy można go jeszcze wykorzystać, czy konieczna jest jego utylizacja.

źródło: dziennikpolski24.pl
foto: Wikipedia

0 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Żadne komentarze nie zostały dodane.

Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Niesamowite! (0)0 %
Bardzo dobre (0)0 %
Dobre (0)0 %
Średnie (0)0 %
Słabe (0)0 %
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies