Seminarium "Wodne szlaki turystyczne" - Bydgoszcz

17.06.2007
W ramach Roku Szlaków Turystycznych PTTK oraz Trzeciego Bydgoskiego Jarmarku Wodnego zorganizowane zostało seminarium na temat WODNYCH SZLAKÓW TURYSTYCZNYCH w dniach 8-10 czerwca 2007 roku.

Organizatorami seminarium byli:
Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze (nowo powstałe Centrum Turystyki Wodnej PTTK, Komisja Turystyki Żeglarskiej ZG PTTK oraz Oddział PTTK przy POW w Bydgoszczy),
Fundacja „Kanał Bydgoski”,
Bydgoska Lokalna Organizacja Turystyczna „BYLOT”.

Do udziału zaproszono żeglarzy i kajakarzy, przedstawicieli środowiska naukowego, samorządu terytorialnego, instytucji zajmujących się gospodarką wodną i żeglugą śródlądową z Trójmiasta, Warmii i Mazur, Wrocławia, Bydgoszczy, Łodzi, Warszawy, Dąbrowy Górniczej, Czarnkowa. Reprezentowali oni między innymi Sejm RP, Politechnikę Gdańską i Wrocławską oraz Wyższą Szkołę Gospodarki z Bydgoszczy, Fundację Otwartego Muzeum Techniki i Fundację „Kanał Bydgoski”, Urząd Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu, władze, komisje i oddziały Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego oraz Polskiego Związku Żeglarskiego, Związek Miast i Gmin Nadnoteckich, Bydgoską Lokalną Organizację Turystyczną - a także media.


W ramach Roku Szlaków Turystycznych PTTK oraz Trzeciego Bydgoskiego Jarmarku Wodnego zorganizowane zostało seminarium na temat WODNYCH SZLAKÓW TURYSTYCZNYCH w dniach 8-10 czerwca 2007 roku.
Organizatorami seminarium byli:
Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze (nowo powstałe Centrum Turystyki Wodnej PTTK, Komisja Turystyki Żeglarskiej ZG PTTK oraz Oddział PTTK przy POW w Bydgoszczy),
Fundacja „Kanał Bydgoski”,
Bydgoska Lokalna Organizacja Turystyczna „BYLOT”.

Do udziału zaproszono żeglarzy i kajakarzy, przedstawicieli środowiska naukowego, samorządu terytorialnego, instytucji zajmujących się gospodarką wodną i żeglugą śródlądową z Trójmiasta, Warmii i Mazur, Wrocławia, Bydgoszczy, Łodzi, Warszawy, Dąbrowy Górniczej, Czarnkowa. Reprezentowali oni między innymi Sejm RP, Politechnikę Gdańską i Wrocławską oraz Wyższą Szkołę Gospodarki z Bydgoszczy, Fundację Otwartego Muzeum Techniki i Fundację „Kanał Bydgoski”, Urząd Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu, władze, komisje i oddziały Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego oraz Polskiego Związku Żeglarskiego, Związek Miast i Gmin Nadnoteckich, Bydgoską Lokalną Organizację Turystyczną - a także media.

Ze względu na termin, z jednej strony związany z obchodami Roku Szlaków Turystycznych, zaś z drugiej strony – licznymi w czerwcu innymi imprezami turystycznymi – frekwencja była mniejsza od oczekiwanej. Mimo tego udało się zrealizować założenie, iż nie będzie to ani impreza lokalna – bydgoska, ani ograniczona tylko do środowiska PTTK.

Spotkały się osoby zainteresowane rozwojem w Polsce turystyki wodnej. Przekonujący, iż ważne jest nie tylko zapobieganie powodziom i suszom, poprawianie gospodarki ściekowej, ochrona przyrody – ale i danie szansy turystyce po wodzie i na brzegach wód, rekreacji i sportom wodnym. Bydgoszcz jako miejsce spotkania wybrana została nie przypadkiem – tu już w XVIII wieku wytyczono szlak, mający połączyć ówczesne wodne „autostrady” – Wisłę z jej dopływami, Noteć i Wartę, Odrę – i drogi wodne prowadzące do Berlina, Amsterdamu, Antwerpii, Paryża…

Część uczestników przyjechała już 8 czerwca, by wziąć udział w programie uzupełniającym – Trzeciego Bydgoskiego Jarmarku Wodnego. Miejsce: Rybi Rynek - wodne centrum Bydgoszczy, 11,5 km drogi wodnej Wisła-Odra. Do późnej nocy trwały występy zespołów szantowych, barka MANTA oraz projekcje filmów o tematyce wodnej na barce NASSTASIA.

Obrady seminarium odbywały się w sobotę, 9 czerwca, od g. 10.00 do 17.30 w jednym z najnowocześniejszych europejskich waterfrontów, budynku BRE Banku na ul. Grodzkiej, obok Rybiego Rynku, w Bydgoszczy. Za oknami „spichlerza” gromadzącego dziś nie zboże, lecz pieniądze, świetnie wkomponowanej w lokalny pejzaż siedziby BRE Banku, goszczącego ekspertów od turystyki wodnej, trwał w tym czasie III Bydgoski Jarmark Wodny. Przy Rybim Rynku na Brdzie „parkowały” statki, jachty i łodzie nie tylko pod polską banderą. Wszyscy zresztą spotykali się w czasie koncertów, nie tylko szant, na wieczornej, wodnej paradzie i przy innych okazjach. Na statku szkolnym Zespołu Szkół Żeglugi Śródlądowej z Nakła, noszącym imię Władysława Łokietka, zobaczyć można było prezesa Fundacji „Kanał Bydgoski” w rytm irlandzkiej muzyki tańczącego z… autentyczną Indianką.

W części naukowej spotkania zajmowano się poważniejszymi problemami. Była to dość wyjątkowa okazja wymiany poglądów osób różnych profesji, których łączy woda.
Seminarium otworzył, witając zebranych gości, kol. Andrzej Tereszkowski, członek Zarządu Głównego PTTK i pełnomocnik ds. inaugurującego w czerwcu działalność Centrum Turystyki Wodnej PTTK, przekazując następnie prowadzenie obrad kol. Mirosławowi Czernemu, reprezentującemu zarówno Centrum Turystyki Wodnej, jak i Komisję Turystyki Żeglarskiej ZG PTTK.

Jako pierwszy wystąpił Sławomir Jeneralski, poseł na Sejm, przedstawiciel Sejmowej Komisji Infrastruktury - na temat ograniczeń wykorzystania śródlądowych dróg wodnych w Polsce dla żeglugi turystycznej oraz działalności legislacyjnej naszego parlamentu, związanych z gospodarką wodną i turystyką. Poseł Sławomir Jeneralski nie tylko zdawał relację z prac legislacyjnych ostatniego czasu, w tym znoszących zbędne formalizmy dla użytkowników mniejszego sprzętu pływającego, ale i zdradzając nieco o dalszych planach. Jednocześnie deklarując się, iż swój „lokalny patriotyzm” wiąże nie tylko z Bydgoszczą i województwem kujawsko-pomorskim, ale i turystyką wodną w całym kraju.

O współpracy samorządów terytorialnych nad Notecią oraz innych partnerów w celu zagospodarowania turystycznego Szlaku Noteci mówił Franciszek Strugała, prezes Związku Miast i Gmin Nadnoteckich, Burmistrz Miasta Czarnków. Najbardziej ucieszyła obecnych informacja o przygotowaniach do budowy blisko dziesięciu profesjonalnych marin i przystani, które radykalnie podniosą komfort turystyki wodnej między Odrą i Wisłą. Prezes i burmistrz dawał przykłady licznych, ciągle za mało wypromowanych atrakcji na brzegach – od Festiwalu Bliźniaków, (wymyślonego sporo wcześniej, niż przed ostatnimi wyborami) po czarnkowski browar, położony tuż nad wodą, jeden z nielicznych produkujących piwo lokalne, nie zaś „globalne”. Były liczne przykłady, jak wiązać można turystykę wodną z „lądową”, ile jest wymagających promocji miejsc i wydarzeń.

Prof. Adam Bolt z Politechniki Gdańskiej, koordynator międzynarodowego projektu InWater, z szerszej perspektywy przedstawił założenia i efekty programu służącego rewitalizacji międzynarodowej drogi wodnej E-70. Profesor wyjaśniał, jak udało się zachęcić Unię Europejską, Niemcy, Litwę, Obwód Kaliningradzki – i włodarzy polskich wód – by odnowić i promować Międzynarodową Drogę Wodną E-70, przynajmniej od Berlina, przed Bydgoszcz i Elbląg do Kaliningradu (choć szlak ten można także mierzyć np. od Antwerpii po Kłajpedę). Jeszcze w czerwcu będzie kolejne spotkanie marszałków województw położonych na tym szlaku, z Lubuskiego, Wielkopolski, Kujawsko-Pomorskiego, Pomorskiego i Warmińsko-Mazurskiego, widzących w ożywieniu tego szlaku jedną z szans na rozwój turystyki – zarówno miejsc będących „klejnotami koronnymi” Polski, jak i przez lata zapomnianych. W ubiegłym roku odbył się rejs ”ŁOKIETKA” od Bydgoszczy do Berlina, z udziałem przedstawicieli instytucji, organizacji i samorządów zainteresowanych projektem (z ramienia PTTK uczestniczył kol. Mirosław Czerny) zaś w czerwcu tego roku organizowana jest jego druga część z Torunia do Krynicy Morskiej. Mimo zainteresowania i udziału w InWater przedstawicieli Kaliningradu rejs tam nie zakończy się. Nie w Kaliningradzie, lecz Moskwie i Warszawie zapaść muszą decyzje o odblokowaniu Zalewu Wiślanego dla żeglugi i turystyki.

Dyrektor Urzędu Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu, dr Jan Pyś, omówił obecne przepisy obowiązujące uczestników żeglugi w Polsce, w tym turystycznej, jednocześnie przybliżając zadania Urzędów Żeglugi Śródlądowej i Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej. Nadmienić należy, iż dr Pyś stworzył jeden z najbardziej dziś użytecznych portali i newsletterów o polskich drogach wodnych (publikując także szereg tekstów osób zajmujących się turystyką wodną w PTTK).

Dr Stanisław Latek, członek Zarządu Głównego Polskiego Związku Żeglarskiego i przedstawiciel naszego kraju w European Boating Association, porównywał stan szlaków wodnych i warunki korzystania z nich w Polsce i w zachodniej Europie, informując jednocześnie o bogactwie instytucji i organizacji zajmujących się w Europie udostępnianiem dla turystów i promocją szlaków wodnych. Przypomniał też inicjatywy związane z szerszym włączaniem Polski w europejską turystykę wodną, w tym operację „Powitania UE na polskich wodach” z roku 2004, wspólnie firmowaną przez PTTK i PZŻ czy też zorganizowaną w Parlamencie Europejskim wystawę i konferencję na temat wirtualnej podróży szlakami wodnymi z irlandzkiego Limeric do Kijowa, nad Morze Czarne i z powrotem szlakiem Dunaju. Prezentacja ta obejmowała także odcinki Berlin-Bydgoszcz oraz Bydgoszcz-Brześć nad Bugiem, opisane z udziałem kolegów Stanisława Latka (PZŻ) oraz Mirosława Czernego (PTTK).

O zabytkach hydrotechniki Polski i innych krajów oraz ich znaczeniu dla kreowania oferty turystycznej mówił prof. Stanisław Januszewski z Politechniki Wrocławskiej, twórca Fundacji Otwartego Muzeum Techniki we Wrocławiu, mającej „na stanie” zabytkowy parowiec, pływający dźwig, wiekową barkę – gdzie w ramach rekonstrukcji urządzono także sale seminaryjne i wystawowe. Profesor wywodził, jak wyjątkowymi atrakcjami turystycznymi mogą być w Polsce zabytki hydrotechniki – unikaty w rodzaju Kanału Elbląskiego, z jedynymi czynnymi dziś w Europie pochylniami, pozwalającymi na „pływanie” statków pod górę i w dół na szynach. Jakie bogactwo myśli technicznej i dorobku cywilizacyjnego kryje się w dawnych śluzach, młynach wodnych, elektrowniach, jaki wpływ nie tylko w przeszłości na rozwój miast i regionów nad wodami śródlądowymi miał racjonalny i „przyjazny’ stosunek do wodnych szlaków i innych akwenów. Można było nie tylko usłyszeć, ale i zobaczyć w czasie prezentacji, z jakim pietyzmem do wodnych zabytków podchodzi się na świecie – bo często dalej służą swym dawnym celom, także chroniąc przed suszami i powodziami, ale i przyciągając turystów, stanowiąc nie tylko ważną część materialnego dorobku ludzkości – ale i świetny biznes.

Część uczestników seminarium żałowała, iż nie było szans zobaczyć „Kuny”
ponadstuletniego wiślanego lodołamacza, w ostatnich latach wydobytego z mułu portu w Gorzowie Wielkopolskim i wyremontowanego. Kapitan lodołamacza, Jerzy Hopfer, w tym czasie prowadził wodnych turystów z różnych krajów Europy po Warcie, gdzie ich pilotował już od Berlina, przekazując część z nich w Santoku kapitanowi Grzegorzowi Nadolnemu, prowadzącemu dla europejskich wodniaków „Łokietkiem” Flis Notecki – nie tylko Notecią, ale i Kanałem Bydgoskim - by po udziale w Bydgoskim Jarmarku Wodnym decydowali, czy dalej popłyną w dół Wisły, po Zatokę Gdańską i Zalew Wiślany, Kanał Elbląski, czy też w górę Wisły, na Jezioro Włocławskie, by np. przez Warszawę popłynąć Narwią i Pisą na Mazury…

Bardzo interesujące były wystąpienia kol. Leszka Mulki (wiceprzewodniczący Komisji Turystyki Żeglarskiej ZG PTTK) z Wrocławia oraz kol. Stanisława Wrońskiego z Miejskiej Pracowni Urbanistycznej w Bydgoszczy, prezentujące historię węzłów wodnych Wrocławia i Bydgoszczy oraz ich znaczenia dla krajowej i międzynarodowej turystyki wodnej. Między oboma miastami jest wiele podobieństw w poszukiwaniu sposobów na lepsze zagospodarowanie ich węzłów wodnych oraz rozwijanie turystyki, sportów i rekreacji wodnej, także wiele podobnych problemów. Jednak zebrani zdecydowanie zazdrościli tym miastom, zamiast je krytykować. Jeśli seminarium będzie kontynuowane, jego uczestnicy na obrady i „wizje lokalne” właśnie we Wrocławiu będą chcieli spotkać się w przyszłym roku.

Specyfikę wytyczania i oznaczania dróg wodnych i szlaków kajakowych omawiali Marek Lityński, autor wielu przewodników oraz projektów związanych z wytyczaniem szlaków kajakowych oraz Marian Jurak z Warmińsko-Mazurskiego Oddziału PTTK, informujący zarówno o lokalnych jak i polsko-niemieckich przedsięwzięciach służących opisaniu i promocji szlaków kajakowych Warmii i Mazur. Była to inspiracja do dyskusji wskazującej, iż potrzebna jest jak najszersza współpraca służąca stworzeniu spójnego systemu znaków wynikających z przepisów o żegludze śródlądowej, turystycznych znaków ogólnych i stosowanych na potrzeby kajakarstwa oraz oznaczeń stosowanych w innych krajach – z uwzględnieniem także specyficznych potrzeb turystyki żeglarskiej i motorowodnej.

Kol. Wojciech Borzyszkowski, wiceprezes Polskiego Związku Żeglarskiego w swoim wystąpieniu deklarował nie tylko chęć współpracy w tej dziedzinie, ale i miejsce dla niej zaplanowane w czasie międzynarodowej konferencji przygotowywanej przez PZŻ w czasie jesiennych targów turystycznych Tour Salon w Poznaniu.

Korzyści ze współpracy różnych środowisk i instytucji zainteresowanych turystyką wodną podkreślał także w swoim głosie kol. Edward Kozanowski, przewodniczący Komisji Turystyki Żeglarskiej ZG PTTK, jeden z bydgoskich gospodarzy seminarium, także w czasie późniejszych rejsów z satysfakcją prezentujący możliwości i dorobek turystyki wodnej w tym mieście. W wystąpieniu głównie zwracał uwagę na potrzebę opracowania przez użytkowników szlaków wodnych tzn. kajakarzy, żeglarzy i motorowodniaków – informacyjnych znaków, które będą miały charakter uniwersalny – zaspakajający wymogi tych trzech środowisk. Z uwagi na próby znakowania szlaków przez gminy, stowarzyszenia, związki – następuje w tej dziedzinie duża dobrowolność, co grozi dezinformacją. Postawił wniosek, aby w najbliższym czasie z inicjatywy KTŻ ZG PTTK zorganizować spotkanie specjalistów spośród kajakarzy, żeglarzy, motorowodniaków mających doświadczenie i konkretny dorobek w znakowaniu szlaków wodnych dla potrzeb turystyki wodnej z zamiarem opracowania uniwersalnych – informacyjnych znaków ułatwiających żeglugę na szlakach wodnych Polski i Europy.

Kolejny wątek, pojawiający się w wystąpieniach i dyskusji, ważny zarówno dla turystów wodnych, lokalnych samorządów, środowiska naukowego i urzędów odpowiedzialnych za drogi i szlaki wodne – to opracowanie wzorcowych standardów na potrzeby stanic kajakowych, przystani jachtowych i portów pasażerskiej żeglugi śródlądowej, gwarantujących jakość i komplementarność usług.

Zdaniem uczestników seminarium obowiązujące przepisy i zwyczaje dostosowane są głównie do potrzeb śródlądowej żeglugi towarowej, symbolicznie jedynie istniejącej w Polsce (poniżej 1 % całego ruchu towarowego, gdy w innych krajach Europy przekracza to 10, nawet 20%). Z jednoczesnym pomijaniem potrzeb turystyki wodnej, krajowej i międzynarodowej = na statkach żeglugi pasażerskiej i mniejszych jednostkach. Ilustracją tej sytuacji jest np. zamykanie śluz „pod godzinach pracy” i w czasie weekendów, gdy jest największy ruch turystyczny, znacznie większe niż w innych krajach wymagania wobec osób zainteresowanych jachtingiem czy korzystaniem z popularnych w innych krajach barek turystycznych, niekorzystne dla żeglugi pasażerskiej przepisy i warunki kredytowe – w porównaniu z udogodnieniami dla żeglugi towarowej i dla armatorów statków rybackich itd. Jak stwierdzili uczestnicy seminarium, ciągle za mało docenia się „turystykę po wodzie” - a objawy tego są liczne. Całe szczęście, iż śluzowi zazwyczaj w całej Polsce są życzliwi, i bez polecenia z Warszawy gotowi śluzę otworzyć nawet „po robocie”. Ciągle trudne jest korzystanie w Polsce z barek mieszkalnych – to tak, jakby dla ich użytkowników domagać się procedur przewidzianych dla aut Formuły I, choć taka barka nie śmiga ponad sto kilometrów na godzinę, lecz płynie 5-7 kilometrów. W większości krajów Europy wymagania dla użytkowników takich jednostek można porównywać, lecz zwykłym rowerzystą. W efekcie barki mieszkalne i stateczki pasażerskie są wprawdzie w Polsce produkowane – lecz niemal wyłącznie na eksport.

Stwierdzono także, iż najbliższe lata są kluczowe dla turystyki wodnej – trwa realizacja wielu projektów zaplanowanych na lata 2007-2013, które mogą zarówno ułatwić, jak i utrudnić uprawianie tej turystyki, pojawiają się nowe projekty, w tym służące poszerzeniu polskiej oferty ogólnoturystycznej – i związanej z planowanymi na rok 2012 Europejskimi Mistrzostwami w Piłce Nożnej. Jednocześnie w całej Unii Europejskiej do roku 2009 opracowane mają być programy zagospodarowania dorzecza (w naszym przypadku – Wisły i Odry), które mają być następnie co 3 lata aktualizowane.

Dyskusje kontynuowane były już po zakończeniu seminarium, równolegle do koncertów organizowanych w ramach Bydgoskiego Jarmarku Wodnego na Rybim Rynku, w czasie wieczornego rejsu–parady na Brdzie, gdy uczestnicy seminarium płynęli statkiem „Władysław Łokietek” jak i następnego dnia, gdy ponownie z pokładu „Łokietka” zobaczyć można było najważniejsze i najbardziej atrakcyjne miejsca Bydgoskiego Węzła Wodnego, omawianego dzień wcześniej „w teorii”.

Za symbol efektów seminarium można uznać oczekiwania jak najszybszego udostępnienia wzajemnych kontaktów mailowych i telefonicznych oraz zbiorczej publikacji drukowanej i elektronicznej zbioru wystąpień – niezależnie od faktu, iż większość z nich była powielona dla uczestników seminarium. Wiąże się to także z faktem, iż wiele osób zainteresowanych turystyką wodną nie mogło wziąć udziału w seminarium, gdyż w tym samym czasie organizowali różnego typu przedsięwzięcia w innych częściach Polski.

Zebrani uznali za oczywiste, iż takie seminaria, pozwalające na konfrontację wiedzy, opinii i planów różnych środowisk zainteresowanych turystyką wodną, powinny być kontynuowane. Celowe byłoby jednak organizowanie ich przed rozpoczęciem sezonu, z lepszym przygotowaniem organizacyjnym i finansowym. Biorąc jednak pod uwagę fakt, iż pomysł seminarium zrodził się w czasie Targów „Wiatr i Woda” w końcu lutego tego roku, Centrum Turystyki Wodnej PTTK formalnie działa dopiero od 1 czerwca, nie posiadając jeszcze funduszy, etatów, lokalu etc. – zaś Komisja Turystyki Żeglarskiej PTTK ma równie skromne możliwości organizacyjno-finansowe, można uznać seminarium za wielki sukces.

Podziękowania dla całego środowiska bydgoskiego, w tym Fundacji „Kanał Bydgoski”, Bydgoskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej oraz Oddziału PTTK przy Klubie POW w Bydgoszczy - zaś imiennie dla Andrzeja Tomczyka (fundacja i BYLOT) i Edwarda Kozanowskiego (KTŻ ZG PTTK i Oddział PTTK) – doskonale wywiązujących się z roli gospodarza seminarium skierował Andrzej Tereszkowski. Docenił również pracę kol. Mirosława Czernego, nie tylko prowadzącego obrady, ale i przez wiele miesięcy przygotowującego seminarium, uzgadniającego wystąpienia, by tworzyły jak najbardziej kompletne omówienie problemów polskiej turystyki wodnej.

Jeszcze w czerwcu planowane jest w ZG PTTK robocze już spotkanie w sprawach oznaczeń i promocji szlaków wodnych (dla wielu uczestników interesujące było wskazanie na potencjał PTTK w wytyczaniu, znakowaniu, utrzymaniu i promocji szlaków turystycznych), jesienią zaś CTW PTTK planuje spotkanie z udziałem przedstawicieli związków miast i gmin, działających już na wielu szlakach wodnych Polski (rozważyć można powiązanie tego spotkania z targami Tour Salon i konferencją PZŻ).

Nadmienić należy, iż seminarium wykorzystane zostało do dalszej promocji konkursu o Nagrodę Przyjaznego Brzegu, którego już czwarta edycja trwa obecnie. Trafność idei tego konkursu potwierdzają powtarzane w czasie seminarium pytania, co można wspólnie zrobić, by polskie wody, polskie brzegi były bardziej przyjazne dla zagranicznych i krajowych zwolenników turystyki wodnej, dla osób żyjących na tych brzegach i chcących korzystać z możliwości rekreacji i sportu na wodzie. Dodać należy, iż seminarium było okazją do spotkania wielu Laureatów Przyjaznego Brzegu – i właśnie przyznane wcześniej nagrody dodatkowo mobilizowały, by na własny koszt przyjechać do Bydgoszczy, przygotowywać wystąpienia bez oczekiwania na honoraria itd.

Niemal równo z zakończeniem seminarium zaczęły się telefony i maile od osób na nim obecnych i nieobecnych, z prośbami o teksty wystąpień, udostępnienie wzajemnych kontaktów – a także po prostu podziękowaniami. Podsumowując – uznać należy, iż cele programowe seminarium w pełni zostały zrealizowane i potrzebna jest jak najszersza popularyzacja jego efektów.

PTTK zaś zyskało wielu nowych i przyjaznych partnerów dla idei przyjaznych wód i przyjaznych brzegów, którą chce realizować Centrum Turystyki Wodnej.
Andrzej Tereszkowski
Pełnomocnik Zarządu Głównego PTTK
Ds. Centrum Turystyki Wodnej PTTK

nadesłał: Mirosław Czerny
Apis 17.06.2007 4,374

0 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Żadne komentarze nie zostały dodane.

Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Niesamowite! (0)0 %
Bardzo dobre (0)0 %
Dobre (0)0 %
Średnie (0)0 %
Słabe (0)0 %
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies