Jak RZGW gospodaruje zbiornikami

10.09.2013
Jak RZGW gospodaruje zbiornikami
Choć nie ma powodzi, to teren Czarnowąs jest zalewany przez Małą Panew. Tak było w czerwcu tego roku - mówią mieszkańcy wsi i działacze Stowarzyszenia Nasze Czarnowąsy. Uważają, że RZGWwe Wrocławiu w ogóle nie bierze pod uwagę lokalnych uwarunkowań i bezpieczeństwa wsi.

- A jeśli już, to słuchają turawskich apeli o utrzymanie wysokiego stanu wód w jeziorze dla potrzeb turystyki. Tymczasem w jego działaniu to ochrona przeciwpowodziowa powinna być priorytetem - mówi Grażyna Frister, szefowa stowarzyszenia.

Działacze Stowarzyszenia Nasze Czarnowąsy proszą posłów o sprawdzenie zasad gospodarowania zbiornikiem turawskim. Choć nie ma powodzi, to teren Czarnowąs jest zalewany przez Małą Panew. Tak było w czerwcu tego roku - mówią mieszkańcy wsi i działacze Stowarzyszenia Nasze Czarnowąsy. Uważają, że Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu, pod którego opieką jest zbiornik retencyjny w Turawie, w ogóle nie bierze pod uwagę lokalnych uwarunkowań i bezpieczeństwa wsi.

- A jeśli już, to słuchają turawskich apeli o utrzymanie wysokiego stanu wód w jeziorze dla potrzeb turystyki. Tymczasem w jego działaniu to ochrona przeciwpowodziowa powinna być priorytetem - mówi Grażyna Frister, szefowa stowarzyszenia.

Działacze prowadzą obserwacje meteo i zapiski poziomów rzek zlewni Odry. Wynika z nich, że RZGW spóźnia się ze zrzutem wód z jeziora. Tak było w tym roku w czerwcu, po ulewach.

- Gdy zdecydowano o zrzucie, było za późno, rzeka już wezbrana. Mała Panew nie przyjmowała wód z rowów i woda ta dostała się do niektórych naszych domów. Zalała też do połowy wysokości bramek odnowione boisko. Teraz znów boisko jest odnawiane. Obawiamy się, że po kolejnym zrzucie wody zostanie zalane - mówią mieszkańcy.

Wnioskowali do RZGW o przekazanie zasad i instrukcji gospodarowania zbiornikiem turawskim. Po powodzi w 2010 roku, we współpracy z wojewodą opolskim ustalono bowiem, że ulegnie ona zmianie zwłaszcza w zakresie obniżenia maksymalnego poziomu piętrzenia i zwiększenia rezerwy oraz pojemności powodziowej, co w konsekwencji zwiększy bezpieczeństwo terenów położonych poniżej zbiornika.

- Najpierw nie otrzymywaliśmy tej instrukcji, potem, po interwencjach, owszem, ale nieaktualną, bo obowiązującą do 2005 roku. Czyli zlekceważono umowę z 2010 roku - mówi Frister.

Stowarzyszenie napisało więc maila do kilku opolskich posłów z prośbą o pomoc. Zareagował poseł Ryszard Galla. W swej interpelacji do ministra środowiska zadał m.in. pytanie o instrukcję zarządzania zbiornikiem wodnym w Turawie.

"Na przełomie maja i czerwca tego roku okazało się, że po raz kolejny zbiornik nie był przygotowany na przyjęcie zwiększonych ilości wód, okazało się też , że nowej instrukcji zarządzania zbiornikiem od 2010 roku nie ma” - czytamy w interpelacji poselskiej.

- Wysłałem ją dwa tygodnie temu, na ręce marszałek Ewy Kopacz, taka jest procedura. Liczę, że w ciągu kolejnych dwóch tygodni otrzymam odpowiedź - mówi poseł.

Pytania nto wysłane mailem do RZGW pozostały bez odpowiedzi, bo "sprawa wymaga szerszego zbadania” (tak twierdzi rzecznik prasowy RZGW). Do sprawy więc wrócimy.

źródło: nto.pl
Apis 10.09.2013 2,102

0 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Żadne komentarze nie zostały dodane.

Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Niesamowite! (0)0 %
Bardzo dobre (0)0 %
Dobre (0)0 %
Średnie (0)0 %
Słabe (0)0 %
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies