
W tym tygodniu Marynarka Wojenna zamówi w polskich stoczniach nowe niszczyciele min Kormoran II i patrolowiec - czytamy w "Rzeczpospolitej". Resort obrony w ciągu najbliższej dekady ma wydawać 900 mln zł rocznie na nowe okręty.
Do 2030 roku oprócz trzech jednostek przeciwminowych serii Kormoran flotę zasilą trzy nowoczesne okręty obrony wybrzeża (program Miecznik). Będą uzbrojone w broń rakietową i wymienne tzw. moduły misji, zawierające oręż przystosowany do aktualnych zadań oraz trzy mniejsze patrolowce.
W tym tygodniu Marynarka Wojenna zamówi w polskich stoczniach nowe niszczyciele min Kormoran II i patrolowiec - czytamy w "Rzeczpospolitej". Resort obrony w ciągu najbliższej dekady ma wydawać 900 mln zł rocznie na nowe okręty.
Do 2030 roku oprócz trzech jednostek przeciwminowych serii Kormoran flotę zasilą trzy nowoczesne okręty obrony wybrzeża (program Miecznik). Będą uzbrojone w broń rakietową i wymienne tzw. moduły misji, zawierające oręż przystosowany do aktualnych zadań oraz trzy mniejsze (1800 ton wyporności) patrolowce.
Resort obrony chce także zamówić trzy okręty podwodne. Pierwszy z nich ma znaleźć się na wyposażeniu armii w 2018 roku. Na razie w ministerstwie trwają analizy rynku i negocjacje techniczne. Umowa na budowę trzech niszczycieli zostanie podpisana z polskimi stoczniami jeszcze w tym tygodniu.
Jak donosi "Rzeczpospolita", to ostatni moment na rozpoczęcie modernizacji polskiej floty. Średni wiek okrętów to 28 lat - do 2020 roku wiele z nich pójdzie na złom. Ministerstwo Obrony Narodowej liczy, że inwestycja zapewni przełom w polskiej marynarce.