W Tczewie dyskutowano o ożywieniu Wisły

08.09.2013
W Tczewie dyskutowano o ożywieniu Wisły
Wisła nie jest ani tczewska, ani malborska, ale Skarbu Państwa. Dlatego to rząd musi podjąć decyzję o jej uregulowaniu - mówił Mirosław Pobłocki, prezydent Tczewa, a jego stanowisko poparło wiele innych osób. To właśnie w Tczewie samorządowcy, eksperci i dziennikarze rozmawiali, jak ożywić drogę wodną. Dyskusja ta, jak zresztą zauważyli sami zainteresowani, świetnie wpisała się w naszą akcję społeczną "Po drugie: Autostrada wodna na Wiśle". Wielu uczestników spotkania zgodnie przyznało, że najwyższy czas, by m.in. pomyśleć o możliwościach ożywienia żeglugi, by na rzekę powróciły stałe statki.

- Wisła nie jest ani tczewska, ani malborska, ale Skarbu Państwa. Dlatego to rząd musi podjąć decyzję o jej uregulowaniu - mówił Mirosław Pobłocki, prezydent Tczewa, a jego stanowisko poparło wiele innych osób. To właśnie w Tczewie samorządowcy, eksperci i dziennikarze rozmawiali, jak ożywić drogę wodną. Dyskusja ta, jak zresztą zauważyli sami zainteresowani, świetnie wpisała się w naszą akcję społeczną "Po drugie: Autostrada wodna na Wiśle". Wielu uczestników spotkania zgodnie przyznało, że najwyższy czas, by m.in. pomyśleć o możliwościach ożywienia żeglugi, by na rzekę powróciły stałe statki.

- W najbliższych dniach na biurko premiera Donalda Tuska trafi kompleksowa informacja związana z korzyściami, jakie dałoby ożywienie żeglugi - nie tylko turystycznej, ale także tej towarowej na Wiśle - mówił Zbigniew Ptak, członek Rady ds.Promocji Żeglugi Śródlądowej w Ministerstwie Transportu.

W naszym województwie od lat brakuje m.in. regularnych rejsów turystycznych. Dlatego też w Tczewie nie tylko rozmawiano, ale również testowano nowy tramwaj wodny Kinga wykonany z aluminium.

- Jednostka może zabrać na pokład maksymalnie 56 pasażerów, jest zadaszona, przestrzenna, odporna na korozję, a zarazem pali niewiele oleju napędowego - podkreślał Andrzej Sikorski, którego firma Alumilex Gdynia wykonała tramwaj.

Sikorski chce sprzedać statek. Jego cena to 1,3 mln zł netto. Tadeusz Wrycza, prezes Towarzystwa Żeglugi Śródlądowej Delta Wisły w Tczewie mówił, że ma nadzieję, iż katamaran kupią nadwiślańskie gminy, co pozwoliłoby uruchomić regularne rejsy np. na odcinku Tczew - Gniew.

Gminy nie są jednak zainteresowane nabyciem statku, mówiąc, że później miałyby m.in. finansowy problem z utrzymywaniem jednostki. Stąd w Tczewie już spekulowano w kuluarach, że udziałem w zakupie Kingi można zainteresować spółkę Zamek Gniew.

Uroczystość w Tczewie zorganizowali: Towarzystwo Żeglugi Śródlądowej Delta Wisły w Tczewie, Tczewskie Centrum Sportu i Rekreacji, Alumilex Gdynia i tczewska Fabryka Sztuk.

0 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Żadne komentarze nie zostały dodane.

Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Niesamowite! (0)0 %
Bardzo dobre (0)0 %
Dobre (0)0 %
Średnie (0)0 %
Słabe (0)0 %
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies