Pływający młyn "Bździel" zakończył rejs Wisłą

30.08.2013
Pływający młyn
Do przystani powyżej stopnia wodnego we Włocławku przybił młyn wodny "Bździel" z Muzeum Wsi Kieleckiej. Tym samym zakończył rejs, który rozpoczął 10 dni temu w Nowym Korczynie. Oczekujących nań na wiślanym brzegu "młynarze" przywitali chlebem wypieczonym z mąki zmielonej na tratwie. Chleb dzielił i rozdawał kapitan i prezes klubu wodnego "Kon-Tiki" z Pińczowa Piotr Siemiński.

Rejs młyna wodnego "Bździel" jest promocją ziemi świętokrzyskiej, polskiej wsi i także budowniczych repliki młyna, czyli klubu "Kon-Tiki".

Do przystani powyżej stopnia wodnego we Włocławku przybił młyn wodny "Bździel" z Muzeum Wsi Kieleckiej. Tym samym zakończył rejs, który rozpoczął 10 dni temu w Nowym Korczynie. Oczekujących nań na wiślanym brzegu "młynarze" przywitali chlebem wypieczonym z mąki zmielonej na tratwie. Chleb dzielił i rozdawał kapitan i prezes klubu wodnego "Kon-Tiki" z Pińczowa Piotr Siemiński.

Po wielu latach nieobecności na królowej rzek polskich pływający młyn znów mielił zboże. Na trasie rejsu na jego powitanie wypłynął wyszogrodzki tramwaj wodny „Vistula”. W Warszawie powitały go wystrzały petard i okrzyki: „Ahoj, załogo”. Wśród zgromadzonych byli minister gospodarki Janusz Piechociński, podsekretarz stanu z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi Krystyna Gurbiel oraz wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski. Wydarzeniu przygrywała Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Bodzentyna.

W Płocku doszło do małego zgrzytu. Mieszkańcy dowiedzieli się o przypłynięciu wodnego młyna dzień wcześniej, ale informacja w którym miejscu się zatrzyma była błędna.

- Choć organizatorzy akcji awizowali swój przyjazd do Płocka, z ratusza nikt im na ich list nawet nie odpowiedział. Dopiero po naszych pytaniach miasto zainteresowało się Bździelem i... zaproponowano nam nocleg w Płocku - informuje Krzysztof Wiśniewski (kwis).

Nie skorzystano z noclegu. Bździel odpłynął po ok. dwóch godzinach. Żegnały go dwie osoby. Rejs młyna wodnego "Bździel" jest promocją ziemi świętokrzyskiej, polskiej wsi i także budowniczych repliki młyna, czyli klubu "Kon-Tiki". Nazywa się Bździel, bo tak dawniej nazywano młyny wodne. Ma osiem metrów długości i sześć szerokości, waży ponad 5 ton. Są w nim żarna napędzane kołem wodnym – niezbędne do mielenia zboża. Załoga to cztery osoby i pilot (przewodnik) z doświadczeniem pływania po Wiśle.

Apis 30.08.2013 2,929

3 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • koj
    koj
    Super pomysł. Coś mi się widzi, że ten przewodnik to z Niepołomic Smile zaraził się Zygmunt Wisłą.
    - 30.08.2013 14:16
    • slepowron
      slepowron
      Minister ,rolnictwa,dał świadectwo interesowanie się rolnictwem.A tak niedawno po wyborach na klęczkach dziękował za wybranie.Uznanie dla kapitana ,że nie skorzystał z noclegu.
      - 30.08.2013 21:08
      • S
        slawekn2
        Takie bździele zostały uwiecznione na obrazie dawnej Warszawy autorstwa Canaletta

        http://commons.wi..._Praga.jpg
        - 01.09.2013 10:00
        Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
        Proszę Zaloguj by zagłosować.
        Niesamowite! (0)0 %
        Bardzo dobre (0)0 %
        Dobre (0)0 %
        Średnie (0)0 %
        Słabe (0)0 %
        Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
        Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies